No więc tak. Poszczególnych zadań z kursu jeszcze nie wykonałam z braku czasu. Najgorzej wykonać niewątpliwie zadanie z metodą 4+1 i chyba nie trzeba mówić dlaczego :) Prawie codziennie powinnam być wyspana, a jak już przychodzi wolne to bardziej się chce odsypiać niż bawić się w metodę 4+1. Ale na pewno wszystkie zadania łącznie z 4+1 wykonam w najbliższym czasie.
Dzisiaj za to miałam pewną nocną przygodę. Obudziłam się w nocy. Nie wiem czy znowu przypadkowo nie wyszła mi metoda 4+1 :) Po pewnym czasie leżenia, zasnęłam i miałam pewien sen. Śniło mi się, że kolega dla jaj wpiął mi agrafkę w dziurkę od kolczyka :D Głupie no ale sny mają to do siebie :P I jakoś tak wyszło, że ta agrafka potem nie chciała wyjść, bo się zaklinowała w niemożliwy sposób :] Kiedy się zastanawiałam jak logicznie ją wyciągnąć, doszłam do wniosku, że to absolutnie niemożliwe żeby tak wpiąć agrafkę :) I wtedy się zorientowałam, że to sen. Cieszyłam się i zaczęłam się zastanawiać jak by tu wykorzystać moje LD. Przypomniało mi się, że z LD łatwo można wstąpić w OOBE i chciałam tego dokonać. Miałam wrażenie, że przewracam się do góry nogami i na boki jak na karuzeli, a potem wydawało mi się, że turlam się, wychodząc z ciała, ale nie wiem czy faktycznie wyszłam czy to była tylko część mojego snu. Po rzekomym wyjściu znalazłam się pod sufitem i widziałam swoje łóżko, a potem pomyślałam, że chcę wylecieć za okno i tak się stało. Wyciągnęłam ręce do przodu i zaczęłam frunąć, przenikająć przez szyby. Było jasno, niebo było błękitne, a pogoda wręcz cudowna. Wydawało mi się, że nie kontroluję swojego lotu i wznoszę się coraz wyżej. Obawiałam się trochę czy nie wzniosę się za wysoko i w wyniku tej obawy chciałam wrócić. Poczułam jak się cofam. Pokonuję tą samą drogę tyle że w tył i wpadam do pokoju zupełnie jakby mnie coś tam wciągało. Potem już się obudziłam. Zobaczyłam, że na zewnątrz wcale nie jest tak ładnie jak to było w moim przeżyciu i w dodatku palą się jeszcze lampy bo jest ciemno. To co widziałam niby z góry na moim łóżku też nie do końca się zgadzało, bo po przebudzeniu leżałam pod kołdrą, a kiedy widziałam siebie nie było tak, leżałam na pościeli. Więc nic co zobaczyłam podczas przeżycia nie było do końca prawdziwe, więc uznałam że to tylko LD. Jednak przeżycie było naprawdę cudowne :) Bosko się czułam kiedy tak leciałam :)
Zastanawiam się czy moje przeżycia nie były związane bardziej z tym, że tego wieczoru trochę wypiłam :P Mogło mi się przyśnić coś takiego po prostu albo jeśli to faktycznie było OOBE, to mogło być przez to nieco "oszukane" :)
psujesz sobie zabawę, próbując odróżnić ld/oobe :-)
Pozdrawiam
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services