quazgaa's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 16.07.2015 - 10:55
Po nocnym rozbudzeniu (metoda 4+1), położyłem się około godziny 5 nad ranem. Na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to dla mnie chyba nie odpowednia godzina, ze względu na wschodzące Słońce (śpie po stronie wschodniej) i domowników, którze ok. godziny 5 wstają do pracy, co zaburza cały proces. Otóż po relaksacji oprócz głębokiego relaksu i spontanicznych lekkich skurczów mięśni świadczących o tym, że ciało zasypia (przy normalnym zasypianiu czasem występują One gdy człowiek jest na granicy zaśnięcia - ciało w ten sposób "sprawdza" czy ciało jest gotowe do snu-jest sparaliżowane, żeby nie zrobić sobie krzywdy podczas snu) w pewnym momencie poczułem jakbym się obracał wokół osi będącej w okolicach pępka. Nie obracałem się jednak o całe 360 stopni, jednak to przypominało uczucie jakbym miał "helikopter" pod wpływem alkoholu ^^ Po kilku, kilkunastu sekundach jednak coś musiało jednak skutecznie obniżyć te wibracje, sam nie wiem czy to coś ze świata zewnętrznego czy też ja podświadomie za bardzo się nakręciłem tym przeżyciem. Po tym rozstrojeniu nie byłem już jednak w stanie ponownie tego stanu osiągnąć.

« Następny starszy · quazgaa's Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

post 16.07.2015 - 16:21
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 346
Dołączył: 17.08.2014
Nr użytkownika: 9,631



Go to the top of the page
post 16.07.2015 - 16:48
Komentarz #2


Gość Rodziny
*

Grupa: Podróżnicy
Postów: 5
Dołączył: 02.07.2015
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 9,786



CYTAT(Se7en @ 16.07.2015 - 17:21)


Tak. Ale nie próbowałem wstawać, więc nie wiem czy ten stan trwał by także po ponownym położeniu się. Ja byłem już troche sparaliżowany, oddech także miałem trochę nie spokojny, taki jak bym obudził się z jakiegoś koszmaru. No i właśnie to doświadczenie było apogeum, bo obniżyło to trwale moje wibracje, chyba rzeczywiście się przestraszyłem i to spowodowało że "wybiło mnie z rytmu", rzeczywiście mogłm poddać się temu uczuciu, zobaczyłbym co by było dalej ;) No ale cóż, ciekawe doświadczenie, trzeba najpierw nauczyć się jak te wszystkie odczówania wyglądają, aby później je znać i się ich nie bać. Oby tak dalej, myślę że jestem na dobrej drodzę ;)
Go to the top of the page
post 16.07.2015 - 18:13
Komentarz #3


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 346
Dołączył: 17.08.2014
Nr użytkownika: 9,631



raz poprostu wstalem bo sie zle poczułem i dalej to trwalo, tyle o ile wiem to nie sa wibracje mialem to multum razy i nic z tym zrobic nie moglem wiecej
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · quazgaa's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz