|
|
Już dawno nie miałem oobe teraz miałem znowu. Jedno krotkie i bez wzroku drugie buło lepsze. Skakałem po ścianach jak predator :) i wyrywałem tynk palcami. Nie chciałem podchodzić do okna bo wtedy mi sie kończy.
dzisiaj rano obudzilem sie na chwile potem znowu zasnolem i sie obudzilem i poczulem ze jestem w stanie do wyjscia. przez chwile probowalem wstac potem zatrzymalem oddech na wydechu i wtedy mi sie udalo wyjsc. wstalem i myslalem czy w realu oddycham. poczulem jednoczesnie cialo fizyczne i astralne. moglem kontrolowac oddech w cf wiec zaczolem szybko odddychac ze strachu. od tego za bardzo skoncentrowalem sie na cf i obe sie skonczylo wyszedlem jeszcze raz. stanolem i nic nie widzialem. czekalem az zaczne widziec ale nic sie nie dzialo. zaczolem skakac i robic inne dziwne rzeczy ale wzrok mi nie wracal. czulem sie bardzo slaby. zaczalem leciec do gory i lecialem tak kilkanascie sekund a potem bez zawracania wrocilem do ciala. wyszedlem jeszcze raz i wypadlem na podloge. bylem bardzo slaby nie moglem nawet stanac na nogi. prubowalem wstac i zaczolem widziec ale tylko na jeden metr. widzialem tylko niewyraznie swoje rece wszedzie byla czarna mgla. za chwile obe sie samo skonczylo.
znowu mialrm obe. nie mialem juz go kilka miesiecy. najpierw mialem sen o pociagach i rozpadajacej sie ulicy. potem nagle poczulem ze jestem w stanie do wyjsica. chcialem wstac troche opornie mi to szlo ale w koncu sie udalo i wywalilem sie na podloge. jak zwykle nic nie widzialem. zapomnialem juz co robic w obe zeby bylo dobrze. zamiast wpatrywac sie w ciemnosc zrobilem ruch otwierania oczu i zobaczylem cos jakby widok z moich oczu fizycznych. potem jakby sie poprawilo widzialem to co jest w pokoju ale jednym okiem widzialem co innego niz drugim. zawsze tak mam jak robie ruch otwierania oczu. probowalem rekami fizycznymi nalozyc sobie koldre na oczy i czulem to ale nie wiem czy zrobilem to na prawde. potem poczulem ze trace dostrojenie i tak bylo slabe. chcialem w ostatniej chwili sobie polatac wskoczylem na okno. bylo mniejsze niz naprawde i wyzej. przeszlem przez oknp wisialem w powietzu ale wtedy juz sie obudzilem. prawie zawsze po wyjsciu przez okno sie budze ale o tym zapomnialem. cale obe mialo 30-40 sekund. potem czulem ze moge miec jeszcze obe ale juz mi sie nie chcialo wychodzic. polozylem sie na brzuchu i zasnolem. mialem potem slabego LDka gdzie kupowalem jakiejs dziewczynie diamenty i mowilem jej ze to tylko sen.
najoierw mialem sen ;azilem gdzies i gadalem. w tym snie chcialem miec obe. stanolem i chcialem zrobic tak ze bede mial obe gdzies tam polece a potem wroce i w realu minie tylko chwila i nikt nic nie zalwazy. potem sie obudzilem i se pomyslalem ze naprawde moge miec obe. bez wibracji wyturlalem sie z ciala i zaczolem sie dostrajac pocieralem sciany i podloge. myslalem jak dlugo mi sie uda utrzymac obe. bylem w swoim pokoju. u mnie stoi taka szafka i popatrzylem sie na nia i ona zniklela. poszlem dalej i zobaczylem na scianie swiatlo slonca. popatrzylem przez okno i ujrzalem bardzo piekny widok bylo rano niebo bylo granatowe i bylo bardzo male ale jasne slonce. wiedzialem ze jak wylece przez okno to obe sie skonczy bo zawsze tak mam wogule balem sie patrzec przez okno bo od tego tez moglo mi sie obe urwac. ale jednak wylecialem przez okno i od razu przestalem wszystko widziec a potem sie obudzilem.
dzisiaj rano zrobilem pzypadkowo 4+1. poszlem spac rano sie obudzilem i lezalem jeszcze przed godzine. potem znowu zaczolem zapadac w sen i nagle dostalem paraliz a potem wibracji. bylem w 100% swiadomy nie tak jak przy spontanach. pomyslalem sobie ze fajnie ale szybko sie obudzilem. no to sprubowalem jeszcze raz. zajelo mi dlugo ponad pol godziny ale wkoncu sie udalo. dostalem wibracji potem weszlem w gleboki sen i wyturlalem sie z ciala. nic nie widzialem wiec zaczolem pocierac podloge i meble. szybko sie okazalo ze to ld anie obe. dla kawalu zaczolem macac krzeslo ktorego u mnie w pokoju niema i znalazlem i czulem go :). jeszcze walnolem glowa w jakis zyrandol ktorego u mnie nie ma. obudzilem sie i wrocilem do takiego dziwnego snu jakby fa. to trwalo jakies 30 sekund. wyszedlem jeszcze raz i tym razem mialem prawdziwe obe. to sie czuje czy obe jest prawdiwe czy tylko ld. bardzo szybko odzyskalem wzrok. stanolem na lozku i zobaczylem ze w moim pokoju okno jest otwarte i leci z niego bialo niebieskie swiatlo. to bylo tak zarobiscie realne ze az mi serce zaczelo bic z wrazenia. i od tego sie skonczylo i wrocilem do polsnu. obe bylo tylko 10 sekund. potem znowu mialem ld, bylem w moim pokuju ale byl zupelnie pusty ani mebli ani firanek jakby sie wszyscy wyprowadzili. byl o wiele wiekszy niz naprawde. zaczolem po nim isc i jednoczesnie cos spiewalem. wszystko bylo kompletnie realne dokladnie slyszalem co spiewam ale czulem ze to tylko ld. skonczylo sie po 40 sekund. potem mialem dlugi ld jakies 2 minuty. wyszlem na dach i chcialem polatac. to bylo takie realne ze sobie mysle czy to real. ale nie bo w realu nie robil bym takich rzeczy. skoczylem z dachu ale nie polatalem ani nie spadlem do ld sie rozmyl. ustabilizowalem sie i stalem za swoim domem. wystartoalem z ziemi i polecialem znowu w strone mojego domu. lecialem tak dlugo az sen nie zaczol sie rozmywac. przestalem latac ustabilizowalem sie i stanolem za swoim domem. caly czas ktos ze mna byl w tym snie i mowil do mnie rozne rzeczy ale go nie widzialem. tak naprawdw do nawet go nie slyszalem tylko wiedzialem ze cos mowi i mu odpowiadalem. sen sie skonczyl. potem jeszcze mialem krotki ld 10 sekund. wstalem na lozku i nagle mi sie wzrok rozjechal. obudzilem sie i sie okazalo ze fizyczne oczy mi sie otworzyly i patrzylem oczami i to one sie rozjechaly. |