|
|
Panie i Panowie! ogłaszam dzień, w którym dokonałem pierwszego wyjścia :D wiem, że wielu z Was mnie nie lubi, ale ja Was kocham, bo dopiero tutaj, od Was dowiedziałem się jak wyjść :) paraliż senny->hipnagogie->cofka-> paraliż senny->... w ok. trzeciej sekundzie drugiego paraliżu, próbowałem wstać. Ciało bardzo się opierało. Najpierw ruszyłem ręką. Machnąłem nią przed własną twarzą, nie widziałem jej. Kiedy paraliż ustąpił, mogłem już wstać. Nie widzialem dosłownie nic, ale jestem przekonany że to było moje pierwsze samodzielne wyjście :) no i taki szczegół: słyszałem taki elektryczny dźwięk... :) po wyjściu trwającym ok. 10 sekund, dostałem cofki. Wrócić do fazy po raz drugi niestety się już nie dało ;] dziękuję wszystkim :) pozdrawiam ciepło ;)
Od ostatniego wpisu do wczoraj nie zmieniło się prawie że nic. Miałem jedne udane 4+1 tzn. utrzymałem świadomość i miałem paraliż senny :) za to zisiaj w nocy moje 4+1 wyszło po prostu zajebiście :D położyłem się ok. 22:30, budzik początkowo miałem ustawiony na 3:00, lecz widząc że do 23:00 nie zasnę , przestawiłem alarm na 3:15 :) o 3:15 ciężka pobudka w której musiałem sobie przypomnieć dlaczego tak zależy mi na tym 4+1 dzisiaj xD tak sie spać chciało... :) od 3:25 do 4:15 siedziałem w necie, słuchałem muzy, zajrzałem w kilka ciekawych miejsc i ok. 4:15 położyłem się by czuwać ;P Miałem problem z zaśnięciem. O której zasnąłem? nie wiem, myślę, że coś koło 4:30-4:50 miałem paraliż senny i zastanawiałem się jak mam wyjść. Wcześniej polecano mi wychodzić tak samo jak ciałem fizycznym, tym razem jednak impulsywnie zacząłem przenosić swoją świadomość z ciała do przestrzeni obok ;] pisk w uszach jak zwykle i faktycznie uczucie przemieszczania. Nic nie widziałem, bo nie próbowałem otworzyć oczu ale myslę, że prawdopodobnie wyszedłem z zamkniętymi oczami po czym utraciłem świadomość. Po jakimś czasie miałem LD :) jedno z najbardziej realistycznych w życiu. Miałem okazje rozejrzeć się dokładnie, bo miejsce, w którym się znajdowałem, było odwzorowaniem rzeczywistego osiedla, które dobrze znałem. Oczywiście samą wizję pamiętam jak każde normalne ld, jak przez mgłę, jak sen ;P jednak pamiętam też moje własne wrażenie kiedy byłem W POZA. Obserwowałem wszystko co mnie otacza, wszystko było zajebiście realistyczne i bardzo podobne :) wtedy zająłem się afirmacją w LD. Widziałem kolegę z klasy, przebiegającego obok mnie. Chciałem go zatrzymać i zapytać się co tu robi ale totalnie nie reagował na mnie. po chwili trochę sobie polatałem :) całość trwała ok. 2,5-3 minuty :) jedno z lepszych ld w mojej karierze, jednak boli mnie to, że te ldy są takie krótkie... ;/ zastanawiam sie jak je przedłużyć i nie wiem. Dream recall całkiem dobry a jak się obudziłem o 6 to miałem za sobą ok.3 sny, trwające całkiem sporo czasu. Po raz kolejny stwierdziłem że czas, który odczuwałem we śnie był o wiele wyższy od tego, co płynął w Realu :) pytania do WAS: - jak wyjść podczas paraliżu sennego/wibracji? - czy poruszenie się ciałem fizycznem w paraliżu sennym/wibracjach nie wybudzi mnie? - jak wydłużyć czas pobytu w LD?? pozdrawiam i czekam na PM albo komentarze ;)
Moje dzieciństwo to bardzo szare kolory. Dyskryminowany za indywidualizm, troche samotny ale mniejsza z tym, mam już ten okres za sobą. Zawsze ciągnęlo mnie do mistyki chociaż nie zawsze o tym wiedziałem :) a zaczęło się wszystko od utworu Astral Projection- Let There Be Light, goa trance :) wygooglowałem znaczenie słowa Astral Projection i szybko się doinformowałem. Lektura pierwszej książki Roberta Monroe -> pierwsze ld w którym wspomogłem się hemi-sync. Zaczęło się to gdzieś na początku lipca. Miałem serię spontanicznych ld. W sierpniu wyjechałem na Ojczyznę i miałem tam 5-6 ld oraz swoje pierwsze OOBE: Otóż działo się to w środku sierpnia, o północy. Zapadłem w płyciutki sen, śpiąc na plecach. Byłem świadomy już w pierwszej chwili śnienia. Znajdowałem się w tym samym mieście, w którym przebywałem, w moim rodzinnym domu daleko od miejsca, w którym mieszkam, w miejscu, do którego się udaje w snach niemal każdej nocy. dalsze 5 minut będę pamiętać chyba przez całe swoje życie... Doświadczenie tak bardzo wyjątkowe, mentalne i mistyczne, że żadne słowa nie mogą oddać tych przeżyć chociażby w 50% czułem się absorbowany gdzieś, czułem potężne przemieszczenie siebie. Otaczała mnie ciemność. Po chwili zaczęły się moje pierwze wibracje, pozorne uczucie drgania całego ciała, miało to uczucie coś wspólnego z porażeniem prądem elektrycznym, ale nie tak bardzo nieprzyjemne. Serce biło tak szybko, że wydawało mi się, jakby miało za chwilę się zatrzymać od takiego tempa. Nie wiedziałem, że nie dzieje się to ze mną naprawdę, więc byłem nieco przestraszony. Potworny pisk w uszach. Pierwszy błysk światła, drugi, ciemność. W nastepnej chwili widziałem siebie w TRZECIEJ OSOBIE, stojącego W TYM SAMYM pokoju gdzie spałem, w towarzystwie jakiegoś człowieka. Nie pamiętam jego wyglądu zbyt wyraźnie ale wydaje mi sie że był niższy i łysy. Ściskał mi rękę i chyba gratulował. po powrocie do świadomości w ciele fizycznym, nie mogłem zasnąć przez dwie godziny, porażony tym, co się stało przed chwilą takie rzeczy zmieniają wszystko... Mam zdolności artystyczne i naprawdę mógłbym to przerysować ale nie przerysowałem, w tym tekście oddałem wszystko co przeżyłem w tamtym momencie. Tyle dodam, że było to OOBE spontaniczne i jestem pewien że o ile było to OOBE albo AP, było wywołane przez mojego Opiekuna i prawdopodobnie było to jego przywitanie. W momencie, kiedy miałem ten przypadek, byłem całkiem złączony z kościołem i gotów aby poświęcić swoje doznania POZA CIAŁEM dla kościoła. Dlatego też podczas tego przypadku starałem sie przez to przejść, nie sprzyjałem temu ani też nie wycofywałem się. dzisiaj jest 21 października, ld miewam kilka razy w tygodniu, przeprowadziłem 6 prób 4+1 WILD, z których w 2ch udało mi się zapaść w paraliż senny ze świadomością a w pozostałych czterech skutkowało uzyskaniem ld :) dzisiaj miałem hardcorową nockę. chciałem robić 4+1 a wyszło 3+2 :P kiedy sie w końcu zrelaksowałem (dzięki potężnej energii Astral Projection- Kabalah), dość gładko dokonałem swojego drugiego pomyślnego WILD :) uważam, że jak na trzymiesięczny staż, mam wysokie doswiadczenie ale tylko w obrębie LD Na celu stawiam sobie odnalezienie PRAWDY bezwzględnej, dowodów na to, że projekcja i OOBE są więcej niż halucynacjami. Potrzebuję pomocy z pierwszym wyjściem, zdaję się na Waszą łaskę, drodzy bracia, oneironauci :) |