|
|
Poszedłem spać późno(ok ~2:00), ale pomimo tego postanowiłem spróbować. Niestety nie wyszedłem z ciała. Rano jak się położyłem przeszkadzały mi odgłosy z zewnątrz(jakiś szczekający pies itp...). Rozluźniłem się bez problemowo głęboko się rozluźniłem i... na tym się skończylo. O ile nie mam problemu żeby się rozluźnić o tyle jak chodzi o osiągnięcie wibracji to totalna klapa. Czułem coś, ale to było strasznie łagodne uczucie i nie wiem czy można to nazwać wibracjami. Nawet miałem już pisk w uszach ale praktyczny brak wibracji. Wiem jedno muszę jakoś osiągnąć trans, a najlepszym ku temu sposobem są kolejne próby. Jeżeli ktoś to będzie czytał, a nasuną mu się jakieś spostrzeżenia w czym mogę robić błąd to proszę komentować.
Póki co nic ciekawego jak chodzi o moje doświadczenia z wychodzeniem poza ciało. Czego oczekuje ? Hmmm... Nauczyć się świadomie opuszczać ciało fizyczne. Po co? Żeby poznać nowy świat, dla frajdy, nauki, wiedzy, wolności i miłości, a także chciałbym porozmawiać z moimi przyjaciółmi(mam parę pytań na które chciałbym dostać odpowiedzi). Póki co największy i chyba główny problem w tej chwili dla mnie, to nauczyć się świadomie wchodzić w trans, czyli wywoływać wibrację. |