|
|
cholerna kupa złomu mi sie zbombała tydzień temu i teraz chodzi gorzej niż pod Vista. No więc musze szybko machnąć jakiś wpisik w dzienniku zanim znów sie powiesi...naprawdę ciężko jest mi to pisać, co chwile sie tnie, wiesza, i blokuje...a pier<cenzura> to...zrobie potem wpis jak sie polepszy...
boli mnie głowa...powinienem iść się położyć, lecz ja nadal trwam na swym posterunku, dzierżąc egidę mą klawiaturą zwaną o klawiszach mrocznych niczym najgłębsze zakamarki umysłu mego. Odrywam wzrok. Ciemność otacza mnie zewsząd. Cisza. Oczy patrzą mętnie w mrok nieprzenikniony. Nagle czuję ulgę, mam zamiar spoczać, powieki me opadają niczym zwiędłe rośliny. Zaczynam swą podróż. Wychodze. Mimo zamkniętych oczu, widze. Mimo braku ciała, czuję. Wychodzę i jestem wolny. Wtem głos okrutny mię wyrywa, jakby grom potężny uderzył. Brutalnie pchnięty powracam, powieki cieżkie podnosze i patrzę na ekran świetlisty. Toż to kolejny problem systemu owego Windą potocznie zwanego. W mym umyśle nagle zrodziła się myśl "Windows SUX!". I wnet na forum oobe.pl przybyłem, by spisać to w dzienniku mym dla pamięci pokoleń i ku ojczyzny chwale. AVE! P.S. Jakby ktoś pytał to poprostu mi sie nudziło :))
miałem dzisiaj kolejny sen, był zbyt dziwny żeby go opisywać, ale chyba dobrze że zdołałem go zapamiętać, a tak wogóle to nachalałem sie dzisiaj wina domowej roboty i czuje się dziwnie, tak jakoś lekko i przyjemnie, chyba pójde wcześniej spać...ZZzzZZzzZZzzzZZ
Dzisiaj miałem ciekawy sen, otóż śniło mi się, że mam LD...poprostu miałem takie złudne LD, wydawało mi się, że to LD, ale jak sie "obudziłem" to to dalej był sen i przez cały czas byłem nieświadomy, dopiero jak sie juz obudziłem tak na serio to sobie cały ten sen poukładałem, potem wstałem i dla pewności zrobiłem test rzeczywistości. To wogóle jeden z nielicznych snów które zapamiętałem prawie w calości, moze bedzie lepiej ja go sobie gdzieś dokładnie zapisze...
minęło już coś koło miesiąca jak zacząłem z OOBE, no to może takie małe podsumowanie...nauczyłem się relaksować, udaje mi się wejść w trans i polubiłem osobę, której szczerze nienawidziłem, a okazała się być spoko, zacząłem jeść więcej błonnika, schudłem 5 kilo i przestałem straszyć nocami małe dzieci...ale to juz inna bajka...no więc chyba nieźle, szczególnie, że obarczony obowiązkami nie mam zbyt wiele czasu na ćwiczenia...ale i tak dobrze się bawie. To by było na tyle. Zobaczymy co przyniesie następny miesiąc...
|
|