Gdy miałem 8-9, czyli w 1998-1999 roku, miałem obsesje na anime Dragon Ball. Zdecydowałem sie wrócić do niego po tych dwunastu lat i zobaczyć czy nadal będzie mi się go przyjemnie oglądało. Przekonwertowałem go sobie na SE Zylo i zacząłem oglądać.
Było 6 minut po północy oglądałem odcinek po odcinku aż do 4 w nocy, każdy odcinek miał po 20 minut z hakiem. Czas płynął niezauważalnie szybko. Odłożyłem komórkę i pomyślałem czy by nie spróbować.
Przed wybiciem północy wypiłem mocną Yerba Mate. To mnie pobudziło, ciało o 4 nad ranem było już zmęczone, ale umysł w 100% świadomy, żadnych oznak senności.
W dobrym humorze położyłem się na plecach i zacząłem wejść w stan transu. W głowie nadal mi grała muzyka z Dragon Ball GT. To mnie strasznie motywowało. Przypomniałem sobie jeszcze o Songu SSJ 4 xD.
Przypomniało mi się w tym czasie jeszcze dzieciństwo, kiedy z kolegami bawiliśmy się w Sajan. Z minuty na minutę czułem przeogromną moc, przeszywającą mnie na wskroś, rosnącą coraz bardziej i bardziej.
Ciało już w tym czasie spało, rytm serca wzrósł tak bardzo, że myśłalem, że z piersi mi wyskoczy w każdym momencie. Czułem, że przez ciało przepływa mi zimna i gorąca energia, na przemian. W głowie miałem już tak skumolowaną energie aż czułem, że mi eksploduje. próbowałem ją przemieścić w dolne partie ciała, udało się. Energia się przeniosła do torsu, nóg i rąk. Serce nadal waliło jak oszalałe. Wiedziałem, że nic niemoże mi się stać, ale miałem nieuświadomione obawy.
Przed oczami miałem piękną kopulastą przestrzeń do której mogłem ,,wejść''. Przynajmniej tak czułem. Nogi zaczeły się nagle unosić, wiedziałem, że wyżej się nieuniosą, powstrzymywało je coś. Ciałem niemogłem poruszyć, po prostu niepotrafiłem i dobrze, pomyślałem. Chciałem zejść jeszcze niżej w trans. Miałem świadomość tego, że niewyjde z ciała przy tak niskiej relaksacji.
Zaczeło mnie coś boleć, to noga. Żaden skórcz, nic fizycznego. Musiałem obudzić swoje ciało, ból był nie do wytrzymania. Otworzyłem oczy, próbowałem poruszyć ręką, po chwili się udało, potem nogi, też wyszło, ból ustał.
Wstałem z łóżka, przeszedłem się po pokoju. Byłem szczęśliwy, tej nocy tez to powtórze.
Czyja to zasługa? Moja, Yerby czy DB?