Pod Wesołym Pierogiem


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 25.10.2007 - 08:49
Jako że kurs oobe przeczytałem już dawno, dowiedziałem sie co można sie dowiedzieć o oobe pół roku temu, nie było postępów przez przeszło 3 miesiące, postanowiłem coś ze sobą zrobić, mianowicie zacząć pisać notatnik. Dzisiejszy dzień nie jest przypadkowy, jakby dzisiejsza noc była bez niezwykłości, z pewnością nie skłoniłbym sie do napisania pierwszej notki.

Nie miałem zamiaru eksperymentować, po prostu jak zwykle od paru lat, znowu obudziłem sie po 5 godzinach snu, wstałem, zrobiłem to co musiałem słysząc różne dźwięki. Były to bardzo subtelne dźwieki o stałej częstotliwości, mniejwięcej takie jakie są w chemisync albo brainwave generator. Na tronie stwierdziłem, że to musi być znak, że powinienem spróbować. Wróciłem do łóżka usiadłem i bez celu tak siedziałem. Dźwieki pojawiały sie i znikały, znikały za każdym razem jak próbowałem sie na nich skoncentrować. Postanowiłem sie położyć. Oczekiwanie na paraliż nie trwał długo, maksymalnie kilka chwil, nie miałem czasu na złapanie przelotnej myśli, już było mi cholernie ciężko i nie mogłem niczym ruszyć, byłem pewny że to dobry znak. Dźwieki nasilały sie pojawiały sie coraz dziwniejsze, kłujące, ciągłe, szybkie, pulsacyjne. Próbowałem skupić sie na zmysłu słuchu po czym stwierdziłem że nie są to prawdziwe dźwieki. W takiej pozycji w paraliżu spędziłem przeszło godzine, odziwo bardzo szybko minął mi ten czas, czułem jakby to była tylko chwila, przez moment czułem też czyjąś obecność, stało mi sie bardzo gorąco, serce biło jak oszalałe i czułem sie szczęśliwy.. bardzo szczęśliwy. W tym stanie trwałem z jakies 5-10 minut. Jak to wszystko sie skończyło zacząłem szukać myślami czegoś innego. Czułem przestrzeń, czułem ziemie kilka metrów (nie były to metry ale próbuje to wyrazić w ziemski sposób ;) ) pod nogami, nie było to uczucie silne ale nie było też tak słabe jak wyobraźnia. Wyobraźnia ma też to do siebie że nad nią trzeba sie skupić. Tam trwałem i czułem świat, niestety nie cały tylko sporą część, nic nie "słyszałem", ani nie "widziałem", ale uważam to za mały krok do przodu pomijając te wszystkie miesiące stagnacji.

Plan na najbliższe dni
Wstać po 4 godzinach snu i szybko sie położyć, tak udało sie pierwsze oderwanie od ciała fizycznego.

 
Mój obraz