Najdalej pamięcią sięgam do snu gdzie powiedziałem "Chcę zobaczyć swoje przyszłe życie" .Zaczęło mnie wciągać do wiru z chmur (miałem już tak raz, skończyło się to wyjściem z ciała) . Wróciłem świadomością do ciała. Spokojne sobie drzemie a tu przy uchu zaczynam słyszeć jakąś melodyjkę . Przestraszyłem się, sparaliżowało mnie, i zacząłem krzyczeć ale żadnego dźwięku nie wydawałem. Patrze a tu mój kolega z klasy (lub byt przeobrażony w niego) puszcza dzwonki z telefonu. Wziąłem się w garść i rzuciłem się na niego, zabrałem jemu telefon i zacząłem z nim rozmowę i pytałem się go "dla czego to zrobiłeś?" itp. On tylko się śmiał. Oddałem jemu telefon. Wyszedł z mojego pokoju, ja zawołałem "zaczekaj!" i poszedłem za nim. Wyszedłem z domu i nie ujrzałem już kolegi ale faceta po 30 . Miał brodę i wąsy, wyglądał na amerykana . Szliśmy wzdłuż drogi rozmawiając. Rozmowa polegała na tym że ja go pytałem a on odpowiadał. Z tej rozmowy pamiętam tylko że pytałem się go: "czemu to zrobiłeś?", " Przybyłeś do mnie tylko po to aby mnie przestraszyć? itp. Zapytałem się go skąd pochodzi. Odpowiedział ale go nie zrozumiałem. Powtórzył parę razy. Dałem jemu znać że nie rozumiem. Powiedział "Angielskie kolorado" . Powtórzyłem . Kiwnął głową "tak". Później zapytałem się go jak ma na imię. Odpowiedział "James" , podałem swoje imię. Uścisnął mi dłoń i poklepał po plecach. A i zapytałem się go jeszcze: "Umarłeś czy świadomie wyszedłeś z ciała?" . Odpowiedział że jego ciało się rozkładało tyle pamiętam z jego odpowiedzi. Po tym pytaniu usłyszałem jak kobieta krzyczy. Powiedziałem " Może potrzebuje pomocy? Pomóżmy jej" . Pobiegłem sprawdzić co się dzieje, w połowie drogi do jej domu zaczęła wołać " Stało się! Stało się!" . Zinterpretowałem to jako wiadomość że urodziło się dziecko(czemu ? nie wiem. taka myśl mi się nasunęła). Zdziwiłem się i wróciłem do James'a. Potem mimowolnie wróciłem do ciała.
Moje spostrzeżenia :
-mimo to że było ciemno, wyraźnie widziałem James'a
-czy byty po za ciałem nie mają uczuć? Jeden na mnie się rzucił z łapami, ten się śmiał że mnie wystraszył dzwonkami z telefonu, James nie zareagował jak kobieta krzyczała
-ten pierwszy byt wyglądał dokładnie jak mój kolega z klasy, nawet tak samo się śmiał i miał ten sam telefon (zidentyfikowałem po obudowie, mógł to być inny telefon o podobnym wyglądzie)
-nie pamiętam jak był ubrany ani jak ja byłem ubrany, nie zwracałem na to uwagi
- James był miły
- nie mam pojęcia czy ten pierwszy gostek to też ten drugi ale o innym wyglądzie. to mogły być 2 różne byty
- było to jedno z dłuższych wyjść po za ciałem
1.Cóż ,pewnie było dobre dostrojenie
2.Mają ,ale prawdopodobnie chodziło im o taką rekacje z twojej strony
3.Cóż ,wiele rzeczy w poza jest pobierane prosto z podświaodmości ,więc dziwisz się ,że tak samo sie śmiał (atrapa)
4.Jesteś świadomością ,poco ci ubrania w poza ?
5. No co ty ,z wcześniej mówiłeś ,ze jest bez uczuć
6.To ten sam
7.Będziesz miał dłuższe
4. Wiem że jestem swiadomością, miałem kilka razy na sobie jakieś ubrania a pare razy nagi byłem. Nie zwracam na to uwagi zbytnio. Ale przytoczyłem to ze względu na przyzwyczajenie się do ubrań.
5. Napisałem to z ironią. A wnioskuje że james był miły po tym jak uścisnął mi dłoń i poklepał po plecach.
7. Mam nadzieję że będę co raz dłużej po za ciałem
Dziękuje Ci za odpowiedź. Pewne rzeczy mi wyjaśniłeś. Jestem początkujący. Wiele jeszcze przede mną.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services