Emane


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 09.05.2008 - 21:34
Jak wróciłam do domu to chciałam sie ciut przespać bo byłam padnięta, czułam dziwne mrowienie w całym ciele. Włączyłam sobie muzyke, wziełam koc położyłam gdzie indziej fona sie położyłam.
Drzemnęłam sie chwilke i sie nagle obudziłam ale odwróciłam sie na drugi bok i leże dalej, ale było coś dziwnego przez mój mózg nie przechodziły żadne myśli, byłam całkowicie wyciszona.
Dobra usnęłam... ale nagle sie budze... nie mam na sobie koca, czuje na całym ciele wibracje (taki jak przy oobe) tylko, że o wiele silniejsze, myśle sobie może to od tego mrowienia, ale spróbuje wyjść, wibracje stają sie nieznośne. Zaczęły mi z oczu płynąć łzy i otworzyłam oczy, otarłam sobie ręką twarz patrze a tu zamiast łez krew... ale nic z tym nie zrobiłam tylko zamknęłam oczy bo dalej czułam wibracje.
Po paru minutach nie ogłam już wytrzymac i chciałam wstac ale nie mogłam ruszyć ręką ani otworzyć oczu, nie wiedziałam co mam robić. Próbowałam sie podnieść kilka minut, wibracje jeszcze nie doszły do nóg i jakoś wstałam, rozruszłam rece ale nie mogłam otworzyc oczu.
W końcu opadłam z sił i sie poddałam tym wibracją (tak na prawde nie wiem czy to były na prawde one), upadłam na łóżko, ale cos mnie pchało upadłam potem na drugie łóżko i na podłoge. Pomyslałam, że nie moge sie poddać i próbowałam za wszelką cene otworzyc oczy (wtedy uświadomiłam sobie, że wieża gra), dobra jakoś mi sie udało. Miałam całkiem zatkane uszy, nic nie słyszałam i nie miałam czucia jakby mi zdrętwiało całe ciało.
Zeszłam szybko na dół po schodach (obraz w oczach mi sie zamazywał jak wczesniej gdy czytałam książke) i poszłam do łazienki aby obmyć sobie twarz zimną wodą (znowu nic nie widziałam), gdy ją obmywałam czułam jakby mi ktoś w nią wbijał szpilki. Chwile potem jakimś cudem udało mi sie otworzyć oczy (cud chyba jakiś) spojrzałam w lusterko i sie przeraziłam, zaraz po obmyciu twarzy miałam dość normalną ale po paru chwilach zobaczyłam ze całe wokół oczu aż do brwi i dalej jeszcze na policzkach miałam całe fioletowe białka oczu, teczówki i źrenice miałam granatowe.
Wtedy juz sie przeraziłam strasznie pobiegłam na góre żeby złapac za fona i zadzwonic, szukam go tak gdzie go położyłam, nie ma... patrze jest gdzie indziej tam gdzie był zanim sie kładłam, zresztą koc też na swoim miejscu... (wibracje mi cały czas towarzyszą ale cos mi sie wzrok chwilowo polepszył).
Zbiegam na dół nagle wibracje sie przeniosły na prawe udo... upadam... telefon wypada mi z ręki... budze sie...
To było dla mnie straszne takie... takie... rzeczywiste, prawdziwe.
Myslałam, że to sie dzieje na prawde! Co to było?

Po przebudzeniu czułam mocne mrowienie w udzie, przez które sie przewróciłam

 
Mój obraz