|
|
Znowu I-Doser, położyłem się, na boku, prawym. nie byłem sam w pokoju, było nas czworo. taka posiadóweczka, każdy leżał w spokoju, i ja postanowiłem włączyć ''OOBE'' w i doser'rze. udało mi sie wyobraźnic szisze, którą mam w pokoju i powtarzałem w głowie, ze chce wyjsc i prosze dobre istoty o pomoc. Wtedy urzjałem ciemną postać, tak jakby głowę mężczyzny, łysego, było widać głowe i kontur lewego ucha. Zblizał sie do mojej twarzy, a ja zacząłem w myslach mówić, ze ma odejsc, bo chce tylko dobre dusze i istoty, mam zmiar zobaczyc dobro po drugiej stronie. Postać rozmazała sie i zniknęła, ale później nie mogłem sie juz skupić. Po raz kolejny ktos mi przeszkodził, tym razem, to moja matka...:/ chciała skorzystac z komputera...
|