pływak's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 23.04.2015 - 10:32
a oto kilka interesujących snów, które mi się ostatnio przytrafiły:
najpierw było wydarzenie na morzu, gdzie znajdowałem się wraz z kilkoma rodzinami na jakimś stateczku. Zaczął on chyba tonąc, bo ludzie znaleźli się nagle w wodzie. Były tam kobiety, mężczyźni i dzieci. Mężczyźni próbowali ratować swoje małe dzieci i płynęli z nimi wokół łodzi, a ja patrzyłem na to ze łzami w oczach. Niektórzy zaczęli tonąc, inni uczepiali się lodzi, ale nie wszyscy dali rady. Dwóch młodych mężczyzn z dziećmi szło na dno, próbowali jeszcze wypłynąć, ale nie mieli dość powietrza w płucach i zalegli na dnie. Widziałem jak się poddają i nic nie umiałem zrobić, byłem tylko niewidzialną duszą. Dawno nie miałem tak makabrycznego snu, który kończył się w taki nieszczęśliwy sposób.
Następny sen był o wiele przyjemniejszy. Miałem jakąś maszynę do latania i udało mi się wznieść w powietrze. Przelatywałem przez góry, pojawiłem się w miejscu, gdzie już kiedyś byłem. Pode mną ludzie, bawiące się w śniegu dzieci, pełnia szczęścia. I oto przelatuję nad pewnym domem, który też znam. Chce wylądować, ale muszę uważać na przewody elektryczne, bo gdy ich dotknę to mogę zginąć (dziwne, jak można zginąć we śnie?). Potem udaje mi się wylądować. Spotykam swoją dawno zmarłą ciotkę, to jej dom. Jest fajna, młoda, w pełni sil. Rozmawiamy, ona chce wynająć pokój, ja korzystam z tej oferty i zatrzymuję się u niej na jakiś czas. Ale w końcu chcę znów latać, jednak maszyna nie działa. Już się boję, że utknę tu na zawsze. A ciotka chce lecieć ze mną. Tylko że maszyną może lecieć jedna osoba. Obiecuję, że wrócę po nią. Udaje mi się w końcu naprawić maszynę i odlecieć. Potem się wybudzam.

 
« Następny starszy · pływak's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz