Leszczu's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 26.09.2008 - 11:42
Nawet się tego nie spodziewałam, ale uczucie było niesamowite.
Położyłam się spać ok. 1 w nocy, lecz do 3-4 nie mogłam usnąć (popołudniowe spanko daje o sobie znać), więc rozmyślałam o moim spędzonym dniu jak będzie jutro no i o OOBE - kiedy uda mi się osiągnąć, mówiłam sobie wtedy w duchu - Spokojnie jak nie dzisiaj, jak nie za tydzień to może za miesiąc. Ćwicząc i nie poddając się na pewno mi się uda w końcu uda Mówiąc to do samej siebie poczułam wewnętrzny spokój i relaks było mi bardzo dobrze tak błogo i cieplutko; patrzyłam w ciemność i przed momentem całkowitego zaśnięcia poczułam jakby impuls poszedł do mojego mózgu mówiący jakby było wspinalnie wyjść.
Najpierw była ciemność i nic nie czułam oprócz ciągle działającego mózgu (jakby w wielkiej ciemnej pustce zaczęło coś pulsować) i nagle uczucie jakbym wstawała pomału, niepewnie ,ale jednak - myślę nie stracić kontroli, nie obudzić się, nie patrzeć (bałam się, że czarna postać może na mnie czekać, ale na szczęście nie było nikogo). Wyszłam tak jak podczas normalnego wstawania jak co dzień ( czyli z pozycji leżącej do pozycji siedzącej), ale jak wyszły nogi - tego nie wiem.
Początkowo myślałam, że to może być sen, ale sprawdziłam i nie był. Widziałam swoje ciało, które jest przykryte kołdrą ( próbowałam je dotknąć, ale zrezygnowałam z tego bo myślałam, że połączę się z nim i to będzie koniec dzisiejszej przygody), by jeszcze się upewnić (czy przypadkiem nie lunatykuje) wsadziłam głowę do mojej szafy i co przeszła przez drzwiczki (ale było ciemno i nic nie widziałam, ale poczułam jakbym naprawdę w coś wsadziła tą głowę). W tym momencie miałam mnóstwo pomysłów ,a zarazem zero - nie wiedziałam od czego zacząć wiedziałam tylko, że mam mało czasu. Popatrzyłam na okno ( mieszkam w bloku na 9 piętrze), a zawsze chciałam spróbować polatać - niestety nie udało się, może częściowo dlatego, że bałam się (mam lęk wysokości ), lecz później gdy strach minął jakby coś nie pozwoliło mi wylecieć ( chciałam sprawdzić najpierw ręką czy wyjdę - przez firankę przenikałam, włożyłam palce do okna i nagle zatrzymałam się no nie dało rady wyjść).Zrezygnowałam i wróciłam do ciała, ale był moment namysłu - Jeszcze nie co z tego, że nie mogę przeniknąć okna muszę do kogoś się udać - zamknęłam astralne oczy i pomyślałam o moim przyjacielu, gdy znowu posiadłam wzrok byłam u niego w domu i na dodatek nad nim jak śpi ( dla mnie to było super chciałam polatać - to latam ,chciałam kogoś odwiedzić to jestem xD ). Przeglądałam se jak śpi i chyba zaczęłam mu dokuczać, ale chyba nic nie poczuł (w sumie to go dzisiaj zapytam jak minęła nocka xD)
Później poczułam się mega zadowolona i szczęśliwa i postanowiłam zakończyć nocna podróż.
Obudziłam się dziś rano wypoczęta, uśmiechnięta i zadowolona z siebie :D

entry 22.09.2008 - 21:51
Okej dzień piaty, a bardziej noc. I nic. Tak bywa, ale wiem jedno metoda 4+1 (WILD) nie jest dla mnie mam zbyt słabą wolę - nie jest dla mnie problemem pobudka po czterech godzinach snu o nie, lecz moment w którym po godzinie wracam do wyrka grr... Moje oczy robią się natychmiastowo ciężkie jak cholera ciało już zasypia nie czuje go, ale te cholerne oczy dają o sobie znać i jakby domagały się spokojnego snu, opieram się im do godziny i ... budzę się rano x_X

( a zadania na mailu czekają trzeba wziąć się za siebie i trzymać się zadań ,a nie swoimi sposobami próbować -na to też przyjdzie czas)

entry 21.09.2008 - 12:33
Podesłano mi zadanie 3 - metoda 4+1 szkoda tylko, że nic mi z tego nie wyszło =/
Podążałam zgodnie ze wskazówkami sen ok. 4 godzinny, pobudka 1 godzina "rozrywki" bym się obudziła i spowrotem do łóżka.
Położyłam się na plecach i relaksowałam się ; pomału ciało stawało się cięższe i nie czułam go( tylko jak zawsze klatka piersiowa dawała o sobie znać ), patrzyłam pod powieki koncentrowałam się na ciemności i mówiłam sobie - spokojnie nie zasypiaj wiesz jak wspaniale byłoby wyjść ? uda mi się , tylko nie zasypiaj !. Choć ciągle tak robiłam to nic z tego nie wychodziło coraz bardziej chciało mi się tylko spać, postanowiłam zmienić pozycję (uważałam, że to dobry pomysł) i położyłam się na brzuchu, a ręce miałam na poduszce - to był mój błąd, początkowo myślałam o tym by wyjść ,ale po kilku chwilach zasnęłam. Wstałam dziś popołudniu wściekła na siebie.

Właśnie, gdy zasypiałam na plecach moje oczy są tak zmęczone i tak ciężkie jakby chciały już zasnąć, a ja im nie pozwalam, ale one wciąż napierają. Wydaje się to dla mnie udręką, nie wiem czy tak ma być ? Czy jest na to jakiś sposób ? Czy to ja robię coś źle ?

entry 19.09.2008 - 20:11
Noc minęła trochę niespokojnie zasnęłam ok.2.30, a 3 w nocy ,aż do momentu uśnięcia myślałam o OOBE - o zadaniach jakie na mnie czekają, bardziej intensywnie o postaci, która mogłaby mi pomóc wyjść z ciała czy jak wspaniale byłoby uwolnić się i eksplorować okolicę.
Usnęłam.
Początkowo śniły mi się jakieś dziwaczne rzeczy, które nie mieszały się ze sobą tylko po kolei się następowały po sobie( pomiędzy nimi byłby "ciemne pustki" czyli przechodzenie z jednego snu do drugiego), lecz na samo koniec sen pierwszy połączył się z ostatnim i był jakby objaśnieniem sytuacji.
Sen 3 lub stan przejściowy do OOBE
Coś się dzieje - pomyślałam nie pokazały mi się żadne obrazy - nic. Powiedziałam sobie w podświadomości ,że chce widzieć . Otwarłam oczy i widzę blisko mojej twarzy czarną postać. Głowę miała przykrytą kapturem zobaczyła chyba, że ją widzę i poczęła ciągnąć mnie za rękę nie... bardziej przedramię mówiąc - stanowczo - chodź! chodź!
Sposób jaki mnie ciągnęła można powiedzieć,że był agresywny jakby zależało jej na tym by mnie "wydobyć" z ciała, lecz opierałam się - chyba ze strachu. W momencie gdy to się działo przeszło mi przez myśl, że czarna postać w kapturze może być śmiercią, która przyszła po mnie. Powiedziałam jej by zostawiła mnie w spokoju, że nie chce iść. Nagle w tle całej sytuacji pojawił się głos ,lecz kogo i jaki nie wiem - wiedziałam tylko, że to coś mówi do tej czarnej postaci w jakiś sposób wyczułam wibracje i wiedziałam ,że to jest rozmowa pomiędzy nimi.
Jak to się zakończyło ? Czarna postać zrezygnowała z wyciągnięcia mnie z ciała, uleciała do tyłu i znikła. Poczułam wtedy ulgę ,ale także i zdziwienie.
Po tym zdarzeniu maiło miejsce jeszcze coś dziwnego wstałam częściowo duchem i ciałem z łóżka, wykonywałam chaotyczne czynności (w pokoju było ciemno ,więc postanowiłam troszkę rozświetlić pokój, ale dopiero po chwili zauważyłam, że duża lampa na suficie jest zapalona) czy tez matka zapytała mnie co ja robię i czemu tak dziwnie się poruszam (choć wydaje mi się ,ze to był sen i częściowo przypomniałam sobie jaką sytuację z przeszłości), a gdy spojrzałam na zegarek była 3.10.
To jest w sumie koniec ,bo przyśnił mi się jeszcze czwarty sen ,który był dokończeniem snu pierwszego, ale nic specjalnego się nie wydarzyło.

entry 18.09.2008 - 20:15
OOBE tematyka znana mi od około roku, wszystko co wiem o tym zjawisku wyczytałam na różnych forach i stronach. Odrazu, gdy dowiedziałam się czym dokładnie jest OOBE i czego, można doświadczyć zafascynowało i wciągnęło mnie do reszty, pragnęłam przeżyć to co inni podróżnicy.
Miałam dziesiątki prób, ale tylko kilka udanych (dokładnie 4 udane), a przy ostatnim wyjściu, które miało miejsce pół roku temu zaprzestałam prób... i to był mój największy błąd, gdyż teraz nie wiem czy dam radę ponownie wyjść z ciała.
Postanowiłam wrócić, bo jednak OOBE, może dać mi wiele odpowiedzi i chce dowiedzieć się kim była postać ,której przestraszyłam się przy czwartej próbie wyjścia z Ciała.

*Od połowy wakacji próbowałam znowu wejść w stan OOBE ,ale nie udawało się to. Choć nie odczuwam już strachu jak kiedyś to coś chyba nie gra, dlatego postępując według wskazówek i zadań mam nadzieję ,że wszystko potoczy się dobrze i uda mi się być adeptem OOBE :]