Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Vivien's Notatnik

Kolejne Zadania

Niedawno do relaksacji "użyłam" nagrania Jacobdona i byłam zachwycona skutkami tego ćwiczenia. Nagranie jest długie bo trwa aż 30 min, ale skutkuje. Jeszcze nigdy podczas relaksacji nie miałam uczucia całkowitego relaksu. Polecam to nagranie ;).

"Cytrynka" - to ćwiczenie nie do końca mi wyszło. Położyłam się, zrelaksowałam mięśnie (szybka wersja Jacobsona) i rozpoczęłam wizualizację. Cytrynka nie bardzo chciała się pojawić, a jak się pojawiała to ciągle coś mi ją przyćmiewało, coś jakby chmury i ciągle latała robiąc okręgi jakby chciała żebym ją złapała, więc wyobraziłam sobie coś innego a mianowicie jabłko. Dalej miałam uczucie widzenia za chmurami, ale było sporadyczne, za to jabłko czasami przybliżało się do mnie tak blisko, że znikało mi z pola widzenia. Gdy te wrażenia ustały udało mi się poczuć zapach jabłka po przekrojeniu go na pół, usłyszałam trzask taki jak podczas przełamywania kawałka jabłka, czułam jego gładką skórkę...

4+1 - ciągle próbuję wykonać to zadanie, ale albo zasypiam w jakiś czas po obudzeniu albo nie mogę się skupić na odpowiednim ruchu oczu. Ale się nie poddam!

Ćwiczenie z albumem przypomniało mi inne ćwiczenie o którym kiedyś czytałam i które teraz wykonałam. Polegało ono na wybraniu kilku zdjęć lub obrazków, dokładnym ich obejrzeniu i wylosowaniu jednego z nich. Wylosowane zdjęcie trzeba włożyć pod poduszkę i intensywnie myśleć o nim (mimo że nie znamy jego treści) przed snem. Powinno przyśnić nam się to co jest treścią obrazka.
Wybierałam z kilku obrazków, które były naklejkami (zabawki dla dzieci - pierwsze co mi wpadło w ręce). W moim śnie pojawił się dom, małe pieski oraz deszcz, co jednoznacznie pokazało mi jaki obrazek mam pod poduszką. Gdy się obudziłam i sięgnęłam pod poduszkę. Wyciągnęłam tylką tylną stronę naklejki z numerem 51 (nie wiedziałam który obrazek był opatrzony którym numerem), więc sięgnęłam po obrazek (najwidoczniej naklejka przykleiła się do poduszki) i zobaczyłam zupełnie inny obrazek niż ten, który sądziłam, że wyciągnę. Poza tym to nie był jeden z obrazków, które wybrałam do losowania. Coś mi się nie zgadzało. I miałam rację. Zasnęłam. Gdy się ponownie obudziłam i spojrzałam pod poduszke wyciągnęłam obrazek o którym śniłam - pies chroniący sie w budzie przed deszczem. Poprzednie wydarzenie było częścią snu. Jednak obrazek istotnie był opatrzony liczbą 51.


Powered by IP.Blog
© Invision Power Services