matiyo's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 27.10.2017 - 13:14
Dzisiaj w nocy przed położeniem się spać nastawiłem sobie budzik tak, aby obudził mnie mniej więcej po 4-5 godzinach snu. Zasnąłem w miarę szybko i w momencie kiedy zadzwonił budzik obudziłem się, ciężko było mi się podnieść ale po 5 minutach zdecydowałem się wstać i rozbudzić, usiadłem do komputera i mniej więcej po 50 minutach położyłem się do łóżka, powtarzając w myślach, że osiągnę OOBE. W łóżku zamiast położyć się tak jak zwykle obróciłem się o 180 stopni i w ten sposób próbowałem wyjść z ciała. Na początku zrelaksowałem się, a następnie koncentrowałem na odczuciach w swoim ciele i ciemnością pod powiekami. Co jakiś czas moje myśli porywały jakieś losowe myśli ale za każdym razem wracałem do koncentracji. Po mniej więcej 15-20 minutach uznałem, że koncentrując się w ten sposób nie dam rady zasnąć, czułem zmęczenie ale mój mózg był chyba zbyt pobudzony. Prosiłem w myślach inne istoty o pomoc i ochronę, czułem lekki niepokój obawiając się paraliżu sennego i halucynacji z tym związanych. Koncentrując się na ciemności pod moimi powiekami dostrzegłem też co normalne, różne światła - naturalne zjawisko, po jakimś czasie jednak odniosłem wrażenie że te światła przybierają kształty jakichś postaci, które czasem jakby wyciągały dłoń w moim kierunku, uznałem jednak że to autosugestia albo po prostu wydaje mi się. Koniec końców, po kolejnych 15-20 minutach uznałem że nie uda mi się zasnąć jeżeli będę tak cały czas skoncentrowany, odpuściłem sobie i zwyczajnie zasnąłem. Nie śniło mi się nic co szczególnie zwróciłoby moją uwagę. W jednym śnie pracowałem w jakimś sklepie typu empik gdzie jako ochroniarz krążyłem między regałami i pilnowałem porządku, w następnym śnie byłem chyba w japonii, gdzie w jakiejś restauracji jadłem pyszne potrawy, ale jedna z dziewczyn mi towarzyszących w pewnym momencie wybiegła z restauracji i zaczęła gdzieś uciekać, chyba była smutna. Postanowiłem za nią pójść, była noc lecz kiedy wyszedłem, idąc wąską uliczką obok bardzo dużej rzeki napotkałem wiele różnych osób i już po chwili zapomniałem o tej dziewczynie. Niedługo po tym znalazłem się w warszawie gdzie obecnie mieszkam i zapragnąłem wrócić do japonii (?) gdzie przed chwilą byłem, zacząłem szukać dworca i w międzyczasie napotkałem człowieka z wężem na ramionach.
To chyba wszystkie sny które zapamiętałem, nie było w nic nadzwyczajnego, natomiast to co wydarzyło się po tym jak się obudziłem było dla mnie lekkim szokiem. Kiedy się obudziłem leżałem jeszcze chwilę w łóżku, rozglądając się po pokoju. Na wprost mnie - u nóg łóżka jest szafka wbudowana w ścianę, jedną z szuflad zostawiłem otwartą. Nie było w tym nic dziwnego, ale w pewnym momencie kiedy mrugnąłem i otworzyłem oczy, przez bardzo krótką chwilę zobaczyłem coś bardzo dziwnego, widziałem to jednak bardzo wyraźnie i było to już dobre parę minut po tym jak się obudziłem i nie byłem już zbyt zaspany. Kiedy otworzyłem oczy po mrugnięciu nad szafką unosiło się coś co najbardziej przypominało mi bezkształtną chmurę gazu. Była chyba w dużej części czarna ale nie był to jej jedyny kolor, nie zdążyłem zarejestrować wszystkich szczegółów. Pierwsze co przywiodła mi na myśl to dżin unoszący się nad magiczną lampą ze względu na kształt - u dołu chmura zwężała się i przybierała kształt wąskiego lejka, coś jak woda spływająca w kranie. Gdy tylko ją zobaczyłem chmura natychmiast zaczęła znikać w sposób w jaki woda spływała by do kranu ale zajęło to może 2 sekundy maksimum. Moja pierwsza reakcja była taka że kilka razy mrugnąłem żeby zobaczyć czy te zwidy się powtórzą ale nic takiego nie miało już miejsca. Bardzo mnie to zdziwiło i w pewnym sensie trochę się ucieszyłem że moje przygotowania do OOBE poskutkowały chociaż czymś, co było dla mnie zdumiewające. Po tym poleżałem jeszcze chwilę w łóżku po czym wstałem.

« Następny starszy · matiyo's Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

post 28.10.2017 - 22:52
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 346
Dołączył: 17.08.2014
Nr użytkownika: 9,631



Zaraz po obudzeniu mogą jeszcze nastąpić omamy.
Go to the top of the page
post 29.11.2017 - 19:34
Komentarz #2


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 1,723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7,779



Koncentracja jest ważna w każdej dziedzinie życia by osiągnąć to czym marzymy i żeby nie dać się rozproszyć przeszkadzaczom. Jeżeli chodzi o oobe to właśnie koncentracja i wiara że się uda jest najważniejsza. Jeżeli będziesz posiadał te dwie umiejętności to na 100% Ci się uda. Nad kontentacją musisz popracować i chwile kiedy leżysz i czujesz, że nie zaśniesz to właśnie ten czas, właśnie wtedy masz szkolić się w niej i starać się opanować napływające myśli i je wyłączać bo jeśli tego nie zrobisz wkręcisz się w nie i będziesz śnił a tobie zależy by przejść przez ten proces świadomie. Większość na jawie tak czyni i mentalnie przebywają ciągle w mentalnym śnie, myśli nakrecją emocje i nagle podświadomość przejmuje role. To że czujesz strach lub obawy przed nieznanym jest naturalne i nie przeszkadza to w osiągnięciu oobe. Jest chinska metoda nazwana odliczaniem stulecia która szlifuje koncentracje polega ona na liczeniu od jednego do stu i kiedy pojawia się jakaś myśl to liczysz od nowa, ja polecam Ci tą metodę ale licząc od 100 do 1 lub co dwa 100 98 96 co jeszcze bardziej wymusi skupienie i koncentrację. Możesz ćwiczyć to przed snem, obe przed snem raczej z tego nie będzie ale wyszkolisz się w koncentracji i przełoży się to w metodzie przerywanego snu. Co do tych zwidów rano, nigdy takiego czegoś w realu nie doświadczyłem wiec osobiście uznał bym że jestem w poza i było to fałszywe przebudzenie i zrobił bym wtedy TR z oddychaniem. Powodzenia
Go to the top of the page
post 01.12.2017 - 03:07
Komentarz #3


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 346
Dołączył: 17.08.2014
Nr użytkownika: 9,631



Masa dobrze prawi, są różne metody, ale każdy musi poszukać sposobu na siebie. Jedno jest pewne jednemu przychodzi to łatwo drugiemu wcale. Upartość wynagradza kwestia czasu, u mnie to były lata niestety. Są dwie szkoły na astral, mild czyli testy rzeczywistości (rt) i różne afirmacje, tutaj liczy się JAKOŚĆ (analiza wydarzeń > 2 rtki (na głębokim śnie może nie zadziałać) > afirmacja). Mild to przede wszystkim życie ze świadomością, że nigdy nie masz pewności czy to real czy sen bez tego jest o wiele mniej skuteczny. Wild czyli bezpośredni przejście w astral, przed snem czy też 4+1 (4h snu i wybudzenie 10min-1h), warto popróbować różne godziny snu. Nie jestem fanem liczenia, a także nie posiadam zdolności wizualizacji. Kluczowy jest strach który z chęcią się zmaterializuje nie wspominając, że cofa i blokuje fazy. Osobiście już go nie mam, wpadam w euforie i wszystko przychodzi jak z płatka. Nie ma przez to odciągaczy (odgłosy, ataki "istot" itp.), a miałem różne chore akcje. Na mild'a trzeba mieć naprawdę zajawkę ale jest bardzo skuteczny. Pamięć snów jest bardzo ważna, warto ją ćwiczyć (dokładny sennik). Co do wild'a najskuteczniejsza okazała się metoda Monroe'a. Wyobrażasz sobie punkty od głowy w linii prostej wzdłuż ciała nawet jakby była ściana to nieistotne zawieszasz na nich "świadomość". Np. 0cm>20cm>50cm>1m>2m i od nowa. Czasem obieram jakąś metodę i ją męczę ale z reguły skacze po metodach. Najważniejsze są chęci i brak kompletnego poruszenia czymkolwiek nawet do 2 godzin. Co do metod kombinuj sam, moje to niemyślenie, mówienie w myślach, że zasypiam różnymi zwrotami, mówienie pojedynczych słów ale też różny sprytnych zdań, skupienie się na pogłębianiu stanu, odpowiednie oddychanie i oddychanie które napełnia mocą trzecie oko. Ważne aby natłoki myśli zwalczać, nie myśleć nie na "temat" jeżeli wyczerpiesz chęci to nie ciągnij tego. Stan się pogłębia można rozróżnić fazy jest ich trochę, nie próbuj wychodzić ręką. Poczujesz kiedy to będzie, z reguły są to wibrację (specyficzne "prądy" wibrowanie całego ciała) którym musisz nadać odpowiedni rytm i częstotliwość. Możesz zacząć widzieć obraz (bez głębszej fazy im dłużej leżysz tym łatwiej o to) jakby się wyostrzał z czerni, robi się coraz dokładniejszy i otoczenie ożywa. Łatwo jest to zerwać czyli musi być pełna koncentracja, ale zaraz tworzy się kolejny obraz. W każdej chwili może Cię tam wrzucić. Jak poczujesz kiedy możesz wyjść to bez strachu, z pełna pewnością, że się uda robisz to. Pamiętaj o fałszywym przebudzeniu i nie daj się oszukać, a o to łatwo. Pamiętaj, że w każdym momencie możesz odzyskać świadomość nawet na wibracjach albo już poza ciałem.
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · matiyo's Notatnik · Następny nowszy »