mariowy Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 11.09.2007 - 12:15
Chyba coś ze mna nie tak :( Cieszyłem się, że mi dobrze idzie. A ostatnie 3 noce to była katastrofa, wszystko idzie dobrze, relaks, rozluiznienie, paraliz, i tu jest problem. Po chwili bardzo krotkie wibracje okolo 2 sekund i na dodatke bardzo słabe i koniec. wszystko wraca do normy. Na całe szczecie dalej mam nadzieje, tak łatwo się nie poddaje.

entry 08.09.2007 - 13:04
Chyba robię postępy :D Zaczeło się standardowo, Były wibracje bardzo mocne, długo trwały ale były bardzo przyjemne. Po pewnym czasie wibracje ustały. Pomyślełem sobie :"O kurwa, Znowu koniec tak jak wczoraj". Ale pochwili zauważyłem że leże inaczej niż sie położyłem. Moje ciało było obrocone o 90 stopni, i wydawło że moja głowa wnika troche w ściane. czułem jednoczesnie moje prawdziwe ciało i te drugie "astralne"
(uczucie dziwne do opisania). Nie jestem pewnien czy to było OOBE ponieważ nie umiałem poruszyć moim ciałem "astalnym" czułem tylko że leże inaczej, po okolo 5 minutach się to skończyło, i wstałem miom prawdziwym ciałem. Czy to mogły być początki OOBE? Zobaczy się w przyszłości, mam nadzieje że kiedyś sie uda:)

entry 07.09.2007 - 10:25
Dzisiejsza noc była bardzo "owocna", jeśli można to tak nazwać:D Położyłem się do łóżka, zrelaksowałem się, coraz wieksze skupienie i tak dalej. w końu doszłem do mometu przy ktorym przestalem w dniu pierwszym. Chodzi o to nieszczęsne szybkobijące serce. Teraz już się wogole nie bałem, Dlatego secre zaczło po chwili bić dużo dużo słabiej. Leżałem dalej, koncntrowałem sie coraz bardziej. Aż tu nagle w jednym momencie poczulem jak by ktos bardzo mocno szarpał moim ciałem, w lewo i prawo. Do tego moje ciało kreciło się do okoła we wszystkich możliwych płaszczyznach. Nie jestem pewien ale to chyba były te wibracje, jeśli to nie było to ,a ktos czyta ten wpis to jak moze to niech napisze co to mogło być. Po kilku miuntach wibracji ustały, i zaczynałem czuć sowje ciało ale niestety fizyczne. Wstałem na chwile bardzo zmeczony i odrazu poszłem spać. Może energi brakło i nic dalej nie ruszyło. albo poprostu się zdekoncentrowałem. Nieważne od czego wibracje przestały i czy wogole były to wibracje. Ważne żę był jakiś postęp i motywuje mnie do dalszych prób:):)
Pozdro!!!!

entry 06.09.2007 - 11:22
Dzisjaj w nocy nie stało się nic ciekawgeo. Byłem zmęczony po ostatniej nocy i jeszcze musialem tone węgla rzucic do piwnicy. Mimo prób, poprostu zasnąłem :/ Ale to mnie nie zniecheca, dzisiaj w nocy kolejne podejście.

entry 05.09.2007 - 21:56
Dzisiaj dostałem pierwsze zadanie:) O OOBE dowiedziałem się podczas zbierania informacji o LD. I tak mnie to zafascynowało, że postanowiłem porzucic LD i zająć sie OOBE. Znając już pewne techniki gdy cwiczyłem LD położyłem się w nocy okolo 1 do łóżka. Nie zastosowałem metody 4+1 ponieważ nie chciało mi się czekac :) Rozluzniłem się maksymalnie, gdy zacząlem już usypiać myślem sobie ciągle "muszę pozostać świadomy". Myślenie o tym poskutkowało. Gdy moje ciało usypiało ja dalej myslem o tym zdaniu. Po chwili dostałem paraliżu ciała i przestałem odczuwac własne ciało (tak mi się na początku wydawało czyt. dalej). Nie zrobiło to na mnie wrażenia ponieważ często to odczuwałem cwicząc LD. Dalej schodziłem w sen, gdy nagle w jednej sekundzie przez moje ciało przeszedł impuls. Zrobiło mi sie bardzo gorąco. Dopiero teraz poczulem co to znaczy prawdziwy paraliż senny:) Zacząłem sie denerwować, robiło mi coraz goręcej czułem uczucie jak bym miał zaraz umrzeć, juz wogole straciłem kontrole nad ciałem:/ Stres narastał, prawie wpdałem w panike gdy moj oddech stał sie bardzo szybki. Zachowałem jednak resztki opanowania i zacząlem sie uspokojać. Dalej oddychałem szybko ale nie aż tak. Myślałem ze to opanowałem. Byłem w błedzie... po chwili staciłem zmysł słuchu (zawsze słysze zegary, jak kosztaniczka biega po klatce itp.) a teraz nic kompletnie nic nie słyszałem oprócz mojego serca. Dudniło coraz głosniej jak by ktos uderzał w jakieś bębeny mi nad uchem. Serce waliło mi jak głupie. Miałem wrażenie ze zaraz tego nie wytrzyma. Starałem sie uspokoić lecz na daremno, serce waliło głosniej i szybciej. Teraz juz wpadłem w panike, myśłałem że umre. Pomyślałem o moim ciele i nim poruszylem.... przeszło ufff.. pomyślałem. Wstałem z łóżka całe ręce mi się trzęsły, nie spałem juz całą noc. Rano poczytałem na forum ,że to noramlne że serce mi tak wali, ulżyło mi. Dzisiaj znowu sprobuje i postaram się nie panikować tylko zwalczyć to. Mam nadzieje ze mi sie uda..
To było było na tyle.
Mam nadzieje że przyjemnie się czytało i czy nie było tego za dużo
dzisiaj sie Zastosowałem do pierwszej lekcji. Starałem sie nawiac kontakt z istotami nie materialnymi i tak się wczułem żę zacząłem prawie płakać, mam nadzieje ze to o to chodziło:)
Jutro złożę relację z dzisieszej nocy. Zyczcie mi powodzenia
Pozdrawiam wsztskich!!!!

 
Mój obraz