Puma23 i jego świat...


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 23.12.2007 - 12:20
Noc z 22 na 23 Grudnia 2007r

Położyłem się jak zwykle, gdzieś w pól do drugiej, potrzeby fizjologiczne zaspokojone, no to lulu :)
Zaraz po położeniu się straciłem świadomość, śniło mi się że byłem ze swoja klasą na jakimś osiedlu...
Pamiętam dobrze kolesia który grał tam w kosza, dokładnie pamiętam że miał na sobie koszulkę Cleveland, co prawda koszy nie było na tym osiedlu ale gościu chodził i rzucał sobie piłeczkę do góry.
Był też kumpel który ma się przepisać do innej klasy, powyzywaliśmy sie w tym śnie... heh

Nagle naszła mnie dziwna myśl...
Pomyślałem o koleżance z klasy, miałem wrażenie że nie żyje i chciałbym żeby do mnie przyszła...

Nagle bęc!

Budzę się w łóżku i czuje jak coś mnie przygniata! (Leżałem na brzuchu, głowa obrócona w prawą stronę)
Nasila się "szum" w uszach...
Czuje że mam silny paraliż i trudności z oddychaniem, z początku naszła mnie obawa, co jest grane...
Ale postać "obróciła" moją głowę i... Pocałowała mnie :))))
Było to coś imponującego, zaskakującego...
Ale dochodzi do mnie że ta osoba musi już lecieć... Po prostu czułem to.
Dostałem jeszcze ostatniego buziaka, ale odezwały się hormony i musiałem spróbować włożyć język do ust tej Pani :]
Ale i tak nic z tego nie wyszło... :P
Czuje jak postać schodzi ze mnie... I budzę się w własnym łóżku jest godzina coś koło 11:40.

To było w 100% realne!!!
Czułem że sen to tylko sen, nic wielkiego.
Ale co było potem... Było niesamowite!


Wiem że się rozpisałem, ale inaczej nie mógłbym tego wyrazić.
Postanowiłem założyć notatnik jak coś mi się wydarzy naprawdę godne uwagi, tak tez zrobiłem.

Napiszcie mi co o tym myślicie, liczę na to ;)

PS. Co do Tej koleżanki jest ona cała i zdrów, jakiś czas się z nią nie widziałem. Ale i tak pewnie to był NP :))