Vesh's Adventures =P


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 20.01.2008 - 19:32
20.01.2008, godz 19:06

Udalo sie ! W koncu udalo mi sie zaliczyc w pelni udane wyjscie! Najpierw byl ld.. Spotkalem sie w nim
ze swoja byla dziewczyna, najpierw zadzwonila do mnie tak jak robila to zanim ze soba zerwalismy.. Po
chwili dotarlo do mnie ze jednak to sie juz stalo.. Mimo tego chcialem z nia pogadac i zadac jej kilka
pytan. Wyszedlem z domu, wiedzac gdzie ona jest.. Poszedlem na Podroznicza, zaczalem gonic trwamwaj w ktorym ona byla. Dogonilem go, w tramwaju byl tez Rydzu, moj przyjaciel. Po przejechaniu przystanku,
wyszlismy we 3 i zaczelismy rozmowe, nie pamietam dokladnie o czym. Po jakims nieokreslonym czasie,
obudzilem sie w wibracjach. Uspokoilem przyplyw euforii i poglebilem faze. Uslyszalem niewyraznie zenski glos, tak jakby pochadzacy z oddali. Nie zrozumialem dokladnie slow. Zaczalem powoli poglebiac faze, piskw uszach zwykle towarzyszacy wibracjom stawal sie stopniowo coraz mocniejszy.. W koncu
postanowilem wyjsc. Ruszylem rekami, wsparlem sie na lokciach, wstalem i poczulem ze unosze sie w gore. Zobaczylem pod soba bardzo niewyrazne swoje, puste lozko, potem spojrzalem na rozmazane zaluzje. Podlecialem do sufitu, po czym opadlem na ziemie, moj wzrok zaczal sie stopniowo wyostrzac.. Wyszedlem z pokoju, na przedpokoju lezal moj pies. Podszedlem do niego i poglaskalem go, podniosl glowe i polizal mnie po rece, nie czulem tego. Wszedlem do pokoju mojej mamy, spala w swoim lozku. Nie pamietam zbyt wiele szczegolow z pokoi, najbardziej to, ze w pokoju goscinnym byly stare meble, ktorych nie ma tam juz od ponad 4 lat. Postanowilem wyjsc na dwor, wiec wszedlem na balkon i schodzac na nizsze balkony, zszedlem na sam dol. W konstrukcji budynku cos sie nie zgadzalo. Zaczalem isc po podworku.. Widzialem 2 antylopy, skaczace po samochodah.. Po chwili na jedna z nich spadl orzel i upolowal ja.. Poszedlem dalej i z jednej z bram nagle wyskoczyl dzik. Chcialem tam wejsc, ominalem go, ale sie na mnie rzucil.. Uderzylem go pare razy stojac na schodach, w srodku bylo kilka starych kobiet ktore powiedzialy mi ze to nie jest dzik tylko pies. Zostawilem go w spokoju i poszedlem z piwnicy na klatke schodowa. Po
przejsciu kilku pieter, wszedlem na strych. Byl pusty, wszedzie byly stare deski. Zaczalem po nim
chodzic, nagle weszli jacys ludzie, ktorzy nie widzieli mojej obecnosci. Chcialem odwiedzic jakies
mieszkanie, ale nagle poczulem sygnal, ze czas wracac.. Przypomnialem sobie slowa Darka zeby odbic
znowu i sprobowalem tak zrobic.. Czulem ze lece do ciala, ale postanowilem wyskoczyc.. Znowu widzialem
jak wstaje z lozka, ale znowu opadlem do ciala. Postanowilem ze starczy jak narazie, ze wstane i spisze
to co przezylem. Otwieralem oczy i zobaczylem jak ospuo miesza sie ze swiatem rzeczywistym, widzialem
to samo lozko w 2 roznych poscielach. Po chwili bylem juz rozbudzony, lezalem na lozku i z zamknietymi
oczami przeszedlem wszystko jeszcze raz.

Udalo mi sie dzis pokonac chyba glowna rzecz ktora mnie stopowala.. Potworne poczucie samotnosci.. Myslalem o tym podczas wibracji gdy nagle uslyszalem kobiecy glos.. Przypomnialem sobie ze tu na forum byl temat o tym.. I po prostu przestalem o tym myslec i wyszedlem.

 
« Następny starszy · Vesh's Adventures =P · Następny nowszy »