ja:)'s Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 10.04.2008 - 17:34
Wczoraj przyszedłem zmęczony ze szkoły. Położyłem się spać. Wieczorem wstałem napisałem posta i położyłem sie spać na dobre. Zaczynam zasypiać pojawiają sie obrazy i złapałem, że teraz mam szansę. Śniło mi się, że goniłem w nocy autobus do domu. Ocknąłem się i mówię sobie w takim pół śnie... jeszcze raz zasnę będę gonił autobus. Od razu udało mi sie zasnąć i wrócić w miejsce snu. Gonię autobus i im chce szybciej biegnąć tym się lżejszy robię i czuję jak mi mięśnie wiotczeją. Wywaliło mnie na zewnątrz leżę obok siebie rozglądam sie troszkę przerażony widzę swoje plecy a za mną - za mną nie za moim ciałem - między ścianą, a łóżkiem widzę coś jakby okienko, nie dużej wielkości i biło z tego mocne światło... Czyżby przejście do astrala? Po czym poczułem, że się zapadam w podłogę. Czułem jak wnikam w materac i wsysło mnie z powrotem w ciało. Fajne:) cieszy mnie to:)

entry 08.04.2008 - 17:09
Dzisiaj miałem sporo snów... Za to ciekawi mnie jeden sen. Dokładnie chodziło o Unię Europejską i chorą politykę "wolnej konkurencji". Podświadomość pokazała mi to na podstawie ograniczeń w produkcji mleka. Pierwsza sprawa to powiedziała mi o tym, że przecież polska społeczność była przyzwyczajona do nabiałowych produktów. Druga to przecież matki w Polsce karmiły dzieci w młodym wieku dużymi ilościami mleka - moja podświadomość powiedziała, że to zwiększyło koszty utrzymania dzieci, dlatego też zmniejszyła się ilość urodzeń w Polsce. To tylko jeden z wielu powodów. Teraz są karmione świństwami, sztucznymi rzeczami, albo mlekiem nafaszerowanym chemią. Oczywiście reklamowane "dla zdrowia naszych dzieci". Z mleka mamy śmietanę, sery, jogurty wiele produktów ma mleko i jego przetwory. Wszystko zdrożało przez zmniejszenie produkcji. Zwłaszcza sery... pamiętacie jak mało kiedyś kosztowała kostka żółtego sera? A przecież wolna konkurencja wyklucza jakąkolwiek ingerencję państwa. Boją się polskich rolników? Przecież wszyscy by na tym skorzystali. Nabiał staniałby w całej Unii. Każdy obywatel miałby do niego łatwy dostęp i tani dostęp. Jeśli konkurencyjne mleko z Polski wpłynęłoby do Unii to automatycznie i w unii wszystko by staniało, aby mieć konkurencyjne ceny. Zakładamy oczywiście, że wszyscy mieliby równe podatki tak jak planowano. Wtedy byłaby wolna konkurencja, bo każdy płaciłby tyle samo i na prawdę tylko najlepsze produkty zostawałyby na rynku.
Jak ja dawno nie jadłem dobrego chleba, czy bułek... Znowu mamy do czynienia z unijnymi nakazami produkcji itd.

entry 28.12.2007 - 06:36
Udało mi sie drugi raz. Ha! Byłem w pełni świadomy. Już już Wam opowiadam jak było tylko muszę zacząć od początku i tyle dobrego... Kurde no... czyżby moje obawy były prawdziwe?
Śni mi sie coś o jakieś opętanej młodej dziewczynie. Ja jestem egzorcystą. Nie wiele ze snu pamiętam do momentu jak sie jakoś dziwnie zmienił i tak jakby stał się on LD. Siedzę z nią w pokoju i rozmawiam z nią, a raczej z tym demonem co ją opętał. Coś tam sie posprzeczaliśmy i mówię mu, żeby mi pokazał ten zeszyt z rysunkami. On go wyciąga i mi go pokazuje: Cieniu ludzie... jakbyście widzieli te rysunki jakie one piękne były. Naprawdę demon w niej miał talent... wszystkie przedstawiały kobietę, jej twarz... na początku była ona mało urodziwa, ale przerzucając kartki była coraz piękniejsza. Rysy twarzy coraz łagodniejsze, a twarz bardziej proporcjonalna. Rysunki były przeróżne. W pewnym momencie zorientowałem sie, że to przecież ja na nich jestem. Ale ale! Zaraz zaraz przecież ja jestem facetem! Dotknąłem w śnie swoją twarz i myślę... kurde czy ja tak wyglądam, dotykałem swojego nosa itd itp. Niektóre rysunki w swojej piękności były przerażające. Przedstawiały mnie z kawałkami ludzkich wnętrzności rozbryzganych na mojej twarzy..., a nie które były bardzo proste... Doszliśmy do końca zeszytu. Następnie spytałem sie go dlaczego on mnie prześladuje. Dlaczego męczysz tą biedną dziewczynę, ona przez Ciebie cierpi. Dlaczego mnie od dziecka prześladujesz (tutaj nawiązanie do mojego jednego z tematów)? Dlaczego do tego wykorzystujesz ją? On tylko na mnie spojrzał z szyderczym uśmiechem i tymi jego oczami, które jakby pochłaniały całą dobroć z otoczenia. Wiem, że ten demon w niej jest naprawdę POTĘŻNY. Po czym odezwała moja niedobra cecha. Zacząłem sie przy nim pysznić. Ha! Wiem dlaczego... bo jesteś zbyt słaby, aby mnie opętać. Jestem potężny. Silniejszy od Ciebie mimo tego, że Ty tak silny jesteś i nie miałbyś problemów opętać inną osobę. Nie dałbyś rady, więc wziąłeś dziewczynę, żeby mnie prześladować, a on tylko na mnie patrzał tymi oczami z tym uśmiechem (ten uśmiech był bardziej niefizyczny. Tzn nie było go na jej twarzy, ale czułem ten uśmiech). Po czym przystąpiłem do egzorcyzmu. Chwile sie pomodliłem, chwyciłem go za ramiona, ona sie taka malutka zrobiła... a raczej on w niej. Powiedziałem, żeby anioły ją chroniły, żeby już biedaczka nie cierpiała. Żeby on jej nigdy już nie opętał (aha, bo mi sie egzorcyzm we wcześniejszej fazie snu udał, tylko on ją ponownie opętał). Po czym wyszedł z ciała jej i stał koło mnie. Taka czarna ciemna postać. Cholernie sie wtedy go zacząłem bać. Gadam z nim dalej, a on mi zadał zaskakujące pytanie. Po co sie modliłeś jak chrześcijanin, prosiłeś anioły z nieba o pomoc dla niej, przecież i tak nie jesteś w pełni chrześcijaninem? Ja mu odpowiedziałem. Nawet gdyby to i tak wierzę w dobrych NP. Oni jej pomogą i już jej nie opętasz. Przestałem sie wtedy go bać i się uśmiechłem, naszła mnie chęć przytulenia go, ale wiedziałem, że jest zły. Jak chcesz to mnie możesz teraz wyciągnąć - mówię mu. Podaję mu rękę, a ten szarpnął... 1 raz... 2 raz i wtedy zacząłem czuć potężne wibracje. Jakby miliony woltów przez mnie przepływało. Już nie jestem w śnie tylko tutaj. Cieszę się, że jestem w pełni świadom i że teraz już mogę wyjść. Wychodzę... podnoszę sie jestem taki fajnie leciutki, ale nie wyszedłem cały, bo miałem problem z widzeniem. Wszystko co widziałem to jakbym patrzył na plamę oleju, w której sie odbija obraz. A ten olej rozmazany jest palcem, bardzo nieregularnie. Tak samo obraz był rozmazany. Ciężko było poznać kształty, ale domyślałem sie, w którym kierunku patrzę. Albo tak jakby patrzył przez nieregularnie zastygły kawałek szkła. Próbuję sie dostroić widzieć lepiej, jakoś mnie myśl naszła nie wiem czemu, że to przez moje powieki. Im bardziej sie starałem widzieć lepiej tym gorzej widziałem. Po za tym bałem sie cholernie, że on mnie opęta. Z drugiej strony pamiętałem co czytałem na forum, że raczej to mało prawdopodobne i wmawiałem sobie, że nic mi sie nie stanie. Wiedziałem, że gdzieś tutaj w pokoju jest tylko go nie widzę. Po czym znowu mnie naszła myśl, że to przez powieki teraz to już w ogóle nic nie widziałem. Próbowałem otworzyć oczy i nagle ciach wsysło mnie z powrotem w ciało i poczułem spadek wibracji, otwieram oczy. Cieszę sie niezmiernie, że mi wyszło, ale... . Czy ja mam złego NP???? Albo MTJota???? Pomóżcie!! Nie wiem co mam myśleć!! On widać naprawdę istnieje! Ratunku!!!!!! A jak mnie naprawdę opęta!!!??? Co wtedy???!!! Chyba jestem pierwszym takim przypadkiem na tym forum, co??

entry 23.12.2007 - 12:27
Ha dzisiaj w nocy udało mi sie chyba obe. Szkoda, że takie spontaniczne i półświadome. Śni mi sie coś i nagle budze sie z wrażeniem jakby ktoś wyciągając powietrze z balona powodował, że on rośnie. Jestem świadomy swojego ciała, że leży w danej pozycji, widzę wszytko w pokoju, ale mówię sobie, że muszę wrócić do poprzedniego stanu (troszke się przestraszyłem, że mogę nie wrócić), czuje płynny szybki powrót silne wibracje, średnie wibracje, słabe i brak, śpię. Wróciłem do snu, który mi sie śnił. Po chwili sie obudziłem i ciało tzn ja leżę w tej samej pozycji co widziałem w tym półświadomym stanie. Fajne uczucie nie powiem:).

entry 16.12.2007 - 14:44
No, wiec w pierwszy dzień doszedłem do momentu, w którym zaczęło mi sie robić gorąco w kończyny, a potem kompletnie je przestałem czuć.
Kolejna próba byłą bez uczucia gorąca... kompletnie sie wyłączyłem, nie czułem ciała tylko czerń... łóżko jakby zaczęło falować...
Następna próba zakończyła sie w momencie jak zacząłem słyszeć walenie drzwiami piętro wyżej, choć w realu to chyba tego nie było nie wiem... Na pewno nie było stukania metalowym przedmiotem w kaloryfer, co akurat wiedziałem, że jest niemożliwe... w pewnym momencie poczułem jakby uderzenie w brzuch... potężne aż miałem wrażenie, że mnie zgięło i przez to wyszedłem z tego stanu...
W następną noc doszedłem do momentu, w którym miałem wrażenie, że mogę już wyjść. Próbowałem sie podnieść, ale za każdym razem najpierw oblewał mnie zimny pot (taki który sie czuje kiedy sie czegoś niepodziewanie przestraszymy i nie zdążymy zareagować) , a potem serce waliło. Kilka prób zakończyło sie fiaskiem...
Jedyne co mogę powiedzieć to to, że mam teraz bardzo wyraźne sny, w których logicznie myślę i działam, ale niestety nie orientuje sie, że jestem w śnie. Co noc zdarza mi sie kilka snów...

 
Moje Albumy