Klucznik's


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 26.09.2019 - 07:02
Kiedys mialem sen że bylem na posterunku policji ale mial akcenty mojej szkoly.
Nie pamietam w tamtym snie w jakim tam celu bylem ale byla tam mloda policjantka w mini czarnym.
Ten sen to zapomnialem że mialem. Ale przysnila mi sie policjantka i przypomnialem sobie:)

Zaczynamy;
Jestem na posterunku są rozne pokoje do roznychych wykroczen.
Jest biurko przy ktorym siedzą dwaj panowie.
Rozsylają ludzi do roznych pokoi zaleznosci od winy?
Stoję czekając az mnie wyczytają. Niby juz nikt nie stoi w holu to wciąż nie mogę doczekać aż mnie wezwą:(
Już mysle że ja bedę to ktos inny zostaje wywolany.
Jestem trochę zniecierpliwiony idę za gosciem a moze jest wolne okienko ale nic z tego.
Stojąć w wejsciu ktory oddziela pokoje pojawila się policjantka dosyć mocno zbudowana ale z klasą.
Taka sport women.
Ona idzie w stronę przeciwną do biurka jakiegoś gdzie siedzą policjanci.
Chyla sie do nich. Pokazując swoj trochę tyleczek z pod czarnej mini.
Odwraca glowę w naszą stronę smiejąć się delikatnie.
Mi zaczęło coś switać w glowie,że znam ją skąndś....
Przypomnialem sobie że to ta sama dziewczyna z przed wielu lat.
Ale byla mlodsza z 8lat? lub wiecej.
Zaczelismy rozmawiać. Poszlismy na dwor.
Stojąc przy bramie powiedzialem że tyle i tyle ma pieniedzy w dloni a dla pewnosci pojechalismy w strone sklepu do ktorego nie dojechalismy.
Jedziem czolgiem potem passatem. W myslach mowię...Kurczę jadę passatem a obok siedzi policjantka.
Zapierniczamy tomaszowską chcąc gdzies dalej przciać i wyjechac na hrubieszowską.
Jedziem nagle slyszę wycie radiowozu juz mysle że to na nas ale nie okazalo się że to kogo innego chodzilo.
Wjezdzamy w las tam postanawiam zawrocic. Jest tam zniszczony cmentaz ludzi ktorzy byli kapusiami.
Cmentarz konfindentow haha.
Powinny takie istniec tez w realu!
W dalszej czesci snu zostaje nagrana przez dwoch gosci jak sie przebiera?
Dziwi mnie trochę ze nie wyrwie im filmu.
Powiedziala ze teraz musi zmienic posterunek i wyprowadzic się?


Jestem w duzym pokoju w starej chalupie.
Pokuj juz nie istnieje. Stoji tylko pol domu kuchnia i maly pokuj.
Mam zamiar isc spac.
Siostra ma rudego kota.
Kladę sie na lozko a ten kot podlatuje do mnie i na glowe jakby chcial atakowac ale to tylko zabawa byla z jego strony.
Balem się chwilami gdzyz byl nie obliczalny, psychiczny.
Kazalem jej go zabracz pokoju.
W pokoju stal piec byla podlączona do niego rura ze 3-4 metry w rzeczywistosci rura miala w realu ok 1.5metra a piec stal przy scianie a nie jak tu 3 metry od sciany blisko lozka.
Kot wlazl do pieca przez otwarte drzwiczkii wpierdolil się w rurę.
Siostra weszla do przed sionaka gdzie byly dzwiczki od glownego komina i otworzyla miala pochodnie i zagladala do rury w ktorej byl kot. Cug z komina zaciagnał ogien i zapalily się w ruze i w piecu opal. Od kiedy w rurze jest opal?! Mowię że go zaraz wykurzy ale cos nic z tego ogien postępowal ze strony pieca w stronę komina. Jak to mozliwe jak ogien zaczał się od konca!!
Rura wychadzaca z komina mial wyciety taki podluzy pas z 1 metr. Siostra wyszla z sionek i zagladam tam a tam kot byl. Dymil się mial nadpalone sierść ale nic mu się nie stalo. Dymil jak pieczen z dochowki.
Rzuca mi go na lozko.

 
« Następny starszy · Klucznik's · Następny nowszy »