|
|
jak zawsze odwrotnie... jak sie staram skupiam i bardzo chce to nic, potem odpuszczam i kilka dni(max 3-4) pozniej mama spontaniczne ld tak tez dzis było: rano mama wpakowala sie do pokoju i sie przebudzilam, pamietalam dobrze sen, uciekałam, bo byłam swiadkiem morderstwa i chyba sie chcieli mnie pozbyc(swoja droga wszystko dzialo sie na moim podwórku), a wiec uciekalam i juz mnie prawie mieli i wtedy własnie mama.... przeszla przez pokój cos powiedziala, tak ze własciwie to sama nie wiem czy sie zdązyłam obudzic. pomyslalam ze chce zeby sie sen skonczyl, polozylam sie i przypomnialam sobie poczatek snu, i dalej poprowadzilam go tak zeby mnie nie zabili:D świedomosc straciłam jak sie sen skonczyl i zaczął sie nastepny w tym drugim tez musialam uciekac, bo chcieli mnie pociąć nożami;/ juz sie przyzwyczaiłam śmiesznie było jak mi ręka zdrętwiala bo jakos sie na niej zle polozylam i w tym śnie(siedząc ukryta w jakiejs "skryjówce") czuje ze mnie boli i ze mi to przeszkadza wiec sie na chwile obudzilam, przekrecilam i dalej poszlam spac:)
|
|