Notatnik Dariusz_G,


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 01.05.2010 - 23:46
Otóż zacznę w ten sposób. Witam po kilku dniowej nieobecności. Oczywiście jak zwykle moja próba osiągnięcia oobe coś nie wyszła. Dziwne nie? Hehe. Było już ok, wszystko po kolei... Paraliż, wibracje, straszne skurcze mięśni, szarpanie za nogę i oczywiście ten krzyk. Nie wiem czy już o nim wspominałem, ale jeśli nie, to powiem teraz. krzyk kobiety przeżywającej straszne męczarnie. Wiem że to tylko jedna z hipnagogii, ale zawsze wprawia mnie on w stan melancholijny. No i dalej było tak: Poddaje się szarpaniu, zrywam się żeby spróbować złapać tę osobę co mną szarpie i złapałem... Mamuśkę jak mnie budziła w nocy, bo musiała jechać do apteki po lekarstwa dla siostrzyczki. Myślę sobie mniejsza o to. Spróbuję gdy wróci. No i po powrocie mamuśki pomogłem jej zaaplikować lekarstwa Amelce, po czym powróciłem do cieplutkiego łóżka. I znów skupienie, ciało jak pusty bambus, szarpanie, zrywam się i widzę: w pokoju wszystko poprzestawiane, jakieś postacie krążą po domu nie zwracając na mnie uwagi, widzę mojego kota jak mości sobie miejsce na zagłówku mojego łóżka. Jednak kątem oka widzę obok siebie kogoś w białym kapturze. Co dziwne gdy zwracałem się do niej/jego, w rezultacie widziałem uśmiechające się usta. Gdy próbowałem skupić wzrok na owej postaci rozmywała się ona po czym pojawiała się z mojej drugiej strony delikatnie klepiąc mnie po ramieniu. Zero uczuć, nic. Żadnych odczuć, przekazów myślowych... Tyko ten szczery uśmiech. Tak zawsze się do mnie uśmiechała moja dziewczyna. Najpiękniejszy uśmiech jaki tylko widziałem.... Jednak brakowało mu uczuć. Dziś spróbuję powrócić do tego bytu, spróbować nawiązać rozmowę, dogadać się... No nic. Widzę iż się rozpisałem za bardzo. Pozdrawiam i życzę sukcesów wszystkim astralnym podróżnikom :)

entry 22.04.2010 - 17:06
Hehe. Co prawda w końcu wyszedłem, i jestem tego pewien na 100%. Jak już gdzieś czytałem, to się wie :) Ale jestem fajny co? No ok ok. Starczy, bo się rozkręcę xD Mam tylko jeden problem. Mianowicie niezupełnie wiem jak się tam poruszać... Gdy spróbowałem pomyśleć o danym ruchu, nic się nie wydarzyło, jednak gdy się poruszyłem znalazłem się w łóżku. jednak po chwili przekręciłem się na bok i okazało się iż leżę obok siebie. Zupełnie nie łapię sterowania. Pochrzanione jakbym w devil may cry grał na klawiaturze... A kto jeszcze nie wyszedł i usilnie próbuje się wbić proponuje przesłuchanie "Cztery szachetne prawdy" (Dzięki Raziel^^). Po położeniu się spać nuciłem w myślach refren :) Ale super. Lecę znowu.

entry 20.04.2010 - 13:42
Powiem tyle: Alkohol szkodzi postrzeganiu astralnemu, blokuje wywołanie wibracji i ma się po nim kaca. Po wczorajszej libacji alkoholowej, czuję się fatalnie, na dodatek nie mogę wywołać wibracji. Pewnie jest to spowodowane szkodliwym oddziaływaniem alkoholu... Ale wypić czasem trzeba ;) I zdrówko za oobenautów również było. Nawet podwójne ;]

entry 19.04.2010 - 17:04
Dziś dzień pełen prób. Chyba mam jakieś problemy z zasypianiem w dzień, lecz mimo to nie przestaję próbować. W nocy doznałem dziwnego uczucia, jakbym miał podczepione jakieś linki, sznurki, etc. do ramion i ktoś nimi mnie podnosił. Co dziwne gdy tylko rozejrzałem się po pokoju unoszenie się zatrzymało. Wpadło mi na myśl, że miałem iść nakarmić kota i sprawdzić plan zajęć w pracy na kolejny dzień. Po sprawdzeniu wszystkiego ( o dziwo wszystko pamiętam ) zerwałem się na łóżku do pozycji siedzącej. Czy to było to słynne oobe? Tu Wasza "brocha" wytłumaczyć to, bo Ja jestem ciemny. A co do odczuć, to czułem tam tyko obecność kogoś, komu mogę we wszystkim zawierzyć i emanowało od niego bezgraniczne zaufanie. Nic więcej. Pozdrawiam i idę zaraz dalej kombinować, tylko coś zjem :)

entry 18.04.2010 - 22:06
Hmm. A więc tak. Powiem od razu, iż nigdy nie postępuję wg. ściśle ukazanej ścieżki. Otóż w oobe nie ma żadnej różnicy. Moje przygody z oobe... Od moich 16- tych urodzin paraliże senne, hipnagogi. Strach. Już dawno się go wyzbyłem, co nie oznacza iż wcale go nie odczuwam. Próbując odnaleźć własną drogę w świat astralny nie raz zdarzało mi się przerazić. Ale zawsze wiedziałem iż jest to strach uwarunkowany przeze mnie i wiem, że olewając go dokonam wiele. A więc żeby nie przynudzać. Chcę osiągnąć oobe. Ale nie wg. schematów działań i różnych opracowanych metod, lecz sam. Wiem iż zawsze istnieje droga, inna dla każdego z nas. I ja chcę tą drogę odnaleźć. Wielu się spyta: To po co właściwie się tu pojawiłeś?. Moją odpowiedzią będzie: Ponieważ chcę się podzielić moimi odkryciami i spostrzeżeniami z tamtego "wymiaru"(dziwnie brzmi co?). A więc tak. na chwilę obecną potrafię: położyć się spać, wywołać wibracje i nie zwracać uwagi na hipnagogie. Więc jak widzicie. Zapewne długa droga przede mną, lecz wierzę iż z Waszym wsparciem i moją determinacją osiągnę wiele. Tyle na dziś. Dziękuję i Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

 
Mój obraz