Soly's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V   1 2 3 >
entry 17.03.2015 - 13:15
Byłem na placu, czegoś na wzór pięknych polskich rynków. Uczestniczyłem w jakieś politycznej manifestacji, uświadamiałem starsze kobiety na czym polega ekonomia prawo itp. a żeby mogły głosować z sensem. Trochę później pojawiła się kobieta, która niegyś była ważna w moim życiu. Spacerowała z dwoma koleżankami, bardzo się cieszyła :)
Na wiecu/pikiecie nie wiem dokładnie co to było, towarzyszyła mi również koleżanka której realnie nie znam, powiedziałem jej że niedługo wróce i odszedłem bez wytłumaczenia. Zacząłem śledzić trzy dziewczyny by móc ją widzieć. Miałem wtedy miłe uczucia, czułem że będzimy znowu się lubić, że wszystko znowu jest ok. Dzięki temu byłem bardzo szybki i mogłem się spokojnie przemieszczać niezauważenie. W końcu mogłem także skakać i utrzymywać się wysoko w powietrzu. Przypomniałem sobie że przecież wcześniej do mnie dzwoniła i wszystko było pozytywne(oczywiście tylko w śnie). Skupiłem się na skakaniolataniu, wleciałem na wysoki budynek na którego szczycie znalazłem dość gruby portfel, w środku było sporo pieniążków. Postanowiłem się cofnąć do mieszkania gdzie poznałem profesora którego imienia nie pamiętam i jego żone. Byli zachwyceni że potrafie skakolatać, a profersor wytłumaczył mi na czym polega ten fenomen. Zaprzyjaźniliśmy się, cieszyłem się że poznałem kogoś kto poprowadzi mnie przez świat pytań na które nie mogę znaleźć odpowiedzi.
Jeszcze się pojawiła chwila tęśknoty za dziewczyną którą śledziłem. Do koleżanki z początku snu nie wróciłem.
Na końcu snu dobrze się najadłem :)

entry 16.04.2014 - 18:23
Mam dzisiaj strasznego lenia.
Nie umiem znaleść słów co by tu na wstępie, więc przejde od razu do snów.
I to tak króciutko raczej.

1. Sen Wczorajszy. Jestem w lesie biegam z kimś jak zwykle poczucie misji. Dobiegają dwie osoby i biegamy w 4. Nagle zewsząd pojawiają się mrówki na które mam fobie ;/
Są wszędzie! łażą po ziemii i na każdym drzewie. Chociaż nie łaziły po mnie. Czułem tylko ruszającą się ziemie od ich ilości i na każde drzewo które spojrzałem zaczeły się ubierać w ich legiony. Brrr.. ;/
Tych dwóch gości którzy dobiegło są jacyś lepsi i potrafią je odganiać. Biegali coraz szybciej i skuteczniej je odganiali. A ja zostałem z tyłu z osobą która spotkałem jako pierwszą. Nie dajemy sobie tak dobrze rady i odganianie zajmuje nam dużo czasu. Zostaliśmy sami i odganialiśmy mrówki na skale swoich możliwości. W końcu tylko ja to czyniłem a on stał pasywnie i się na mnie patrzył.

2. A to był bardzo dzisiaj fajny sen. Dostałem polecenie aby znaleść bardzo ważny pendrive z pokładami istotnej wiedzy. W tym celu wysłano mnie i rodziców do miasteczka. Mieszkałem w hotelu sam a rodzice w jakimś innym, chciałem mieć spokój i swobodę w działaniu. Miejscowośc była przemysłowa, wiekszość tutejszych mieszkańców pracowało w wytwóniach i fabrykach. Swoją drogą kilka razy w ciągu kilku lat śni mi się podobne miasto. Nie jest za wielkie, tak liczy może z 20-30tyś. ludzi. I zawsze dzieje się tu coś głebokiego i ważnego dla mnie. Ciekawe osoby i sytuacje się tu spotyka. Miasto wydaje się opustoszałe jednak z biegiem snu ludzie się pojawiają. Chodziłem po budynkach szukałem wskazówek, tekstów, rozmawiałem z paroma osobami.
W końcu doszedłem gdzie jest to ukryte. Zabrałem ze sobą rodziców i poszliśmy na wytwórnie przemysłową wśród łąk za miastem. Nikogo tutaj nie ma. W kantynie zagrałem sobie na maszynie i wygrałem bardzo ładną kwotę :) To tak przejściowo żeby się rozluźnić.
Chodzę z rodzicami korytarzami i trafiamy na ostatni z nich. Długi na 100-200metrów z pomieszczeniami po bokach. Wchodzimy do jednego z nich i znajduję system któy otworzył tajne przejście, mały tunel lekko pod sufitem. Przechodzimy przez niego i tafiamy do podobneo korytarza. Idziemy przez jego całą długość do ostatnich drzwi na prosto. Jest to mocno zakurzone pomieszczenie z starymi szafkami. Nikt by tu niczego nie chciał szukać jednak ja zaczynam oglądać wnętrza szuflad. I znajduje woreczek a w nim małe pudełeczko i obok owy pendrive. W pudełku było coś co bardzo ucieszyło rodziców:)
Biore urządzenie i mówię że lepiej się stad czym prędzej wynośmy. Zmierzamy do początku korytarza. Przed nami hala produkcyjna i po prawej wyjście. Mówię sobie O NIE! Przyjdą za chwile pracownicy(czułem że to bardziej strażnicy tego pendrive'a i tajemnic a nie prawdziwi pracownicy). I zaczeli przychodzić na hale. Byli chłodni. Nie zdążyliśmy zniknąć im z pola widzenia i od razu potraktowali nas jako wrodzy intruzi. Zaczeła się ucieczka przed nimi. Byłem bardzo zwinny i industrialna przestrzeń pozwoliła mi na szybkie i skuteczne wydostanie się z budynku na powietrze. Zaczynam biec bardzo szybko w strone drzew i zarośli aby schować się na tyle blisko żeby pobiegli gonić mnie dalej - najciemniej pod latarnią. Jednak plan się skomplikował bo rodzice nie biegli tak szybko jak ja. Zrobiło mi się okrutnie smutno. Doganiali nas. Bałem się że strace bliskich. Stanąłem w miejscu godząc się z niepowodzeniem zadania. Teraz miałem zamiar bronić mamę i tatę nie ważąc na siebie. Oczekując starcia z pracownikami sen się urwał.

Sny z tym niedużym, ale niemałym przemysłowym miastem są czymś czego nie mogę ciągle zrozumieć, lecz bardzo pragnę się w nich poruszać. Śnię o nim rzadko, ale zawsze są bardzo żywe i dostarczają wielu nieznanych mi emocji i rozkmin.
Można je przyrównać do miast po upadku bloku radzieckiego. Zarosnięte przez rośliny domy, tynk opadający z ścian. Pootwierane drzwi starych centrów handlowych. Nieskoszona trawa, zardzewiałe place zabaw. Często panuje półmrok, to bardzo głeboki, przyjemny dla mnie klimat. Na pierwsze starcie wyludnione, później pojawiają się ludzie i zawsze ktoś ważny do rozmowy. Kiedyś spotkałem tam dziewczynę opowiadającą mi o losach jej rodziny. Teraz myślę sobie czy ona nie jest właśnie moją Animą z poprzednich snów. Ciekawe.

Pozdrowionka ! :)

entry 10.04.2014 - 16:34
Siema.

Sniła mi się przyjemna sytuacja z sympatyczną Czeszką, chociaż sam podejrzewałem że nią nie jest ;p Wszystko działo się w wielgachnej łaźni, która swoją drogą bardzo często mi się śni. Dziewczyna pozwoliła mi wejść z nią pod prysznic. Fajnie było.

-------------------------------------------------
Przebudziłem się po 5 nad ranem tak jakoś. Długo nie mogłem usnąć, w sumie mnie to ucieszyło ponieważ wiedziałem że to może być dobra okazja na oobe.
Zasnąłem. Postanowiłem we śnie położyć się na łóżku i zacząć relaksacje. Jeej.. w końcu nauczyłem się osiągać wibracje przez LD. Chwilę po tym jak zacząłem się uspokajać pojawiła się pustka, te cudowne uczucie całkowitej neutralności. Czując że się śni i leży w swoim rzeczywistym wyrku. Cudownie myślę, potrwałem w tym stanie by być może łatwiej go osiągać przy następnych próbach. Postanowiłem się poddać wibracji, jakie to świetne że nie bolały mnie oczy a i mogłem sobie wkręcić że nie oddycham co dało mi całkowite skupienie i spokój, wcześniej zawsze mnie to męczyło. Przez LD tego kompletnie nie czuć, suuuper!
Więc wibracje przyszły z wielką łatwością. Przy pierwszych wibrach dałem sobie za cel po prostu je przetrwać i się nie wybudzić. UDAŁO SIĘ! :D
Przy drugich starałem utrzymać je jak najdłużej żeby się do nich swobodnie przezwyczaić. Też bardzo pozytywnie, poczułem że jestem gotowy na oobe za którym tak mocno tęskniłem przez lata.
Trzecia wibracja -> Bardzoo mocna, gdzie po czasie te wyciszenie. Poczułem że poruszam się astralnym ciałem. EUFORIA!.
Trzymam zamknięte oczy. delikatnie się kołysam żeby się nie śpieszyć. Ok ciągle jestem. To teraz muszę się jakoś oderwać. Postanowiłem skulać się z łóżka. BUM, dalej trwam. Wślizguje się pod łóżko, pomyślałem że troche popatrze jak wygląda tam interakcja z otoczeniem. Więc otworzyłem tam oczy, kilka głebokich spokojnych wdechów trzymając się desek. Wciąż się nie budzę, jest ok. No dobra to pora poczuć naturę astrala. Chwytam się desek i odpycham się po plecach wzdłuż łóżka. Nie było go końca, śmiałem się że może w miejscu się ślizgam:D Porobiłem tak chwilke i przestałem. Wysunałem głowę spod łóżka. Poleżałem tak chwilkę. Zanim oobe się skończy chciałem zobaczyć siebie śpiącego jako dowód. Próbuje się wdrapać na łóżko jednak zamiast tego odpycham się w powietrze lewitując. I patrzę na łożko. eże sobie smacznie, podotykałem trochę swoje fizyczne ciało po ramieniu, ciekawe uczucie bardzo!:)
Chyba za mocno zacząłem szarpać fizyczne ciało i tak się obudziłem.
Oprócz samego OOBE cieszę się że znalazłem sposób aby osiągać wibracje przez LD i na dodatek w nich trwać i nie budzić się. Co jakiś czas miałem stan wibracji ale budziłem się albo odchodziły a sen trwał dalej, po dwóch czy trzech latach przerwy wola chęci wyjścia powiodła się! Dzięki temu mam nadzieję że furtka do astrala będzie otwarta przez kolejne noce :)

Pozdrawiam ^^

entry 02.04.2014 - 09:43
Dzieńdobry :)

Od tych tabletek na rzucanie palenia czuje sie leniwie i zaczynają mnie nękać koszmary, to po nich bardzo możliwe na początku, mam nadzieje że wkrótce to minie.

Jestem w soim starym domu. Jest śnieżek i jest ślisko, ubieram więc rolki od dzieciaka na nich nie jeździłem a to fajna frajda zawsze była. I sobie zjeżdzam z górk zasuwam po całej ulicy robię ostre zakręty, bardzo to było fajne :)
Śnieg topnieje. Do sąsiada przybywa ekipa budowlana i zaczyna rzucać we mnie wielkimi głazami z jakiś katapult chyba. Uciekam do domu a tam okazuje się że oni zajęli też mój dom. Wkrótce zaczynają rzucać wielkimi kamieniami w dom sąsiadów na przeciwko. Pozbijali szyby w ich aucie i celowali w ich dzieci jednak nie trafiali. Pod koniec dnia spoglądam przez okno a tam deszcz strzał, to także była ich sprawka. Dwukrotnie trafili z małą dziewczynkę. Pobiegłem zabrać mamę do piwnicy bo strzały przebijały dach.
Postanowiłem z nimi porozmawiać i poudawać że jestem im lojalny. Po krótce dowiaduje się ich dalszych planów i postanawiam zadzwonić po pomoc przed rozpoczęciem ich działania. Tak kończy się nie za przyjemny sen. Obawiam się że może być więcej tego podobnych koszmarków ;/

Miłego dnia ! ; )

entry 01.04.2014 - 14:10
Hej ;-)

Ogólnie to tęsknie..
Uświadomiłem sobie że egoizmy mocno nam kłody pod nogi rzucają, tymczasem Dusze za sobą tęsknią ponad to wszystko. Jest tak?

1. Jechałem z kuzynem busem po jakimś terenie przemysłowym. Wybraliśmy drogę na skróty która była w trakcie budowania. Po czasie skapneliśmy się że odwrotu nie ma to jechaliśmy dalej. No i oczywiście ugrzęźliśmy między metalowymi płotami. : )

2. Wychodze z kumplem na miasto gdzie nikogo nie ma. Tylko patrol policji który co rusz nas spisuje i nagrywa. W końcu zaczynamy z tego żartować co powoduje na twarzy stróżów prawa uśmiech i zaczynają pokazywać nam nowe gadżety(a były nie z tej epoki, na prawdę niezłe). Jeden z nich dał mi lizaka do zatrzymywania kierowców i poszedł mnie zaprowadzić gdzie będę z nim łapać. Po drodzę spotkaliśmy moją mame która się pyta - z kim ja idę?
- z policjantem - odparłem
na to mama - TO TAKI SWÓJ PIES:) - i znikła w drodzę do parku.
Kolega do nas wrócił i oglądaliśmy co się działo na ulicy, a tam dzieciaki z nożami sie gonili i rzucali nimi. Śmialiśmy się z boku że co się stało z dziećmi że są takie poryte.

3. Nie zlicze jak wiele razy śniła mi się moja rodzinna miejscowość, zawsze kiedy mi się śni jest pozmieniana w ten sam sposób i w każdym kolejnym śnie zwiedzam jego następny kawałek przy okazji wracając do miejsc które już zdążyłem w snach widzieć. Są to jedne z moich ulubionych snów, zawsze zostawiają nutkę tajemnicy.
A w dziśiejszym śnie szedłem główna ulicą w mieście podskaując bez grawitacji co uwielbiam robić(zawsze mogę do tego machać rękoma to lecę trochę wyżej i dłuzej moge polewitować) i trafiłęm na zamknięty szlaban. Pooglądałem troche znajome jak wchodzą do sklepów i postanowiłem ruszyć wzdłuż torów. Tak daleko jeszcze nie zaszłem. Były tam góry i punkty widokowe, wyglądało to trochę jak Colorado czy coś w tym stylu. Spotkałem turystów i byłą nauczycielke z biologii co zawsze wycieczki organizowała i znajomych z jej klasy. Śmialiśmy się wspominaliśmy stare czasy jak to piliśmy i świrowaliśmy. Turyści stali na torach i nadjeżdzał parowóz(u nas w mieście jest jedyna czynna parowozownia na świecie) Odsunąłem mu się z drogi ale turyści tego nie zrobili i pociąg się zatrzymał przed nimi. Patrze na maszyniste a on na mnie i kręci głową, pewnie nie lubi turystów :D

3 Stron V   1 2 3 >