Już 5 razy zastosowałem technikę 4+1 i nic... czy ktoś może skomentować co robię nie tak?
Sny (o! pierwszy raz zapamiętałem dwa! :D):
Daję mojej siostrze książkę "Azazel" i mówię, że już ją przeczytałem. Potem mówię, że żartowałem. Otwieram książkę, a tam jakiś ciemno-granatowy obrazek i kilka linijek tekstu na każdej stronie.
Idę sobie przez park i widzę kilka grupek "wyrostków". Myślę sobie "Jak zaczną mnie zaczepiać to ucieknę". Nie stało się nic i przechodzę obok hali sportowej, z której wychodzą wszystkie chłopaki z mojej klasy a po drugiej stronie ulicy stoi jakiś koleś. Nie wiem kto to był, ale wiedziałem, że lubi zaczepiać innych no i tak się stało. Kopał przed sobą piłkę (wiedziałem, że dobrze gra w nogę) a ja z łatwością mu ją odebrałem parę razy i w końcu wykopałem mu za płot. Tamten coś jakby zaczął rozpaczać.