A więc zacznijmy od początku. Wczoraj o 22:00 poszłem pod prysznic następnie pozalegałem na kompie do 24:00 i poczułem zmęczenie więc poszłem spać wogóle nie myślałem o próbie oobe. Zasnełem od razu no i się zaczeło odzyskałem świadomość myśle że parenaście minut po zaśnięciu. Byłem sparaliżowany i słyszałem głośne sapanie ( Zapewne to ja :-), zdawało mi się głośne i se pomyślałęm żeby starsza nie przyszłą do pokoju :-) Następnie nie wiem czy to był schiz czy co, ale czułem postać męską która się jakby na mnie położyła i mnie przydusiłą do łużka, troche z tym walczyłem prubując wstać i nagle odeszła mi prawa ręka i uczucie że ktoś na mnie leży znikło. Pomyślałem że wykorzystam okazje i se przynajmiej pomacham ręką. widziałem moją astralną ręke była przezroczysta widziałem tylko jej kontury no i unosiła się samoistnie w górze, sprubowałem dotknąć nogi i weszła w nią dziwne uczucie nie do opisania. No to se pomyślałęm że wstane cały :-) Zaczełęm od uniesienia głowy i teraz opisze to bardzo nieprzyjemne uczucie jak moja głowa powolutku wychodziła jak by byłą zamoczona w jakimś kleju lub smole to uczucie odklejania było cholernie nieprzyjemne. Powalczyłem troche, ale nie dałem rady i odpuściłem i chyba zasnołem, bo pochwili się obudziłem i wszystko zapisałem w notatniku. Ale to uczucie odklejania jest naprawde nie do opisania. W koncu mogłem tego doświadczyć. Bo już traciłem nadzieje :-) Miałem paraliże, hipnogogi , itp, ale świadomie się odklejać od ciała(masakra) i co najlepsze wogule nie ćwiczyłem oobe dobry tydzień.
Ps. Do wszystkich którzy tracą nadzieje nie poddawajcie się. OOBE naprawde istnieje!!! Pozdro