|
|
Takiego kata się w nocy nabawiłem przez to wychodzenie z ciała że masakra:)A było tak podczas snu odzyskałem świadomość i jak uzyskałem dobre dostrojenie to pomyślałem sobie że nigdy specjalnie do ciała nie powróciłem więc czas ten manewr przetrenować. Stoje w pokoju wracamy ,wizualizuje swoje ciało wnikam w nie,jestem w ciele czuje to:) Wstaje zapalam światło kurna dupa jestem w astralu.Wpadam w panike że nie potrafie wrócić do ciała:) Przez myśl przelatuje mi myśl że umarłem chyba albo się udusiłem bo wiem że jestem przeziębiony i mam zatkany nos a przez usta ciężko się oddycha może czymś się przykryłem i ciało się dusi? panika! Znowu usilnie próbuje wniknąć w ciało zaczynam szukać jakiegoś sposobu na szybki powrót.Nagle wydaje mi się że po wszystkim znowu podnosze głowe z łóżka i jakie piękne dostrojenie szkoda że wcześniej takich nie miewałem:)Dopiero za chyba czwartym razem oprzytomniałem troche i odgrzebałem w pamięci aby poruszać palcem gapie się na tego palca ruszam nim i ruszam i dopiero mnie cofneło ale nie odrazu ,wracałem dobrą chwile!Jak już wstałem byłem tak przestraszony że zapaliłem światło w pokoju patrzyłem się na zegarki czy pokazują ten sam czas bo tak realne miałem widenie w astralu że nie mogłem z początku upewnić się czy oby napewno jestem w ciele :)
|
| ||||||||||||||