Ostatniej nocy kolejny raz słuchałem Hemi-Sync. Poszło mi zdecydowanie lepiej. Przy pierwszej próbie już po chwili czułem wibracje. Jakby miotało mną w ciele. Przy następnej próbie już słabiej, ledwo co tyczuwałem je, ale próbowałem wciąż się do nich dostosować. Kiedy nadeszłą chwila na wychodzenie z ciemności robiła się bardziej jasność i nagle zobaczyłem lampę na suficie jednak z innej perspektywy niż normalnie miałbym oczy otwarte. Nie potrafiłęm jednak określić czy widzę ją bardziej z dołu czy też z wysoka. Była bardzo rozmazana i lekko zniekształcona, na dodatek nachodził na nią lekko obraz zawieszonej przy suficie zasłony. I to wszystko naraz. Nie poszedłem dalej gdyż przeszkadzała mi bardzo jedna rzecz. Zabrzmi to pewnie trochę żałośnie, ale to prawda i ubolewam nad tym. Wciąż miałem uczucie że muszę przełknąć ślinę i jak ją przełknąłem to znowu miałem, to mnie bardzo przytrzymywałe. Jednak widziałem to wszystko i cieszę się z tegop bardzo. Myślałem że będę bardziej podekscytowany ale jednak nie. Aby udowodnić sobie że jest to widzenie astralne otworzyłem oczy, w sumie bardziej przez przypadek niż z mojej winy. I to niemal w 100% potwierdziło, ze jest to moje widzenie astralne.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services