Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Twisted_Sister's Notatnik

Ld Czy Może Coś Innego?

Nie wiem czy to, czego doświadczam to LD czy coś innego. Doświadczam tego czasami, ale wydaje mi się, że potrafię świadomie wywołać ten stan. Najczęstsze okoliczności takich doświadczeń są następujące: budzę się w nocy, leżę dłuższą lub krótszą chwilę (nie jestem w stanie powiedzieć jak długo) i wizualizuję sobie z zamkniętymi oczami jakbym kręciła się w kółko - jakby moje ciało obracało się. I tak obracam się, obracam, obracam i nagle pojawia się obraz. Znajduję się wtedy najczęściej na zewnątrz, niedaleko mojego bloku (właściwie innego miejsca sobie nie przypominam - zawsze to samo). Miałam już kilka takich doświadczeń, ale najbardziej pamiętam jedno z nich. Wywarło na mnie duże wrażenie i dlatego właśnie je opiszę.
Kiedy byłam już na zewnątrz, pomyślałam sobie od razu "LD!", po czym zaczęłam dokładnie obserwować otoczenie. Chciałam zapamiętać jaknajwięcej szczegółów, jaknajdokładniej przyjrzeć się obiektom. Ponieważ do tej pory podczas podobnych doświadczeń wędrowałam wyłącznie blisko domu, tym razem postanowiłam przejść się gdzieś dalej. W rzeczywistości ta odległość, którą przeszłam, to kilkaset metrów. Po drodze widziałam taki jakby dom. W rzeczywistości nie ma go tam, gdzie był we śnie. Nie był to też dom, w którym ktokolwiek mógłby zamieszkać. Był wielkości jednego pokoju. To był wieczór lub noc, ale dom był kolorowy i kolory były bardzo jaskrawe. Można powiedzieć, że nawet świeciły się tak lekko. Odwróciłam wzrok od domu i poszłam dalej. Zobaczyłam pewne postacie. Były przedziwne! Z tego, co pamiętam, wszystkie były dziećmi i wszystkie poruszały się w ten sam sposób. Jedną nogę cały czas miały wyprostowaną a drugą rytmicznie unosiły, układając ją w kąt prosty - w dosyć szybkim tempie. To przypominało pewien rodzaj marszu. One nie wyglądały tak, jak zwyczajni ludzie. Miały półprzezroczyste ciała, które, podobnie jak ten dom, też się świeciły - miały taki lekki blask. Wszystkie postacie poruszały się w tym samym kierunku. Podeszłam bliżej postaci. Wypatrzyłam konkretnie jedną z nich i postanowiłam, że jej dotknę. To była dziewczyna. W ogóle nie zareagowała na mnie. Wyciągnęłam rękę do przodu, żeby jej dotknąć, ale ona kontynuowała swój marsz. Nie pamiętam tego, jak wyglądał ten mój dotyk - tzn. czy coś poczułam czy tylko moja ręka przeszyła postać. Właściwie już nic więcej nie pamiętam z tego snu. Do tej pory jedno słowo, które mi się z tym kojarzy, to DZIWNY!

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services