|
|
Jeśli opisuję sen, oznacza to, że w temacie oobe była kompletna klapa. Dzisiaj dla przykładu próbowałem wyjść z ciała najpierw metodą Monroe, a później gdy obudziłem się o 4 metodą 4+1. O ile w pierwszym przypadku po prostu zasnąłem, przy metodzie 4+1 zaobserwowałem nowe zjawisko. Gdy leżałem odprężony, przechodziły po mnie pewne fale, które postaram się opisać. (mam nadzieję że nie tak wyglądają wibracje). W równych odstępach czasowych czułem jakby porażenie prądem. Było to jednak bardziej dokuczliwe gdyż przenikało mnie do głębi i gdyby nie moja silna wola skręcałbym się na łóżku. Uczucie stopniowo narastało, tak jak odgłos samochodu przejeżdżającego koło ciebie na szosie, w punkcie kulminacyjnym czułem się strasznie, później uczucie słabło. Najgorsze było to, że te fale kompletnie mnie rozpraszały i nie mogłem pogłębić fazy. Nie umiałem przysypiać ani koncentrować się. Po długich zmaganiach się, bez żadnego postępu, zirytowałem się i poszedłem spać.
|