Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Vegnagun's Notatnik

Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Vegnagun's Notatnik

Zajęcia Medytacyjne W Radomskiej "Łaźni"

Jadąc autobusem ze szkoły moją uwagę przykuł plakat przylepiony na szybie. Wielkimi literami na jasnym tle pisało: "Medytacja - Odkryj prawdziwe szczęście". Zapamiętałem datę i termin wykładu jako, że wstęp miał być wolny.
Wczoraj wraz z kolegą udaliśmy się na to spotkanie. Miałem pewne obawy co do treści tego spotkania. Dużo się słyszy o pseudo wykładach, które okazują się pozbawionym treści naciąganiem na kupno jakichś książek lub przystąpienie do jakiejś organizacji, czytaj 'sekty'. Myliłem się i to bardzo.
Na wykład wpadliśmy z kolegą trochę spóźnieni. Na niewielkiej sali siedziało około 20 osób. Pani, która wykładała wskazała nam miejsca i wręczyła po dwie karty z mantrami.
Po bardzo długim wywodzie o dobrodziejstwach medytacji, o jej pozytywnych skutkach zarówno na tle psychicznym jak i fizycznym w końcu przeszła do przedstawienia nam technik. Według jej poleceń usiedliśmy prosto i ułożyliśmy ręce w mudrę, która miała nam pomóc w skupieniu się i koncentracji. Wszyscy zamknęliśmy oczy. Na początku stosowaliśmy proste ćwiczenie wciągając powoli powietrze nosem i wydychając ustami. Po chwili wykładowczyni kazała nam w momencie wydechu wymawiać dźwięk mantry Gauranga (Gaur - Ra - Ang - Ga) zapisanej na pierwszej karcie przeciągając sylaby. Szczerze mówiąc pierwszy raz zetknąłem się z takimi ćwiczeniami w gronie obcych osób więc nie ukrywam że czasem musiałem powstrzymywać się z kolegą od śmiechu. Mimo wszystko braliśmy aktywny udział w ćwiczeniach i powtarzaliśmy mantrę wraz z grupą. Trwało to dosyć długo. W końcu przerwaliśmy ćwiczenie i zaczął się krótki wykład o drugiej technice. Różniła się ona znacznie od pierwszej bo polegała już na wśpiewywaniu mantr do melodii. Na salę wszedł mężczyzna z gitarą. Podobnie jak przy pierwszej technice wyprostowaliśmy się dla lepszego przepływu energii i zamknęliśmy oczy. Wykładowczyni uczyła nas wyśpiewywać mantrę Haribol Nitai Gaur Nitai Gaur Haribol. Na początku trochę opornie podszedłem do całego tego śpiewania ale w końcu przemogłem nieśmiałość i też śpiewałem xD W międzyczasie włączyłem dyktafon na komórce by nie zapomnieć melodii i móc odśpiewywać ją przy indywidualnej medytacji w domu. To było niezwykłe, gdy cała grupa wyśpiewywała mantrę do pięknej melodii wygrywanej na gitarze głosy wszystkich zaczęły jakby wibrować, czuło się to w powietrzu. Jako, że melodia była rytmiczna i żywa szybko wczyliśmy sie w rytm i śpiewalismy mantrę z pamięci. Było mi przy tym tak dobrze, że nie chciało mi się przestawać. W końcu jednak po dłuższej chwili skończyliśmy śpiewać tą mantrę i zabralismy się za naukę śpiewania drugiej. Po chwili słowa Gopala Govinda Rama Madana Mohana zawibrowały w powietrzu. Wszyscy coraz głośniej śpiewali i wczuwali śię w niezwykłą atmosferę jaka powstała na sali. Zwykły, trochę męczący wykład przerodził się w fascynujące doznanie duchowe.
W końcu wykładowczyni podziękowała nam za udział, poinformowała o kolejnych bezpłatnych spotkaniach jakie mają sie odbyć w tym miesiącu i pożegnała się z nami. Byłem bardzo mile zaskoczony bo okazało się, że ci ludzie prowadzą te zajęcia bezinteresownie, w celu propagowania medytacji.
Mój kolega, mimo iż będzie księdzem pierwszy wysunął propozycję byśmy przychodzili na następne spotkania. Jako, że sam się nad tym zastanawiałem zgodziłem się. Po drodze do domu podśpiewywaliśmy jeszcze pod nosem tą mantrę, tak nam ona wpadła w ucho xD

przez: Exigen on 05.04.2008 - 12:41

Też interesuję się medytacją ale śpiewania mantry jeszcze nie próbowałem :) ...
Szczerze mówiąc także chciałbym wziąść udział w takim spotkaniu , ale w mojej okolicy nie ma podobnych wykładów , które prowadzone są bezpłatnie .. Szczerze powiedziawszy to w ogóle ich nie ma =]. Z ciekawością oczekuje następnych relacji z wykładów. Pozdrawiam =]

przez: leon on 05.04.2008 - 13:22

Na początku czytałem z zaciekawieniem ,dopuki nie doczytałem MOHAN
Więc na początek podam link ,abyś poczytal i owszem możesz tam iść ale bardzo ostrożnie to traktuj
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Matuszewski_(Mohan)
We wrześniu2003 stanął przed Sądem oskarżony o napaść na byłą członkinię Bractwa i skazany skazany na 3 lata więzienia. Zwolennicy Matuszewskiego uważają ten zarzut za całkowicie bezpodstawny, twierdząc, że lider Bractwa był w czasie napadu w innym mieście, co potwierdza podpis złożony na komendzie policji. Mohan musiał codziennie składać podpis na komendzie w ramach dozoru policyjnego[11]. Nie dodają jednak, że podpis w tym dniu złożył na kilka minut przed północą, co jest udokumentowane w aktach policji i co także Sąd wziął pod uwagę wydając wyrok. Zdążył więc bez problemu dojechać z miejsca przestępstwa na komendę. W kwietniu 2006 Matuszewski został aresztowany celem odbycia reszty kary i wysłuchania nowych zarzutów.
http://www.himavanti.org/

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services