silverek84's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2
entry 11.10.2006 - 18:02
Witam.

Na wstępie chciałem napisać że bardzo cieszę się że ruszyła kolejna edycja kursu. Mam nadzieję że będzie mi dane w niej uczestniczyć.

Poraz pierwszy o OOBE usłyszałem jakieś 10 lat temu. Byłem wtedy jeszcze dzieciakiem. Kuzyn opowiadł mi jak to jego kolega opuszcza swoje ciało i udaje się np do Nowego Yorku. Bardzo mnie to zaciekawiło, postanowiłem spróbować lecz niestety nic z tego nie wyszlo. Jak wiadomo szybko się poddałem, rzuciłem to i postanowiłem nie zawracać sobie tym głowy. Jakieś pół roku temu, przypdkowo natrafiłem w internecie na OOBE. Przypomniałem sobie że spotkałem się już z tym określeniem kilka lat temu. Zacząłem zbierać różnego rodzaju materiały na ten temat (książki, porady itd) a następnie powolutku studiować. O dziwo na pierwsze efekty nie musiałem dlugo czekać. W trans udało mi się wejść już pierwszego dnia. Od tego momentu zajmuje się tym zjawiskiem do dziś czyli ok 5-6 miesięcy...

Jeśli chodzi o moje doznania to są one opisane w notatniku który prowadze już jakiś czas. Jest on dostępny na tej stronie.

Dlaczego chcę doświadczać OOBE oraz dlaczego chcę uczestniczyć w kursie ???

OOBE jest niesamowitym zjawiskiem. Gdy raz tego doświadczysz to natychmiastowo zmienia się w tobie spojrzenie na wszystko (ludzi, życie...). Tak było w moim przypadku. Pragnę doświadczać tego zjawiska po to by poznać siebie, życie, rozwinąć się duchowo, być lepszym człowiekiem, poszerzyć swiadomość, dowiedzieć się jak to naprawdę wszystko funkcjonuje, dokąd zmierzamy, poznać istoty które wytłumaczą mi wiele rzeczy oraz poprowadzą mnie w moim dalszym życiu. W głowie rodzi się wiele pytań. Na pewno nie znajdę odpowiedzi na wszystkie ale mam nadzieję że chociaż na cześć.

Od kursu oczekuję tego że pomoże mi on jeszcze bardziej rozwinąć w sobie zdolność opuszcania ciała. Mam nadzieję że znajdę tu wiele cennych porad i wskazówek dzięki którym będę mógł poszerzyć swoje doświadczenie. Również mam nadzieję że poznam tu wiele wspaniałych osób z którymi będę mógł podzielić się swoimi doświadczeniami oraz spostrzeżeniami.

Pozdrawiam

Marcin

entry 05.10.2006 - 19:26
Przebudziłem się nad ranem, było jeszcze dosyć ciemno po czym położyłem się starając uśpić swoje ciało fizyczne pozostając przy tym w ciągłej świadomości. Na efekt nie musiałem długo czekać. Wybiło mnie pod sufit, dostroilem swój astralny wzrok wołając "ostrość". Następnie postanowiłem poprzyglądać się swojej astralnej ręce. Wyglądała normalnie - 5 palców itd. Jedyne co mnie troszkę zdziwiło to jej kolor. Była taka jakby jasno błękitna. Troszkę podobna była do ręki ducha tzn taka jakby przeźroczysta. Zacząłem pocierać ręką swoje ciało (klatka piersiowa) by się lepiej dostroić. Poczułem uczucie ciepła, ciężko mi to opisać ale było to wspaniałe doznanie. Następnie pokręciłem się troszkę po swoim pokoju po czym postanowiłem wlecieć do pokoju obok. Przeleciałem przez drzwi i udałem się do pokoju gdzie spała moja mama. Leciałem bardzo szybko. Zdążyłem przyjrzeć się tylko ścianom pokoju w którym spała mama. Wyleciałem przez balkon na zewnątrz, następnie jakaś siła zaczeła mnie ciągnąć spowrotem. Wiedziałem że zbliża się koniec mojej kolejnej podróży. Przeleciałem przez pokój mamy lecąc do swojego a następnie wessało mnie do ciała fizycznego. Przebudziłem się i postanowłem to opisać na papierze.

entry 14.09.2006 - 07:01
Przebudziłem się tradycyjnie nad ranem. Była może 7 godzina. Postanowiłem się nie ruszać tylko od razu przejść do działań w celu wywołanie OOBE. Miałem oczywiście najpierw dziwny sen, śnili mi się znajomi z podstawówki. Była to raczej rozmowa z nimi. (hipnagogi? tak mi się wydaje). Leżałem tak nieruchomy, zamknąłem oczy i skupiałem się na tym by dostać paraliżu. Nawet nie musiałem się zbytnio skupiać, po jakimś czasie to samo przyszło. Usłyszałem pisk w uszach, potem oderwanie i byłem już pod sufitem. Udczucie to jednak nie było tak silne jak poprzednio (pisk, oderwanie). Postanwiłem od razu wylecieć przez okno. Gdy wyleciałem wszystko było troszkę inne. Początkowo to miało przypomniać mój dwór ale jednak to nie było to. Były tam jakieś pola itd. Latałem jak szalony, niczym pijany. Nie potrafiłem dobrze sprawować kontroli nad sobą. Poleciałem wzdłuż wcześniej wymienianego pola. Leciałem przed siebie, chciałem odwiedzić starych znajomych. Zatrzymałem się jednak w pewnym miejscu. Wpadłem jak by na jakieś bagna/mokradła. Było tam grząsko, ciężko się chodziło ale jakoś wybrnołem z tej sytuacji i poleciałem w kierunki swojego bloku. O dziwo droga powrotna wyglądała tak samo jak ta którą się udałem wylatując z domu. Było niby podobnie a jednak inaczej. Najpierw te dziwne pola, potam znajomy parking osiedlowy. Gdy byłem już na parkinku to ujrzałem młoda dziewczynę. Była gdzieś w moim wieku 20-22 lata. Patrzyła się na mnie, po czym uśmiechnęła. Ja starałem się odwrócić wzrok i nie patrzeć. Widzialem jednak kątem oka że jest jej przykro. Więc się uśmiechnąłem i poleciałem dalej w stronę domu. Wleciałem do pokoju. Zaczeło mnie wciągać do ciała. Tak może trzykrotnie mnie wciągało po czym wypychało i za każdym razem leciałem od razu na dwór. Widok był ten sam; znajomy parking osiedlowy, potem te dziwne pola. Chciałbym na zakończenie dodać że nie jestem pewien czy to było OOBE. Niby czułem moment odrywania ale reszta była całkiem inna. Być może była to projekcja. Bardziej jednak jestem skłonny powiedzieć że to był LD. Przed doznaniem tego zjawiska myślałem sobie żeby doznać OOBE. Więc może moje pragnienia przerodziły się w LD któy wygądał jak OOBE. Czekam na wasze komentarze. :) Mam jeszcze jedno pytanie. Jakie macie odczucia gdy dotykacie czegoś w podczas OOBE, LD lub projekcji ? Odczuwacie wogóle jakiś jakby dotyk czy też nie ? Oraz chodzi mi o kontrolę. Nie potrafię jej dokładnie sprawować. Czuję się jakbym był po piwku. Czy to normalne, może to kwestia wprawy ? Pozdrawiam. :)

entry 13.09.2006 - 12:50
Położyłem się spać ok. 23:00. Miałem dziwnie realistyczny sen a raczej koszmar. Śniło mi się że jechałem z kolegą motorem i po chwili mieliśmy wypadek. Kolega byl jakby martwy, ja żyłem, byłem cały we krwi lecz czułem że umieram. Po chwili ten cały sen jakby zaczynał przeradzać się w OOBE tzn gdy we śnie czułem że umieram to w realu poczułem jakbym odrywał się od ciała fizycznego. Jakby to było moje ostatnie OOBE w życiu. Bardzo się przeląkłem gdyż ten sen w którym byłem ofiarą wypadku był tak realistyczny że nie zdążyłem się zorientować że to był sen. Dopiero po chwili od przebudzenia zdałem sobie sprawę że to był tylko sen. Próbowałem bardzo szybko powrócić do poprzedniego stanu lecz bezskutecznie. Nie wiem dlaczego się wystraszyłem. Nawet gdyby miało to być moje ostatnie OOBE to przecież nie było by tak źle. Tamte życie jest napewno o wiele ciekawsze. Na zakończenie dodam że około miesicć temu miałem poważny wypadek motocyklowy z tym właśnie kolegą ze snu. Byłem pasażerem, cudem uszliśmy z życiem. Było troszkę leżenia w szpitalu, teraz jest już znacznie lepiej. Mam jeszcze drobne bóle ale jest już coraz lepiej. Zastanawia mnie czym mógł być ten sen ? Zwykłym koszmarem, znakiem, ostrzeżeniem ? Dlaczego w czasie umierania we śnie zacząłem odczuwać OOBE ? Zapraszam do komentowania.

entry 11.09.2006 - 18:13
Więc położyłem się spać dosyć późno, po północy. Przebudziłem się po ok. 4 godzinach gdy mój brat szykował się do pracy. Nie mogłem przez jakiś czas zasnąć, może przez godzinkę przewracałem się z boku na bok. Choć byłem bardzo zmęczony to wciąż nie mogłęm zasnąć. (wychodzi na to że nieświadomie zrobiłem sobie technikę 4+1 ). Gdy tak leżałem na boku przypomnaiłem sobie że kiedyś czytałem pewną wypoweidź na temat tego że koleś doświadczył OOBE leżąć na boku, ale to mało istotne. I gdy tak leżałem na boku zaczołem wchozdzić w trans (paraliż itd). Co chwilę jednak powstrzymywałem to gdyż wiedziałem że za chwilę muszę wstać. Po może trzeciej próbie wreszczie postanowiłem się poddać transowi. Zapadłem jakby w sen (sen na jawie ?) siedziałem na klatce schodowej i rozmawiałem z kolegami. Jednocześnie gdy miałem ten jakby sen miałem również świadomośc tego że leżę na boku w łóżku. Wtedy po raz drugi przypomnaiłem sobie o tym że ten pewien koleś doświadczył OOBE leżąc na boku. Więc postanowiłem spróbować. Oczywiście byłem już w pełnym transie. Więc gdy tak leżałem na boku zaczołem wywierać nacisk na swoje ciało astralne by opuścić ciało fizyczne. Po chwili zobaczyłem sufit swojego pokoju a raczej płytki znajdujące się na nim. Niby widziałem dobrze a jednak nie bylo to aż tak wyraźne. Jakby lekko zamglone. Być może mój wzrok astralny nie dostroił się jeszcze dokładnie. Nagle jakaś siła zaczeła mnie ciągnąć do góry, w stronę sufitu. Towarzyszyl temu dziwny dźwięk, jakby coś pulsowało, wirowalo. Nie potrafię tego dźwięku opisać. Pierwszy raz się z takim czymś spotkałem. Nie było to ani przyjemne ani nie przyjemne. Taka zupełna nowość, choć jestem skłonny powiedzieć że mi się to podobało. :) Oprócz dźwięku towarzyszło temu dziwne uczucie jakby ciągnięcie, ssanie czy też wypychanie do góry a następnie błoga lekkość. Poleciałem pod sam sufit, zaczołem latać po całym pokoju. Niby potrafiłem sprawować nad tym kontrolę a jednak nie. Krzyczałęm (w myślach) jasność ! jasność ! ponieważ obraz cały czas nie był w 100 % idealny. Oczywiście miałem świadomość że leżę na łóżku i jednocześnie latam po pokoju i że w każdej chwili mogę to przerwać. Pomyślałem więc sobie że jeżeli to jest OOBE to wejdę spowrotem do ciała i za chwilę postanowię znowu wyjść. Tak też zrobiłem. Poruszyłem chyba kciukiem i zaczeło mnie zasysać jakby spowrotem do ciała fizycznego. Nie mineła nawet minuta i znów wywalilo mnie pod sufit. Latałem po pokoju jak szalony hehe. Postanowiłem wylecieć przez okno by sprawdzić co jest na dworze. Niestety miałem roletę na oknie więc się na niej zatrzymałem. Następnie przeleciałem przez drzwi swojego pokoju do przedpokoju. Widziałem swoją szafę, potem nagle wszystko się zmieniło. Nie wiem może gdzieś wleciałem, do jakiejś innej przestrzeni albo do mieszkania sąsiada bo mieszkam w bloku. Może przerodziło sie to w projekcję astralną. Nie wiem. Wszystko było inne, jakiś zupełnie obcy pokój, ściany w innym kolorze, zegar na ścianie. Ogólnie było przyjemnie, tak ciepło i słonecznie. Widzialem wtedy już o wiele lepiej. Dodam że to wszystko działo się bardzo szybko. Nawet nie zdążyłęm przyjrzeć się swojemu ciału fizycznemu. Miałem cały czas świadomość tego że za chwilę muszę wstać, ponieważ umwiłem się z kolegą. Poruszałem nogą czy też ręką, już nie pamiętam i znalazłem się w swoim ciele. Od razu weszłem na kompa by to wszystko opisać.

Nie wiem czy to było OOBE w 100 %. Może to LD. Pierwszy raz doznałem czegoś tak głębokiego i realnego. Zapraszam do komentowania. Może ktoś powie mi coś więcej na ten temat.

2 Stron V  < 1 2