|
|
Dopada mnie taka jakby niechęć, tj zmęczenia, nie praktykuje nie ćwicze bo potem chodze niewyspany, a poza tym strasznie ciężko mi sie rozbudzić o 4 i zwyczajnie zasypiam, nie mam samozaparcia. Skomentujcie, chce wiedzieć czy inni tak mają iu jak sobie z tym radzą, a na forum nie chce zaczynać tematu.
Ha! Metoda 4+1 okazała sie najbardziej męcząca (wg mnie) ale i skuteczna, otóż tej nocy miałem dwa świadome sny... próbowałem wyjść przy tym z ciała, ale nie bardzo wiedziałem jak przejść z LD do OOBE, raz wyrzuciło mnie z LD to po chwili koncentracji znowu wywołałem :) ale króciutkie było to drugie, tylko że w pierwszym nie miałem w ogóle kontroli, leciałem cały czak koło mojego domu, mogłem tylko stwierdzić gdzie chce lecieć. W pewnym momencie pomyślałem że to już OOBE, bo nagle zaczęło kierować mnie w stronę nieba, i leciałem w góre cały czas z przeświadczeniem że zobaczę anioły, ale nagle zacząłem spadać, i kiedy spadłem na ziemie to o dziwo sen trwał, bo zawsze przy nagłych upadkach LD mi sie kończył. Dzisiejszej nocy chyba też sie wybiorę do świata snu :) A jakie miałem fajne hipnagogi, słyszałem głos słonia :)
Właśnie jestem w trakcie próby 4+1. Obudziłem sie i nie miałem co robić. Myślę, że dziś mi sie uda przynajmniej LD.
Dzisiejsza noc znowu nie przyniosła owoców, ale dostałem maila z kursu OOBE o LD i w sumie, zajmowałem sie LD dosyć długo i były efekty, ale po ciężkiej pracy, a Cat przedstawił mi to w tak prosty sposób że mam ochotę go wypróbować. Tylko że u mnie najgorzej jest z rozbudzeniem sie w nocy, to moja porażka jest, dlatego omijałem metode 4+1, ale dziś nie omieszkam spróbować, co mam lepszego do roboty.
I powiem szczerze że boje się tego paraliżu jak mało czego, jak mi ojciec o nim opowiadał, to nie wydało mi sie to niczym przyjemnym
|