Notatnik Marzyciela


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 03.03.2009 - 18:00
Mija kolejny tydzien nieudanych prób osiągniecia oobe.Staram sie, a nie mogę często zapamiętać nawet snów. W zeszycie snów mam 5 wpisów. To już częściej sie zdarzało ze pamietałem sny, nim zacząłem ćwiczenia z oobe.
Przed godziną zrobiłem sobie trening relakcacyjny, a następnie puściłem "OOBE" z I-dosera i starałem się wyjść z ciała. Całość trwała niemal godzinę, a jedyne co czułem to odrętwienie ciała i rękę tak jakby nadgarstek wisiał w powietrzu. To wszytsko :/
Może robię coś źle? Na czym najlepiej skupić myśli słuchając I-dosera. Na dźwiękach, na wyobrażeniach, czy na ciemności przed oczami? Jak tylko zaczynam odpływać, wydaje mi sie, ze zasypiam czy przenoszę sie w świat snów, odczuwam jakis impuls świadomosci, ze snie i natrychmiast wracam do rzeczywostości :/ Ech.

entry 27.02.2009 - 08:54
Niedawno zacząłem eksperymentować z oobe. W przeszłosci miałem niewielkie doświadczenia z LD ale raczej konczyło się na zapamiętywaniu snów, niż na faktycznym zachowaniu świadomości podczas snu.

Dziś w nocy miałem dziwne doświadczenie. Prowadzę dość aktywny tryb życia, więc żadko mogę pozwolić sobie na wstawanie w nocy, by ćwiczyć 4+1. Co jakiś czas korzystam z porad kursowych, lecz niezbyt regularnie, ale sie staram. Dziś w nocy tego nie zrobiłem, ale miałem płytki niespokojny sen. Obudziłem się około 1 w nocy, ale tylko na tyle zeby otworzyc oczy i spojrzec na zegarek, po czym znów położyłem się. Pomyślałem sobie "skoro już się obudziłem, to wyobrażę sobie cytrynę" (na tej lekccji narazie się zatrzymałem). Po pewnym czasie wydawało mi się, że coś dziwnego dzieje się z moim ciałem. Tak jakbym był oblepiony jakąś gumą. Spróbowałem się wyrwać, usiadłem i parłem do przodu. To byłocoś jakbym próbowałem przebić sie przez jakąś błonę, a jednocześnie z tyłu coś mocno mnie ciągneło. Czułem się rozciągnięty (rozciągniety, to dobrze pamiętam) i prawie by mi sie udało wyrwać, ale nagle otworzyłem oczy i sie chyba przestraszyłem. I znów leżałem w łóżku.
Problem polega na tym, że wcale nie wiem co to było. Może mi się to po prostu śniło i akurat tak doibrze zapamiętałem ten sen? Był dość realistyczny, ale czy to było to "wychodzenie z ciała?" nie wiem co o tym myśleć. Mimo wszytsko to było dosć ciekawe doświadczenie i jakby mimowolne, bo przecież wcale specjalnie się nie starałem, żeby wyjść z ciała.
Cały czas mnie męczy, czy to aby nie był tylko sen, rojenie umysłu pogrążonego w półśnie. Realistyczny, to fakt, ale tylko sen...

Później przyśnił mi sie jeszcze jeden fajny sen, który dobrze zapamiętałem i mam zamiar go wykorzystać :D