Przedwczorajszej nocy miałam sen podobny do jednego z ostatnich moich snów, którego nie opisałam. Znowu śnił mi się helikopter, który uderzał czubkiem w okno przy balkonie mojego domu. Jednak tym razem, jedna z osób, obecnych w domu, podeszła do okna i przyłożyła do niego otwartą dłoń. Wtedy usłyszałam głos z wnętrza helikoptera. Facet mówił coś po rosyjsku. Osoba, która podeszła do okna, próbowała się z nim dogadać, w sposób pokojowy i chciała, żeby odleciał, zostawiając nas w spokoju. Potem, pojawiło się we śnie coś, czego nie było w poprzednim, podobnym śnie. Jakoś wtedy, przypomniałam sobie w tym śnie, że coś takiego mi się śniło. To znaczy, w tym śnie myślałam, że to się dzieje naprawdę i że miałam proroczy sen. Tylko właśnie jedna rzecz się różniła, bo tym razem ktoś zadzwonił potem do drzwi. Okazało się, że byli to cyganie. Mieli na sobie dużo złotego koloru i jakieś niestandardowe instrumenty. Zaczęłam się w tym śnie zastanawiać, dlaczego oni się pojawili, a nie było ich w moim śnie. W sumie, to trochę dziwne odczucie było. Bo ja w tym śnie czułam się w połowie tak, jakby to się działo naprawdę, a w połowie jakbym była w pełni świadoma, że to tylko świadomy sen. Dlatego, po części zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tym razem mi się przyśnili, a wcześniej nie. Ciężko wytłumaczyć takie rozdwojenie. W doświadczeniu, które opisywałam ostatnio, również przeżywałam coś podobnego.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services