Czytałam gdzieś, że mózg orientuje się w czasie, nawet gdy śpimy. Wczoraj położyłam się, oczywiście ćwiczyłam rozluźnianie i wizualizacje. Przypomniałam sobie, że zapomniałam nastawić budzik i nie chciało mi się już wstawać. Spróbowałam afirmacji: "Chcę obudzić się o 6:30 i obudzę się o tej godzinie" po czym wyobraziłam sobie tarczę zegara i ćwiczyłam rozluźnianie.
Rano wstaję, patrzę, jest punktualnie 6:30! Pierwszy raz wyspałam się, choć poszłam spać po jedenastej! :)