|
|
Witajcie W nocy znowu ćwiczyłem, i doszedłem znowu dalej niż sądziłem. Położyłem się o 23:00, zacząłem się relaksować, rozluźniałem ciało i czekałem aż dojdę do granicy snu i jawy, przed oczami (zamkniętymi) cały czas latały mi obrazy z całego dnia, próbowałem z całych sił nie usnąć, nie dałem rady, film się urwał, obudziłem się o 7 rano, i tylko pomyślałem że zasnąłem, eeh. Muszę się lepiej koncentrować, to trudne, i to bardzo, ale się uda. Pozdrawiam
Kolejna noc, i coś lepszego. W nocy kilka razy się starałem, efekt? Usnąłem. Jednak nad ranem ok. 6 godziny obudziłem się, zacząłem się skupiać i, coraz lepiej. Doszedłem do wibracji, przynajmniej tak mi się zdaje, czułem mrowienie całego ciała, i czułem jak moje ciało astralne chce wyjść, nie wytrzymałem, musiałem zmienić pozycję, eeh. Miałem sen, o śnie, jakieś pustki, wszędzie szaro, dziwnie. Ćwiczę przy okazji LD, może się w końcu uda.
Tak, kolejny raz próbowałem, i usnąłem, nic nowego. Próbuję teraz wejść w świadomy sen wcześniej, testuję się za dnia, w nadziei ze w nocy się wybudze. Może dzisiaj spróbuję 4+1, zobaczymy. Śniła mi się wieś, eeh, stare czasy... Wkrótce mi się uda, na pewno !
Kolejna próba, eeh. Co tu pisać, po prostu nie wytrzymałem, przez jakiś czas miałem przerwę i koncentracji nie mam takiej, co jakiś czas coś mnie denerwowało, czy to swędziało, czy cokolwiek innego. Trzeba ćwiczyć koncentracje. Ma ktoś może jakieś ćwiczenia pomocne? Maaciex
Tak jest, w końcu postanowiłem spróbować. Mała przerwa przez szkołę, czas żeby psychicznie dorosnąć, druga strona jest naprawdę blisko, trzeba wierzyć że się uda. życzcie mi szczęścia.
|