Po zastosowaniu metody 4+1 osiągnąłem cel na który tak długo czekałem. Nie jest to jeszcze w pełni satysfakcjonujące ale dosłownie " jedną nogą byłem po drugiej stronie " :) :) :)
Jak już wspomniałem zastosowałem metodę 4+1. Położyłem się około godziny 1:40, nastawiłem budzik na 5.
Z mozołem wstałem o 5, bardzo ciezko nie było ale dałem rade. Zapuściłem kompa itp itd, o 6.10, mimo odrobinę ociężałych oczu położyłem się. Jeśli już o czymś myślałem to starałem się by były to myśli związane z wyjściem. Zastosowałem najpierw technikę wpatrywania sie w czerń przez 10 sek. i rozluźniania oczu do snu na 3 sek.. Gdy już byłem bardzo, wręcz zajebiście rozluźniony zacząłem wyobrażać sobie że wstaję.
Po pewnym czase stało się... Najpierw gdy byłem w tym stanie głebokiego relaksu słyszałem co chwile jakieś głosy. Potem nagle, w ten dziwny niepowtarzalny sposób zacząłem wchodzic w stan wibracji. Wizualizwałem dalej... oto pierwszy raz poruszyłem moim ciałem niefizycznym. Nie wiem w jaki sposób wiedziałem że nim ruszam, po prostu to czułem. Dokładniej, poruszałem lewym biodrem, nogą. Wpadłem w taką euforię że po chwili niestety wibracje przycichły, straciłem kontakt z niefizycznym światem. Uśmiechnąłem się.
Mimo tak ograniczonego kontaktu dzisiajesza noc stała się pierwszym kamieniem milowym mojego dążenia do WOLNOŚCI, do OOBE.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services