I znowu tu jestem. Mam nadzieję, że tym razem na dłużej. Sporo się wydarzyło od ostaniego wpisu. W sumie, był on dawno, więc nie ma się co dziwić. Ale koniec wstępu, czas coś napisać.
Nie, nie miałem jeszcze oobe, chociaż było bardzo blisko. Pierwszy, 1 sekundowy trans, wibracje, wszystko w zeszłym tygodniu. Wiele rzeczy sie zmieniło, ale niektóre ciągle trwają, np. kiepska pamięć snów, słabe afirmowanie przebudzenia. Zacząłem interesować się sztuką. Nawet sam namalowałem kilka obrazów, ale to tylko początek. Ogólnie zmiany, choć wydają się małe, są ogromne. Odkryłem, że nie podniecam się byle wibracjami, choć byłem pewien, że kiedy tego doświadczę, będę wibrował nie tylko astralem.
No i teraz nareszcie wasza ulubiona pora podziękowań.
Chciałbym podziękować Zydze, za świetną rozmowę na czacie. Mogłem popatrzeć na świat trochę inaczej niż zwykle.
Dzięki doloresce, za kontakt z gg, bici, za to samo i całemu forum, że mimo tylu tygodni dałem radę do was powrócić.
Ale najbardziej, chciałbym podziękować heksakosjoiheksekontaheksie, za to, że pomógł mi na tym forum i całej drodze, po której dotychczas kroczyłem ku oobe. Dziękuję. Szkoda, że już cię tu nie ma.
Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta. Do tej pory, jedynie heks mnie słuchał.