MERIDIAN's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 16.04.2008 - 17:30
Witam,

Troche sie zapuściłem i przestałem opisywać swoje przygody, ale nie chodzi o to ,że je zapomniałem. O nie. Po prostu, brak czasu. ;)


Kładłem się spać około 00:00 . Postanowiłem spróbować, ale... nie sam ;) Spałem z matką... tak, to nie śmieszne. Tzn. moze i jest śmieszne, ale nie dla mnie. :D Dla niej też było to zaskoczeniem, że przychodze w środku nocy... ale...

wróćmy do tematu:


Kiedy strach pustką w pokoju, oddaliłem na bezpieczną odległość, położyłem się do łóżka, i zacząłem próbę.
Najpierw zadanie z relaksacją, (nawet przestały mnie boleć zmęczone stopy). ...

Let's the ownage begin, jakby to powiedział mój kumpel.
Pot, Strach, przerażenie, nagle to wszystko owładnęło po raz kolejny mój umysł, ale walczyłem, byłem twardy.. ;)
Wszystko szło dobrze, ale kolejne ruchy wykonywane przez mame, oraz ...dziwny charczący oddech (nigdy tak nie oddycha). Kiedy chciałem sobie wyobrazic pokój, widziałem dziwne twarze, okropne twarze, które były nienormalnie wygięte w przerażającym smiechu zUa. :/
Kiedy ''patrzałem'' na drzwi, tak jakby zza nich, przedostawała się energia...
nie wiem co o tym mysleć.

5 prób, zadna sie nie powiodła.
Strach przed licami zuego? Czy to jakis znak aby przerwać z OOBE?


entry 12.04.2008 - 18:48
Znowu I-Doser,

położyłem się, na boku, prawym.
nie byłem sam w pokoju, było nas czworo.
taka posiadóweczka,
każdy leżał w spokoju, i ja postanowiłem włączyć ''OOBE'' w i doser'rze.
udało mi sie wyobraźnic szisze, którą mam w pokoju i powtarzałem w głowie, ze chce wyjsc i prosze dobre istoty o pomoc.
Wtedy urzjałem ciemną postać,
tak jakby głowę mężczyzny, łysego, było widać głowe i kontur lewego ucha. Zblizał sie do mojej twarzy, a ja zacząłem w myslach mówić, ze ma odejsc, bo chce tylko dobre dusze i istoty, mam zmiar zobaczyc dobro po drugiej stronie.
Postać rozmazała sie i zniknęła, ale później nie mogłem sie juz skupić.

Po raz kolejny ktos mi przeszkodził, tym razem, to moja matka...:/

chciała skorzystac z komputera...

entry 12.04.2008 - 12:30
Kolejny wpis,


Wczoraj,
położylem się na łóżku, które przysunęłem do komputera, abym mógł swobodnie słuchać wspomagacza, z I-Doser'a. Po kilku minutach czułem ze odpływam. Próbowałem wyobraźić sobie kulę, bądź też białą plamę, o której gdzieś przeczytałem. Zamiast tego, widziałem .... czerwony spinacz :D. Ale to nie istotne, cięzko było mi utrzymać go dłuzej przed oczami, wydawał sie okrutnie cięzki. Później, tak jakbym patrzał na swoje ręce. Były niemalże przezroczyste, widziałem tylko zarysy...
Trans się pogłębiał i nagle .... [ ! ]


telefon... ;)


kumpel wyciągnął mnie na poczte... ;P

p.s. ćwiczyłem w dzień.


pozdrawiam,

MERIDIAN

entry 12.04.2008 - 12:21
Witam,

OOBE. Do niedawna nawet nie wiedziałem, że istnieje takie...coś. Dowiedziałem sie przypadkiem, stałem z kumplami wieczorową porą, na tzw. ''górce''. Miejsce gdzie można swobodnie pogadać, chociaż za kazdym razem może być to nie koniecznie ta sama ''górka'' ;)
Zeszlismy na temat, gdzie mój ziomek, którego znam kupę lat, nagle zapytał, czy czasami wydaje nam sie ze jesteśmy nie sobą i odczuwamy czyjąś obecność. Ja odrazu odpowiedzialem, ze tak. Czesto bałem sie wychodzić z pokoju...nawet teraz. Dziwne uczucie, ze ktoś ciągle się na mnie patrzy. Dziwne sny, czesto bardzo realne. Zaczęlismy rozmawiać na temat ludzkiego mózgu i jego mozliwości. Rozmowe przerwał patrol prewnecji, który dość skrupulatnie nas przepytał i spisał :] .

Po powrocie do domu, dużo nad tym myślałem, i ziomek wysłał mi link, do strony z OOBE.
Tej samej nocy, około 2, przeraźliwy pisk w uszach i huk, jakby wszystkie dźwięki, odbijały się od mojej głowy. Miałem wrażenie ze za ścianą przejeżda... pociąg. Trwało to kilka sekund, ale nieźle napędziło mi stracha i nie spałem do rana.
Okazało się, ze kumpel, przed położeniem sie spać, pomyślał o mnie i ''jak fajnie byłoby sie z nim teraz spotkać'' . Po analizie... mieszka spory kawałek ode mnie, ale...w prosta poprowadzona od jego okna, trafia idealnie w korytarz, do mojego pokoju... Może przypadek, może nasłuchałem się opowieści na ''górce'' . Nie wiem, ale strasznie mnie to zaciekawiło. Zacząłem czytać gdzie tylko się dało o OOBE, w końcu, trafiłem do Was ;)

Mam nadzieje, że pomożecie mi poznać sposoby, tajniki i pomozecie przełamać paraliżujący strach...(jak tej pierwszej nocy, przez 40 minut, lezałem nieruchomo i wypatrywałem jakiegokolwiek ruchu za drzwiami i w pokoju, czułem ze KTOŚ jeszcze ze mną jest...).

Dlatego zapisałem sie na kurs...

Chcę się nauczyć kontrolować strach, umieć kontrolować ''wyjścia'', nauczyć się śnić, tak jak jeszcze nie śniłem.

Mam nadzieje ze kurs mi w tym pomoże.

:)


pozdrawiam,

MERIDIAN