Nebro Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 31.08.2006 - 22:46
Liceum. Znowu nie chciało mi się uczyć przez cały dzień. Odkładałem to do późna. Kolo 22 doszedłem do wniosku ze nic więcej dziś nie zrobię. Poszedłem spać, ustawiając wcześniej budzik na 2 w nocy. Udało się wstać. O dziwo świetnie mi się o tej godzinie uczy.

Około 4.15 zrobiłem co powinienem. Jest ciemno, w końcu to grudzień. W pokoju panuje temperatura około 18 stopni, najlepiej mnie się w takiej śpi. Położyłem się. O tej godzinie umysł jest bardzo spokojny, natomiast nauka sprawiła ze jestem całkowicie rozbudzony. Położyłem się.

Po jakiejś nie określonej chwili (10 min? 20?) poczułem przyjemne ciepło i lekkość. Strąciłem na sekundę świadomość. Odzyskałem już w wibracjach. Nawiasem mówiąc zawsze czuje wtedy lęk, choć może to za mocne słowo. Ogólnie jestem zdenerwowany tym co się dzieje. Nie wiem czemu... w gruncie rzeczy nikt mi nic złego nie robi. Postanowiłem wstać na chama. Tak jak się to robi na co dzien.(zaskakuje mnie jak normalnie się czuje w drugim ciele, można nawet nie zorjętować się ze już się oddzieliłeś). Pomyślałem ze albo się rozbudzę albo będę miał obe. Sturlałem się z łóżka, spadłem na ziemie. Ruch był bardzo ciężki, czułem duży opór. Słabo widziałem, jakby przez obiektyw starego aparatu. Wszystko nieostre i jakby odo góry nogami. Moje ciało tez wydawało mi się nie takie... zniekształcone. Skupiłem się na sobie, postarałem się uspokoić umysł. Powoli wszystko wracało do normy. Ciach. Obudziłem się, w takiej samej pozycji jak zasnąłem.

Pierwsze obe co do którego nie miałem wątpliwości ze nie jest LD, albo zwyczajnym poruszaniem własnego ciała. Nawiasem mówiąc wydaje mi się ze ld i obe są tym samym, przynajmniej czuje się w nich tak samo. W gruncie rzeczy sam Monroe pisał ze co noc ludzie przeżywają obe, tylko nieświadomie.