oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
shadorew's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 06.06.2009 - 19:51
Długo już nie pisałem swoich notatek. Pora coś napisać.

Jest to notatka z dnia 03.07.09

Kolejny raz wyszedłem z ciała. W końcu . Miałem sen potem nagle wróciłem świadomością do ciała i widziałem lub słyszałem, lub w myślach coś mi powiedziało: " Jeśli chcesz wyjść z ciała obróć się o 90 stopni" . Obróciłem się o 360 stopni i nagle zleciałem z łóżka. Zacząłem dziwnie widzieć nie pamiętam już jak ale obraz nie wyglądał tak jak zwykle więc uznałem to za dziwne. Wstałem i wyszedłem z pokoju przez drzwi nie otwierając ich. Było ciemno. Jak poszedłem do pokoju babci zrobiło się jasno. Patrzałem jak dziadek i babcia smacznie śpią. Nagle babcia otworzyła powoli oczy i się przestraszyła. I zaczęła się dusić ( Tak jak ja wtedy jak pierwszy raz zobaczyłem byt). Wyglądało to jakby miała dostać zaraz zawał. Szybko się odsunąłem i powiedziałem "Babcia to ja. Nie bój się.".Na początku ciężko było mi wypowiedzieć te słowa ale potem normalnie je wypowiedziałem. Babcia palcem szturchnęła dziadka ale on dalej spał i usyłaem jak powiedziała chociaż nie wyglądało jakby otwierała usta " Widziałeś to?" . Wyszedłem z pokoju babci bo nie chciałem jej krzywdy robić. Jak już wyszedłem z domu to pomyślałem sobie że może odwiedze kolegę . Było jasno. Ustawiłem nogi jak do medytacji, wzniosłem się w powietrze i pofrunąłem do domu Bartka . Po drodze wymawiałem cały czas imię i nazwisko kolegi. Bez żadnych efektów. Gdy dotarłem tam gdzie powinien być dom Bartka jego nie było. Była natomiast na środku mała szopka. Pomyślałem że może odwiedzę innego kolegę. Pofrunąłem w strone Pszczółek. Spojrzałem w górę i się rozglądałem . Nie było słońca co mnie zdziwiło, były tylko gęste ciemne chmury mimo to było jasno. Były latarnie jakoś ładniej wyglądające które niby świeciły ale nie świeciły. Tam gdzie powinna być stacja paliwowa były jakieś szklane budynki i na dachu jednym z nich byłą wisząca na rurze duża kula przypominająca Wenus i na początku wydzielał się z niej blask. Pofrunąłem dalej w strone domu Lorka przez drogę. NAgle pojawiłem się na ulicy która prowadziła do podstawówki. Stały tam istoty przypominające dziewczyny. Odwróciły się rozpieły zamek i wykonywały ruchy jakby chciały załatwić potrzebę fizjologiczną ( "Opróżnić się ") . Odwróciłem wzrok i powiedziałem " Nie przeszkadzajcie sobie" . Poleciałem przed siebie i pojawiłem się w Kolniku . Powiedziałem " Chyba za daleko poszedłem" . Zacząłem się cofać ale nagle chlup i do ciała z powrotem .

Miałem zamiar ale trochę się bałem spytać babci czy czegoś przypadkiem nie widziała w nocy . Mogłoby to wywołać różne niepowołane konsekwencje które chciałem uniknąć. Do szopy nie zajrzałem, nie pomyślałem o tym. Wyglądu tych dziewczyn nie pamiętam. Cały ten obszar nie przypominał dobrze mi znanej ciemności z bytami o złych zamiarach. Nie było żadnych pojazdów na drodze. Dużo było niezgodności . I było to najdłuższe do tej pory oobe .

 
« Następny starszy · shadorew's Notatnik · Następny nowszy »