VitiDeii's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

6 Stron V   1 2 3 > » 
entry 29.01.2011 - 15:25
Otóż dzisiejszej nocy miałem Świadomy Sen? Przez całą noc się budziłem, a nad ranem nie mogłem nawet zasnąć, pełno myśli w mojej głowie ostro nie dało mi zasnąć. Włączyłem sobie na komórce muzykę i słuchając jej zacząłem przysypiać. Sen rozpoczął się tym, że byłem w małym pokoju, gdzie zauważyłem jak na łóżku leży jakaś dziewczyna. Na początku nie mogłem jej rozpoznać, ale po chwili wpatrywania się rozpoznałem swoją starszą siostrę (która niedawno się wyprowadziła). Zauważyłem jednak, że od pasa w dół nic nie ma, jedynie samo tułowie. Postanowiłem iść do dużego pokoju zapytać się młodszej siostry, czemu starsza siostra wróciła. Pomyślałem, że mogła mieć wypadek, a po za tym to gdzie jej nogi? I wtedy mnie oświeciło! Przecież człowiek prawdopodobnie by nie przeżył, bez połowy ciała, więc to sen. Spoliczkowałem się, ale nic nie bolało. To na pewno sen! Postanowiłem wznieść się w górę, ale nie mogłem. Zauważyłem, że młodsza siostra wstaje z łóżka, ale co tam, przecież to sen. Poprosiłem wtedy niefizycznego aby do mnie przyszedł. Za oknem zauważyłem idącego w moją stronę potwora-pluszaka, który miał z 10 m wysokości. Nagle zaczęło mnie spychać w głąb pokoju, tak jakby taki mocny wiatr. Czułem, że jeżeli czegoś nie zrobię to wszystko się zaraz skończy. Zrobiłem zatem mały unik i podszedłem do okna. Za oknem lato (aż się rozmarzyłem). Postanowiłem przeniknąć przez szybę, ale się nie udało, więc wyszedłem przez drzwi na balkon. Na dworze jakiś starzec grabił śmieci. Zapytałem się go, czy to on jest niefizycznym. Wtedy on odpowiedział, że mnie zawiezie. Zapytałem się zatem, jak wydostać się z balkonu. On odpowiedział, że nie da się wydostać, bo to jest więzienie. Zapytałem się go jeszcze o coś, ale nie słyszałem jego odpowiedzi, bo zagłuszyła mi ją muzyka z komórki, po czym wszystko się rozwiało.

entry 25.01.2011 - 16:27
Już minął rok jak zainteresowałem się OBE. Przez ostatni rok moje życie zmieniło się na lepsze, nie wiem czy to zasługa tego wszystkiego, czy to po prostu zbieg okoliczności. Moje osiągnięcia przez ten rok nie są imponujące, ale jakiś smak tego wszystkiego poczułem i cieszę się, że zacząłem praktykować wyjścia z ciała. To wszystko co dzisiaj mam do przekazania. Mam nadzieję, że następny rok przyniesie mi więcej wyjść oraz LD i wydarzeń z parapsychologią związanych

entry 03.01.2011 - 15:16
Wczoraj w nocy położyłem się wcześniej spać, aby mieć czas na próby wyjścia. Położyłem się wygodnie i leżałem spokojnie zrelaksowany, aż będę miał szansę wyjść. Prosiłem także niefizycznych o wyjście, ale po godzinie może później jak poczułem zmęczenie psychiczne to się poddałem. Zasnąłem i oto co mi się przytrafiło. Siedzę przed kompem i odpisuję koleżance na fejsbeku, ale za każdym razem wyświetla mi się nie to zdanie które chce jej napisac. Robią masę błędów i gdy byłem już w połowie poprawnego zdania, zasnąłem przed laptopem. Usłyszałem jeszcze krzyk siostry, która mówiła, że znowu zasnąlem przed komputerem. Poczułem ciągnięcie, starałem się wyjść z ciała, odpychalem się od "ścian" nogami, a na końcu nawet zlapałem "kogos" kto mnie ciągnąl za rękę.. Nagle wszystko ustalo. Nie wiem czy wyszedłem czy to był tylko LD, ale gdy wszystko ustało pomyślałem, że zawsze jak mam takie coś to jeszcze nie koniec. Wstałem z łóżka i był półmrok. Chciałem sprawdzić czy to sen więc uszczypnąłem się, a następnie kilka razy walnąłem po twarzy i nogach, ale nic nie poczułem. Nastepnie chciałem rozjaśnić ten mrok, więc kucnąłem i zacząłem pocierać podłoge mówiąc "jasność" a nawet "wyjasnienie" (nie wiem dlaczego tak mówiłem). Niestety to nic nie dało. Postanowiłem wznieść się, ale także nie moglem. Zacząłem wątpić w wyjście, czy też LD, tym bardziej, że zaczęła budzić się moja siostra, a ja nie chciałem wyjść na kretyna, który wali się po twarzy. Poszedłem zatem do łazienki. Spojrzalem w lustro i zacząłem dostrzegać siebie, i wtedy zwątpiłem jeszcze bardziej, bo wydawało mi się, że nie powinienem widzieć własnego odbicia. Postanowiłem włączyć światło, ale ani światło w łazience, ani w łazienkowej szafce nie chciało się zapalić. Wyszedłem z łazienki i udałem się do dużego pokoju. Tu już nic prawie nie widziałem, tak jak bym jeszcze zamknął powieki. Słysząłem głos siostry, która mowiła mi abym na coś spojrzał, a ja nie mogłem. Przestraszyłem się, że ośleplem i chcialem jak najszybciej otworzyć oczy i to skończyło się przebudzeniam. Gdy już się obudziłem zwrociłem uwagę na jedną rzecz. Otóż w tym LD lub wyjściu mój pokój był taki jak przed przemeblowaniem we wrześniu. Dozobaczenia

entry 02.01.2011 - 14:02
Ostatnio jedyne co mi się przytrafiło to wczoraj nad ranem, gdy po sylwku odsypiałem swoje miałem sen. Był to jeden z ciekawszych snów, ale nie o sen tu chodzi. Gdy miałem dowiedziec się w nim o coś ważnego wtedy poczułem jakby ktoś mnie popchnął. Otworzyłem oczy i wtedy poczułem tak jak by moja dusza właśnie spadła do ciała. Poczułem walnięcie, ale nie swoim ciałem jak to czesto bywa, tylko czymś w rodzaju świadomości, która udeżyła o łózko. Otworzyłem oczy, aby sprawdzić, czy ktoś mnie nie popchnąl, ale wszyscy spali.

entry 10.10.2010 - 15:26
Witam, dawno mnie nie było :/
Zająłem się życiem prywatnym opuszczając trochę zajęcia z LD i OBE, ale dzisiaj przynajmniej coś się udało!
Zmęczony poszedłem spać (właśnie przed chwilą wstałem :]), po tym jak siostra mnie obudziła przekręciłem się na drugi bok i znowu poszedłem spać. Później znowu jakby coś mnie obudziło i pomyślałem o wyjściu z ciała (zostałem obudzony we śnie) i po chwili starań zaczęło mnie rwać tak jak to się dzieje przy wyjściu z ciała. Niestety próba się nie powiodła, zatem otworzyłem oczy i wstałem z łóżka. Pokój był prawie pusty, jedynie miał dwa łóżka i całkiem inna tapetę na ścianie. Wyjrzałem za okno, był tak piękny dzień jak dzisiaj, tylko że okolica się nie zgadzała. Za oknem było ładniej niż zwykle jest, zdziwiło mnie to i dało do myślenia. Wiedziałem, że to Świadomy Sen, ale bałem się, że mogę się mylić i po wyskoczeniu z okna się zabiję, jeżeli to co widzę dookoła okaże się prawdą. Jednak po chwili upewniłem się, że to sen lekko zaczynając lewitować, a raczej przechylając się w bok zamiast upaść po prostu nadal się trzymałem, jakby mnie coś podtrzymywało. Postanowiłem wykorzystać ten LD i postanowiłem polatać. Tu właśnie popełniłem błąd :/ Zamiast wylecieć z pokoju przez okno, postanowiłem wyskoczyć przez okno i dopiero wznieść się w góre. Niestety po wyskoczeniu zacząłem szybko spadać w dół i się obudziłem. Tu pytanie do doświadczonych: Dlaczego się obudziłem zamiast zginąć? Słyszałem, że śmierć we śnie jest jednym ze sposobów przejścia z LD do OBE

6 Stron V   1 2 3 > »   
Mój obraz