|
|
Już dawno nie pisałem ponieważ brak czasu. :( Ale teraz nadrobie wszystko. Więc tak co do kursu hmm niezabardzo miałem też do niego czas... Jak mogłem to tam czasem pomedytowałem sobie albo cuś... Wsumie nie ma nic ciekawego do opisania więc opisze moje sny :p . Wiec: "Pojedzynek" 14.12.07 Ide sobie po wysokim murku nagle patrze w dół widze stara ciężarowke żuka. Na niej wisi tabliczka z napisem "Pojedzynek" Patrze w prawo a tam stoi mały budyneczek gdzie trzyma się śmietniki (mam nadzieje że wiadomo o co chodzi :p) Widzę chłopaka siedzącego na tym murku co ja idę. Pyta mnie gdzie jest drugi taki budyneczek . :D Mówie mu że zniszczyli jak dużo innych fajnych rzeczy, że kiedyś skakałem (Parkour :P) z moim kolegą. On mówi że musi już iść i szybko odbiega. Gdy jest już za blokami slysze glos "jeśli jestes Tracerem dogoń mnie") Zaczynam go gonić, długa trasa , gdy już go widzę skręca znowu zza bloki. Wybiegamy na prostą . Jestem już blisko, po parku manewrach na trawie on próbuje wskoczyc na murek, ja już nie mogę biegać jestem zmęczony. Fuksem udaje mi sie go dotknąć czubkiem palca. Upadłem na ziemi i sie cieszyłem. On powiedział ze jestem Tracerem i że się nazywa Pojedzynek i musi już iść. Na koniec powiedział na pożegnanie "No to narazie kolego" :) I teraz tak - To były znane okolice z mego miasta. - Kiedyś uprawiałem Parkour. - We śnie wiedziałem że to sen ale jakoś nie miałem Ld. Chodzi o to że byłem świadomy tego. - Czułem tak jagby jak go dotknełem. "Bitwa" 15.12.07 Pole bitwy. Ruscy z chyba amerykanami strzelali się. Byłem jednym z żołnieży dostałem karabin maszynowy z celownikiem. Zastrzeliłem generała Rusków i paru żołnierzy i szybko pobiegłem w ich kierunku. Gdy dobiegłem do ich pozycji zastrzeliłem żołnierza który siedział w niebieskim samocho-dźwigu (nie wiem jak to opisac :p) Opuściłem się do tyłu w dół jagby poza teren bitwy. Ruscy powiedzieli do siebie że nie mogą mnie zabic bo jestem poza. Paru żołnierzy wybiegło poza żeby mnie zabić. Zabiłem paru ale amunicja mi się skończyła. Jakiś ruski żołniez się zaśmiał i wyją swój ręczny pistolet. Ja też to zrobiłem ale on wytrącił mi go z ręki. Raptem uświadomiłęm sobie że mam w kieszeni dwa granaty zwane "cytrynką" i pióro. Wyjąłem z kieszeni pióro i chciałem przebić przez kieszeń te granaty żeby wybuchły i wszystkich zabiły. Ale nie udało się, więc rzuciłem granata pod nogi ruska ktory mi wytracił broń. Zaczą uciekać. Zaczołem biec w kierunku mojej armi. "Cytrynka" wybuchła Ruscy zaczeli strzelać do mnie. Wtem rzuciłem kolejnego granata. Gdy już byłem blisko mego oddziału zaczeli strzelać i mnie osłaniać mnie a ja wrzeszczałem " Cover Cover!" :P Gdy dobiegłem na moje miejsce zobaczyłem około 4 martwych gepardów . Żolnież który leżał i strzelał powiedział że przybiegły one i zjadły paru naszych ludzi 0_0. To na tyle bo musze dobrze jakóś sformułować moje 3 sny których jeszcze nie zapisałem do mego dziennika tylko mam je w głowie może wieczorem je opisze licze na wasze komenty :D
Powinienem napisać to wczoraj ale późno wróciłem do domu i nie miałem dostępu do neta. O OOBE dowiedziałem się całkiem przypadkiem. Kiedyś szukałem w internecie przepisów na petardy domowej roboty :D i tak z ciekawości weszłem w zakładkę "paranormalne" i znalazłem opis PSI balla. :P Potem na necie poszukałem jak się go robi i tym podobne. Niechcący natknąłem się na forum ezoteryczne i tam dowiedziałem się co to OOBE. :) Od razu mnie to zaciekawiło. Dużo czytałem o OOBE, LD, Energi i Magi po prostu wszystko co miało jakiś związek z ezortyką. I tak trafiłem tu i bez namysłu zapisałem sie na kurs OOBE. :) Dlaczego chcę mieć OOBE teraz? Dlatego że to mnie fascynuje normalnie nie do opisanie :P jakoś tak mnie ciągnie to takich tematów. ^_^ Wczoraj gdy szedłem już spać chciałem se trochę pomedytować. Położyłem się na plecach zamknąłem oczy i wizualizowałem technikę z ciepłym deszczem. Gdy zaszedłem w taki letki transik pomyslałem sobie ze sprobuje OOBE ot co! :D Wizualizowałem sobie technikę drabiny i mieszałem ja z wspinaczka po drzewie ponieważ czasami nie mogłem się skoncentrować to przeskakiwałem do drzewa. :P No cóż... Miałem letkie wibracje i czasami zdawało mi sie jakby moja ręka sama sie przesuwała. :) Aha.. czasami jak wpatrywałem się w ciemność przed oczami to ona nagle się rozjaśniała coraz bardziej i bardziej że czasami było strasznie jasno :D ale potem wszystko znowu gasło bo traciłem koncentracje :) |
|