pływak's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 30.10.2016 - 12:38
dzisiaj próbowałem wyciągać dzieci, które zginęły podczas wojny. A było tak: spotkałem go w jakimś pokoju, jak siedział na czerwonej sofie i czekał. Był to chłopiec ok. 12 lat, szczupły, ładny, o ciemnej karnacji i czarnych włosach, ubrany młodzieżowo w dżinsy, kraciastą koszulę i bezrękawnik. A oto dialog jaki się potoczył między nami:
- jak masz na imię?
- Ami.
- Skąd się tu wziąłeś?
- Nie pamiętam. Uciekałem.
- Uciekałeś przed czym lub przed kim?
- Przed złymi ludźmi.
- Dlaczego cię gonili?
- Nie wiem. Chyba chcieli mnie zabić.
- Kim byli ci ludzie?
- Bandyci.
- Masz rodziców albo rodzeństwo?
- Miałem, ale zginęli.
- Byłeś przy tym?
- Tak. Był wybuch, bardzo bolało, a potem nie pamiętam, nagle pojawiłem się tutaj, w tym pokoju i czekam.
- Na co czekasz?
- Nie wiem.
- A wiesz kim ja jestem?
- Nie.
- Jestem twoim dobrym aniołem. Chciałbym cię zabrać tam gdzie są twoi krewni.
- Ale ja nie mam nikogo.
- Masz. I oni czekają na ciebie.
- Czy ja...
- Tak. Zabiorę cię do nich. Chcesz?
Brak odpowiedzi.
- Możesz mi zaufać. Tutaj nikt do ciebie nie przyjdzie. I nic ci ze mną nie grozi. Jestem tu po to, żeby ci pomóc. Pójdziesz ze mną?
- Dokąd?
- Zobaczysz. Podaj mi rękę.
I zabrałem go tam, gdzie już był bezpieczny. Rodzice i rodzeństwo, razem 6 osób, czekali już na niego w tunelu światła (poczekalni) i bardzo się wszyscy ucieszyli, że mogą być razem. Ja spełniłem swoją misję i również byłem szczęśliwy widząc rodzinę razem, aczkolwiek było mi żal, że wszyscy zginęli od wybuchu bomby podczas nalotu. Nie wiem dokładnie gdzie to było, ale sam fakt, że znalazłem się na froncie wojny (Syria albo Irak) podbudował mnie, że mogę pomóc.

 
« Następny starszy · pływak's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz