morris'owe opowiesci


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 19.04.2009 - 11:35
witam wszystkich serdecznie.
jestem nowy -dziś dopiero was znalazłem i mam nadzieje ze trochę was rozruszam :)

mam na imię Maurycy.34lata,a może 35,niepamietam bo ostatni rok z zycia przepilem.
jestem z warszawy,kocham wroclaw(mieszkalem tam kilka miesiecy)

kocham
alkochol (juz niedlamnie,bo swoja wanienke wypilem,a pozatym alkochol wyklucza inne moje pasje)
kobiety (juz niedlamnie bo mam wspaniala partnerke i czekam na coreczke)
gitare (jak najbardziej)
oobe (niepraktykowalem od 5-7 lat,mialem okolo 2 nieswiadomych wyjsc,5 swiadomych i mase ld)

w miare wolnego czasu opisze swoje wczesniejsze przygody jak i to co sie wydazylo ze kiedys zostalem wyzucony na sile z ciala-a dokladniej jak sam sie z niego wyzucilem.


ciesze sie ze was znalazlem bo 7 lat temu gdy pierwszy raz wypadlem z ciala pomyslalem sobie ze zwariowalem,bylem nawet u psychiatry i innych reprezentantow medycyny,ale psychiatra przepisal mi proszki nasenne,a psycholog stwierdzil ze albo on jest debilem albo ja :) pozniej przez rok przeczytalem okolo 200 ksiazek z tematyki ogolniepojetej ezoteryki w tym obie trylogie i sugiera. bylem rowniez na szkoleniu w polskim instytucie monroa w wisle, no i ta wiedza w zderzeniu z realnym swiatem sprowadzila mnie do tego ze poraz drogi poczulem sie jak czubek. wtedy wrocilem do swiata materii i tkwie w nim do dzis-przyplacajac to rozwojem mojego alkocholizmu. to tyle w skrucie omnie ,reszty sie dowiecie z czasem.
pozdrawiam was cieplo i mam nadzieje ze dozobaczenia dzis w nocy w astralu

moje gg 1481 (zawsze gdy jestem to za chmurka)


edit......o poranku

kto z dowcipnisiow dzis w nocy pomagajac mi przy wyjsciu ciagnal mnie za jezyk?? hihi :)
pelny opis w notatniku

entry 19.04.2009 - 11:19
dzis bylem aktywny az do 6 rano. polozylem sie niemialem na nic ochoty.ale mimo wszystko zalozylem swoje sluchy na uszy i postanowilem dac sobie szanse na wyjscie. zaczalem sluchac obe-muzyczki. oczy mialem zamkniete,zmeczenie i relaks wziely w gore-zasnalem.
spie spie spie ale swiatla niezgasilem i czuje jak nocna lampka swieci mi prosto w oczy. "kurwa mac zaklalem niezgasilem swiatla i teraz bede musial sie uniesc." zaklalem w duchu. otworzylem a lampka jest zgaszona....za oknem szarowka.......

9 rano
po przebudzeniu moje cialo sie juz ocknelo,ale umysl byl jeszcze w pól-snie,ktorego niebede opisywal bo jego tresc byla tylko odreagowaniem na wydarzenia dni codziennych.


entry 18.04.2009 - 13:45
polozylem sie okolo 1 w nocy. przez 15 min relaksowalem sie i staralem sie wyzbyc lekow z tego swiata poprzez akceptacje swiata takiego jakim jest,proszac jednoczesnie o to by przybyli do mnie ci ktorzy pomoga mi sie wydostac i o powrot do zdrowia bo od tygodnia ciezko choruje. powoli zaczalem odczuwac w sercu milosc i spokuj.
jednak za oknem halas co chwila jakies auto przejezdzalo. zalozylem wiec sluchy na uszy i puscilem sobie monroowe piski.natychmiast poczulem drzenie pod powiekami. ale niejest dobrze wlaczyla sie lodowka bo mam aneks kuchenny w pokoju. mysle sobie to to lipa,ale po chwili glos mi mowi w glowie zsynchronizuj sie z nia. i natychmiast wracam do stanu bezmyslu z lodowka jako kolejnym trzasko-piskiem :)

po jakims czasie czuje ze sie zaczyna ,nieczuje juz ciala,slysze wlasny oddech,i nagle moj jezyk znajduje sie poza ustami ktos go poprostu wzial w palce i wyciagnal. leze tak z tym wywieszonym jezykiem staram sie dostroic ale niepotrafie,po chwili wlacza sie moj analizujacy mozg i po ptokach.

piski wciaz trwaja,bardzo szybko wylaczam myslenie i odplywam.
moi wspoltowazysze sa znow obok mnie.
podnosza moja noge do gory ,mam na niej piekne kowbojskie buty,a na realnej nodze ktora jest pod spodem mam dluga skarpetke w paski zaczynam sie smiac bo przeciez niesypiam w skarpetkach- znow sie roztrajam.

wyciszam sie radosny ,ale slysze glos oki maurek na pierwszy raz po takiej przerwie ci wystarczy.
trening czyni mistrzem,a my mamy czas.
ale niebylbym soba gdybym sie niezbuntowal.

wyciszam sie ,jestem bliski stanu wylaczenia i nagle jakby mi ktos wbil lokiec w zebra ,zabolalo tak bardzo ze az musialem sie podniesc.
o nie w konia to ja robie a nie mnie. dąze znow do jaknajszybszej synchronizacji.......i bum !!
tym razem prąd w calym ciele tak na oko 220volt.

tym razem sie poddaje ,ale revolta jest juz blisko-wiem o tym.
przekrecam sie z plecow na bok zapalam papierosa
dziekuje wam moi pomocnicy i zapraszam was rowniez dzisiaj.