Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> 8. Pandemonia, Pandemia I Fioletowa Strefa W Berlinie.
VVi OBElog


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 16.03.2008 - 18:04
8. "PANDEMONIA, PANDEMIA i fioletowa strefa w Berlinie."

...czyli rozmowa z dziwnymi duchami w LD

23.02.06r. czwartek
Wczoraj wieczorem nie mogłam zasnąć i postanowiłam troszkę się pokoncentrować na środku czoła. I znów zaczęłam intensywnie czuć czakrę trzeciego oka.
W końcu zasnęłam.
Obudziłam się po 7. Poszłam do toalety. Po powrocie (ciągle myśląc o LD) znów ułożyłam się na plecach, jednak teraz koncentrowałam się na czubku nosa. Przysypiałam i budziłam się przez różne dźwięki. W końcu jednak przyśnił mi się sen: Ja i jeszcze ktoś opracowywaliśmy plan napadu na bank. Potem pamiętam, że wspięłam się na jakiś wyłom skalny i ten wyłom był jakby ścianą budynku. Siedziałam na nim i zastanawiałam się, jak zejść. Pomyślałam, że dobrze by było zlecieć jak w LD. I wtedy mnie olśniło – To...
LD!
Spokojnie obróciłam się i zsunęłam na dół. Dostrzegłam kogoś znajomego, ale tylko z widzenia. Poszłam za nim. Śledząc go dotarłam do szkoły plastycznej. Weszłam tam. Był tam nauczyciel – nobliwy pan po 50. Nawiązaliśmy kontakt, jakby porozumienie bez słów. We trójkę poszliśmy do innego pomieszczenia. Miał mi coś do powiedzenia.
Rozmawialiśmy. Powiedział coś o czymś, czego teraz nie potrafię określić. To było słowo – pandemia lub pandemonia. Albo jedno i drugie na raz.
Potem pamiętam, że nauczyciel usiadł za biurkiem. Ja się nachyliłam, oparłszy rękoma o blat i zapytałam: Czy jesteś żywy? – poczułam bowiem, że może być żyjącym-śniącym i że nie jest tez postacią wyobrażoną. Naciskałam kilkakrotnie, powtarzając pytanie. Mężczyzna uśmiechnął się krzywo, jakby nie chciała zdradzić tajemnicy i miał zamiar skłamać. W końcu powiedział, że w snach (w astralu – po porostu użył innego słowa, aby określić oba – sny i astral jednocześnie) przebywają umarli. Powiedział w ten sposób, że jest duszą, która ma tu swoje drugie życie zaraz po tym ziemskim. Podobnie było z jego uczniem.
Teraz, kiedy tak sobie o tym myślę, to wydaje mi się, że oni żyjąc tam, przygotowują się do następnego życia w materialnej rzeczywistości.
Potem nauczyciel malarstwa dodał, że po tym umarli udają się do fioletowej strefy w Berlinie (cokolwiek miałoby to znaczyć). I znów mówiąc słowa powiedział jakby dwa, bo „fioletowa strefa” brzmiała jak z angielskiego – purpul w Berlinie. Nie mam pojęcia, czemu umieścił ich w Berlinie. Pieszę ich, bo „fioletowa strefa” to nie strefa a raczej pewna ilość istot jakby tam urzędujących.
Zapamiętałam najważniejsze słowa, bo wydawały mi się ważne.
Przysiedliśmy się do stołu i nadal rozmawialiśmy. Zaczęłam odpływać. Ale odpłynęłam tylko do połowy. Miałam takie płytkie LD, że widziałam ich siedzących przy stole (za mgłą) i słyszałam jak Perła (mój pies) szczeka. Usilnie starałam się nie odpłynąć i udało się. Utrzymałam wizję, a oni cierpliwie czekali. Kiedy pies przestał, wizja się wyklarowała i dalej rozmawialiśmy o tym co już opisałam.
Potem znów mnie coś ocknęło do pół snu. Miałam wtedy niewyraźne LD, że gdzieś idę. Szłam i znów wizja się wyklarowała i zobaczyłam, że nauczyciel stoi ubrany elegancko w kapeluszu i z laską. Stał majestatycznie, ale był już znacznie starszy, stał jakby czekał na przyjazd pociągu. Wtedy pomyślałam, że przeżył już swoje życie tutaj (w tym astral-śnie). I przywitałam się z nim.
Po krótkiej rozmowie nawet nie zauważyłam jak straciłam LD.
Znów śniłam. Tym razem, że ja i Silverka i jeszcze ktoś, kto również miewa LD stoimy przed POKiem (ośrodek kultury) i widzę tych dwóch ludzi z mojego LD. Opowiadam o nich i jak z nimi rozmawiałam.
Potem z Silverką i tym drugim rozszyfrowywaliśmy słowa, które mi mówił nauczyciel malarstwa. Więcej snu nie pamiętam.


Koniec cytatu.

« Następny starszy · VVi OBElog · Następny nowszy »

Komentarze

post 16.03.2008 - 20:07
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867



Fioletowa strefa- W okultyzmie fiolet jest kolorem najwyższej, siódmej czakry, jest symbolem najwyższego poziomu oświecenia duszy, jego domenami są intuicja, poszukiwanie i ciągłe samoulepszanie.-z wikipedii,jak wiadomo hitler ineresował się okultyzmem,tu może być powiązanie no i:Fioletowy od zawsze kojarzył się z władzą, uduchowieniem i szlachetnością.- w kosciele fioelet odgrywa istotną rolę
Pandemonium,pandemia -powiedzmy związek z demonami ogólnoświatowy-Pandemonium (gr. pan = wszech + daimôn = demon), w języku współczesnym oznacza - dzień sądu, sądny dzień, piekło, totalny chaos. Pojęcie to wywodzi się z poematu Johna Miltona Raj utracony: stolica piekła, miejsce przebywania demonów.-berlin stolicą piekła
Go to the top of the page
VVi
post 16.03.2008 - 20:24
Komentarz #2


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760



Wtedy też doszłam do bardzo podobnych wniosków, ale ich tu nie zamieszczałam, bo większość użytkowników i tak pewnie by tego nie wzięła pod uwagę. Zresztą już kiedyś próbowałam pisać posty z tym tematem na innych forach, ale nie dało to żadnego wydźwięku.
Ciekawe, że ten nauczyciel mówił słowa, których tak naprawdę nie da się powtórzyć ludzkim językiem w prosty sposób - zresztą przeczytałeś jak to wyglądało. Pandemonium+pandemia były jednym słowem, tak samo fioletowa+purpul.
Ja wiem o co chodzi mniej więcej, ale trudno to objaśnić.
Go to the top of the page
Silverka
post 16.03.2008 - 21:23
Komentarz #3





Guests






Kiedys mi sie snilo ze stoje i rozmawiam nad potokiem, jakies 2 miesiace temu. Zauwazylam ze czas w snach nie ma znaczenia wiec moz ei sie spotkalysmy. ciekawe sny pozdrowka.
Go to the top of the page
VVi
post 16.03.2008 - 21:50
Komentarz #4


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760



CYTAT(Silverka @ 16.03.2008 - 21:23)
Kiedys mi sie snilo ze stoje i rozmawiam nad potokiem, jakies 2 miesiace temu. Zauwazylam ze czas w snach nie ma znaczenia wiec moz ei sie spotkalysmy. ciekawe sny pozdrowka.

Tylko, że to sen z 2006 roku, więc to dawno było. Ale znałyśmy się trochę z innego forum:) dlatego wystąpiłaś w moim śnie. W tym śnie moim nie było potoku, ale za budynkiem przy którym stałyśmy płynie rzeka zwane Kamienną, bo tak naprawdę to taki duży potok górski.
Go to the top of the page
Silverka
post 16.03.2008 - 21:58
Komentarz #5





Guests






aha ja sczegolow swojego snu nie bardz pamietam. no tak szkoda z epoza cialem juz nie ma. ;-/
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · VVi OBElog · Następny nowszy »
 
Mój obraz