|
2 Stron
1 2 >
|
04.01.2007 - 16:26
|
3 stycznia
wykonalam cwiczenia z kartami zdjec nie mialam, a stwierdzilam, ze lepiej mi pojdzei jesli to beda zeczy, w ktore bede w jakis sposob zaangazowana wiec po prostu wycielam pare malych kartonikow i ponapisywalam na nich liczby
wprowadzilam sie w stan relaksacji( trudne to nie bylo) a potem zaczelam sobie wyobrazac jak robilam te karty i ze wstaje po te wylosowana w mysli uslyszlam slowo 3, ale po chwili zobaczylam inna karte, stwierdzilam wiec, ze to bedzie ta druga.. byla ta, ktroa uslyszalam na samym poczatku, czyli trzy... zaczynam sie obawaiac, ze efekt dretwienia to po prostu efekt przetrenowania i kontuzji;/
4 stycznia
technika 4+1 nie dosc, ze nie moglam sie skupic i zrelaksowac, to o zobaczeniu czegos w ciemnosci mowy nie bylo... koszmar, strasznie sie meczylam po jakims czasie dalam sobie spokoj i poszlam dalej spac nie musze dodawac, ze zadnych wibracji nie bylo...
mialam dosyc dziwny sen, bo sen we snie, taki szkatulkowy <rotfl> przysnilo mi sie, ze mam powybijane zebygorne, od 2 do dwojki, jak przejechalam w tym miejscu jezykiem doslownie poczulam smak krwi, polamane zeby boczne i wtedy obudzilam sie pierwszy raz pierwsze co zrobilam, to sprawdzilam zeby nie mialam jednej gornej prawej jedynki i kawalka jakiegos zeba bocznego jedynka chyba siedziala na poczatku, ale jak dotknelam ja jezykiem, to sie tak ruszala, ze balam sie, iz wypadnie dotknelam jej i sprobowalam wyjac, co sie niestety udalo a potem chyba wrocilam do tego wczesniejszego snu, bo gdzies jechalam z garscia pelna wybitych zebow jak juz obudzilam sie poraz drugi, pierwsze, co zrobilam, to sprawdzilam zeby tym razem byly na swoim miejscu:)
snilo mi sie jeszcze boze narodzenie chyba dostawalismy- ja i ludzie z mojej klasy- prezenty od lektora z angielskiego ja dostalam jakis dziwny obraz to znaczy to byla jakis wielki, szary blok na ktorym byly umiesczone jakies reprodukcje (?) slynnych obrazow, tyle, ze z moja glowa (!); pamietam tego czlowieka idealnego da Vinci'ego; byl jeszcze jakis portret, ale nie moge skojarzyc obrazu prezent nie byl zwykla tektura, tylko czyms na ksztalt hologramu
lektor strasznie byl z niego dumny i powiedzial, zanim go mi wreczyl, ze napewno mi sie spodoba, heh...
04.01.2007 - 16:25
|
31 - cytryna
wg instrukcji... nawet sie poswiecilam, i przed wykonaniem cwiczenia pol dnia lazilam po domu z prawdziwa cytryna, a na kilkanascie min przed cwiczeniem potraktowalam kominek olejkiem z cytryny, co by wizualizacja przebiegala lepiej; jednym slowem, ulatwialam sobie jak tylko moglam i nawet dobrze mi szlo;dosyc latwo osiagnam stan relakscacji, z wizualizacja jest niestety troche gorzej;/ zdazylam sobie wyobrazic jak ta cytryna wyglada, z zapachem nie wiem jak mi poszlo, bo czulam go przez caly czas w trakcie wykonywania cwiczenia w kazdym razie mysle, ze wszystko bylo na jak najlepszej drodze, skoro zwiekszyla sie ilosc wydzielanej sliny;)) w kazdym razie na etapie przekrajania cytryny do pokoju wpadla siostra, wiec sie moja relaksacja szybko skonczyla
znow nie czulam rak, heh, zaczynam sie zastanawiac czy to nie objaw choroby raymunda;)) przez jakis czas oczywiscie, potem chyba cos sie zaczelo chrzanic, bo czulam na dloniach swoj oddech, i raczej bylo to zwiazane z tym, ze mialam je polozone na klatce piersiowej, a nie z jakimis paranormalnymi zjawiskami
2 stycznia- 4+1
pierwszy stycznia, a raczej cwiczenia tego dnia mi wypadly; obudzilam sie, wylaczylam budzik i poszlam spac dalej
dzisiaj jednak powiedzialam sobie 'nie', chocbym miala umrzec<rotfl>
tak wiec po wybudzeniu standardowo dosyc latwo wprowadzilam sie w stan optymalnej powiedzmy relaksacji po jakims czasie, nie amm pojecia jakim, stracilam jego poczucie, podobnie jak swiadomosc, wylaczylam sie zupelnie, nie mialam pojecia anwet, ze wykonuje metode 4+1.. chyba przestalam ja nawet wykonywac, tylko gdzies odplynelam nie widzialam nic oprocz ciemnosci, nie mam pojecia czy tak mialo byc czy tez cos schrzanilam nie mam pojecia ile wszystko trwalo, bo kiedy odzyskalam swiadomosc i stwierdzilam, ze mam zdretwiale rece ( nogi deczko chyba tez), po czym czucie zaczelo wracac, po prostu zasnelam
04.01.2007 - 16:24
|
29 grudnia dwie godziny mozna wykorzystac na wiele roznych sposobow; zwlaszcza, jesli w tym czasie otacza cie jakies czterdziesci innych, obcych praktycznie osob<rotfl> zatem ja postanowilam podroz autobusem do domu poswiecic na wykonaie cwiczenia 1A
zatem zamknelam oczy i zaczelam sie relaksowac;) po jakims czasie znalazlam sie w stanie, ktory moglabym nazwac drzemka, gdyby nie fakt, ze mialam sen, ktory w tym czasie raczej mozliwy nie jest. znajdowalam sie w jakims nieznanym mi miejscu, ktorego nie potrafie opisac, bylo tam zbyt cieno; oproczmnie byla tam jeszcze jedna osoba, ubrana na jasno (?), ktora cos mowila zywo przy tym gestykulujac
z tego, ze snie zdalam sobie sprawe na doslownie chwile przed obudzeniem- mialam wrazenie, ze zeszyt zsuwa mi sie z kolan i szybko otworzylam oczy. oczywiscie zadnego zeszytu nie bylo. dosyc czesto jednak czytam cos jadac autobusem, wiec ta projecja mojego mozgu raczej mnie nie zdziwila
w trakcie snu chyba nie zdawalam sobie w ogole z niego sprawy
w trakcie relaksacji pojawilo sie u mnie cos, co nazwalabym dresczami, albo 'pradem', zadne inne okreslenia nie przychodza mi do glowy na mgnienie doslownie zwiekszalo sie napiecie miesniowe w jakims miesniu w ktorejs z konczyn, pokusilabym sie nawet o tytul odwrotny odruch na rozciaganie
przy powtornej relaksacji poczulam cos dziwnego, a mianowicie, iz czuje sie obco w swoim ciele (zastanawiam sie czy to nie byla projekcja mojego umyslu) po czym znow sie 'obudzilam' kolejna proba nie przyniosla efektow, bo mysli caly czas gnaly jak szalone, coraz to odplywalam i zaglebialam sie w jedna z nich, i ani na file nie potrafilam sie ich pozbyc
30 grudnia
zgodnie z kolejnym etapem kursu mialam wykonac relaksacje metoda 4 + 1
nawet nie wiem kiedy udalo mi sie rozluznic i zadna mysl nie zasmiecala mojego umyslu, kiedy to zdalam sobie sprawe, ze nie mysle i mysle, ze czuje 'mrowki' w konczynach i ze ogarnia mnie coraz wieksze podniecenie seksualne; i to wszystko naraz, w jednej fili oczywiscie skoro zaczelam myslec, ze nie mysle, wszystko diabli wzieli i powrocilam do stanu swiadomosci prawie; rozluznilam sie jeszcze raz (w trakcie relaksacji parokrotnie uswiadamialam sobie, ze mimowolnie zwiekszam napiecie miesni) i po jakims czasie pojawil sie obraz ruszajacego sie palca lewej reki (ma znaczenie ktorej??), po prostu jakby sie ruszyl; potem wskazujacy prawej, kciuk lewej...i znow sie zdekoncentrowalam, tym razem na tyle skutecznie, by cwiczenie na tym etapie sie zakonczylo te palce, zastanawiam sie czy to nie byl wytwor mojej wyobrazni najpier pojawily sie mrowki, czy tez dretwienie potem zdalam sobie sprawe, ze praktycznie nie czuje dloni- i w tym wlasnie momencie znow sie wlaczyl mozg... przypomnialam sobei tekst, ze po 'tamtej stronie' najwczesniej wylania sie dotyk, czyli zaczelam myslec;/ heh, obawaim sie, ze myslenie bylo w wiele razy, i jeszcze bedzie nie raz moim problemem
04.01.2007 - 16:23
|
rozmawialam sobie najspokojniej w swiecie z kolezanka; moze i nie w porzadku, ze jej za bardzo nie sluchalam, ale w pewnym momencie gdy sie wylaczylam poczulam sie jak bym sie zaczela unosic w powietrzu
jej, mam chyba zbyt bujna wyobraznie;)))
04.01.2007 - 16:23
|
dzisiejszy dzien uplynal raczej pod znakiem jednego wielkiego NIC rozumiec jak sie komu podoba
stwierdzam, ze powinnam bardziej zwracac uwage na swoje reakcje.. po poludniu przysnelam na filke, drzemka moglabym to poniekad nazwac jednym slowem stan miedzy jawem a snem; w pewnym momencie mialam wrazenie, jakbym sie poruszala z b duza predkoscia przed sienie, nie uzywajac jednak do tego celu zadnych konczyn, ehh, jak to brzmi... w pewnym momencie mialam wrazenie, jakbym zaczynala gdzies doslownie wybiegac, i wtedy obudzilam sie, maksymalnie 'wbita' w fotel, wbijajac sie w fotel, na ktorym spalam, ( o ile by to bylo mozliwe, hie hie)
sily nadprzyrodzone jakos nie daja znaku zycia, wrecz czystke mi dzisiejszej nocy urzadzily taka, ze nie moglam sobie praktycznie przypomniec snu...
chyba jeszcze trzeba bedzie dopracowac ten wpis pod wzgledem stylistycznym;/
2 Stron
1 2 >
| |
Powered By IP.Blog
© 2026 IPS, Inc.
|