noktowizor's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 31.05.2008 - 11:01
Spałem u przyjaznych ludzików. Mieszkali w przyczepie ( biednie ale wesoło ). Dostałem koc. Powiedzieli że mogę się przespać na zewnątrz bo u nich trochę za ciasno. Rano rozmawiałem ze starszym facetem (wyglądem podobny był do jakiegoś wodza plemienia albo szamana). Powiedział mi, że u nich buduje się domy i inne obiekty za pomocą samych myśli. Znalazłem tam też pieniądze (złote i srebrne monety i czeki). Wódz powiedział, że pewnie ktoś je tu zakopał. Pomyślałem o kradzieży i wahałem się czy je wziąć. Odparł, jakby czytając mi w myślach: To co, ryzykujemy? i zaśmiał się. Trafiłem też do krainy gdzie w powietrzu unosiły się czarne i zakapturzone postacie. Ci czarni po prostu pływali wolno w powietrzu jak zeppeliny a zakapturzeni kosili przestrzeń. Odbijałem się od jednych do drugich. Kiedy się bałem zbliżali się, kiedy stawało mi się to obojętne, odlatywali. Szaman spytał gdzie byłem a ja opowiedziałem mu wszystko. Oznajmił mi, że teren na kórym byłem, nazywa się u nich 'drugą stroną bramy'. Potem nie wydarzyło się już nic ciekawego.

 
« Następny starszy · noktowizor's Notatnik · Następny nowszy »