oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
oobelotnictwo

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 25.12.2010 - 18:51
Doświadczenia które ostatnio opisuje to w zasadzie same sny, czasem bardziej świadome, czasami mniej. Możliwość kontrolowania akcji snu jest proporcjonalna do ilości posiadanej świadomości. Zwykle zaczyna się od zwykłego przebłysku " kurde, coś tu nie gra" . Jednak czasem potrzeba trochę więcej czasu i na początku można w ogóle nie zorientować się, że się właśnie śni.

Szkolna opowieść o walce z demonami i wewnętrzne dziecko
Spieszyłem się do szkoły, gdyż lekcję się już dawno zaczęły a ja dopiero wchodziłem po schodach na 1 piętro. Gdy dotarłem do klasy, pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to bardzo mała sala, w której prowadzone były zajęcia. Mieściło się w niej z 4 ławki plus 1 dla nauczycielki. Był to język rosyjski i jako, że nic nie rozumiałem , na początku rozmawialiśmy po angielsku, aż w końcu pracę pisałem po polsku XD. Coś tam zadała, jakieś zadanie. Jednak zadanie nie było takie ważne, gdyż coś zwróciło moją uwagę. Obok mnie siedział jakiś chłopak, który przypominał mi mojego kolegę. Okazało się, że to on XD

- Cześć

+ co tu robisz ?

- a nie zdałem i mnie przenieśli do tej klasy

+ mnie też ! .

Nie wiem czy ten dialog był dłuższy, ale akcja snu szybko przeniosła się w inne miejsce. Pokój , pełno gier - to pewnie jego pokój . Tak samo jak on, byłem kiedyś graczem maniakiem, teraz jestem obemaniakiem, a on dalej pozostał przy grach. Co jest jedynym faktem w tym śnie. Chwilę rozmawiamy, nagle wpada jakaś rozhisteryzowana nauczycielka , mówiąc że złamał jakiś punkt regulaminu ? Pokrzyczała, porozwalała trochę rzeczy i skonfiskowała parę gier ... Co to było przed chwilą ? Patrz, zabrała 3 pierwsze części - tutaj nazwa gry --. Akcja snu znowu się przenosi, tym razem jestem sam na korytarzu i idąc w kierunku gabinetu dyrektora, rzucam zaklęciami .. w osoby, które starają się mnie powstrzymać. Na początku były to proste zaklęcia na podstawie 4 żywiołów . Na bazie wody, ognia, powietrza i ziemi. Później zacząłem je łączyć gdy w pewnym momencie obok pojawiła się lewitująca w powietrzu osoba, śmiejąca się z tego, że i tak nie uda mi się ich utrzymać jak je łączę. Miała rację, nie potrafiłem utrzymać ? złożonych czarów i te wybuchały zanim je wypuszczałem w nadchodzących przeciwników.

Powróciłem do wcześniejszej metody, w międzyczasie odkrywając możliwość wzmocnienia czaru lekko go przetrzymując. Jednak na to nie miałem czasu, przede mną pojawiało się coraz więcej ludzi. Radziłem sobie z nimi z łatwością ciągnięty zadaniem, które miałem wykonać. Gdy byłem już przed gabinetem, miałem przebłyski jakbym już to kiedyś robił. Wtedy udało mi się go dorwać, jednak samemu nie udało mi się uciec. Teraz musiałem działać szybciej. Telekinezą wyrwałem drzwi , rzuciłem parę czarów do ochrony i mogłem skupić się na celu. Jednak to ciągle było za mało, brakowało czasu, żeby dokończyć zadanie, a jednym z nich było przetrwanie. Musiałem się ewakuować, wybrałem schody, lecz po nich szła w moim kierunku masa ludzi.

Jedynym wyjściem był skok pomiędzy schodami na sam dół. Na dole również było ich pełno. W pewnym momencie zwątpiłem , ze mi się uda i na chwilę opuściłem ciało. Czas zwolnił, a do mnie dotarło, że to nic nie da i tak zaraz się do mnie dobiorą. Powróciłem i poprosiłem o pomoc. Zabierz mnie tam , gdzie mnie nie dostaną. Wszystko zamarło w bezruchu, obraz zaczął się odsuwać. Leciałem gdzieś, aż w końcu znalazłem się w ciemności. Zamknąłem oczy.

Gdy je otworzyłem, przede mną było coś w rodzaju poprzecznie przekrojonej deski, która wyglądem przypominała wafelek XD. Skojarzenie z domkiem baby jagi, w którym wszystko zrobione jest z słodyczy od razu powstało w mojej głowie, chociaż takowego nie znalazłem. Wstałem, wróciła mi świadomość, ale tego, że przed chwilą uciekałem - nie pamiętałem. Idąc dalej, stwierdziłem, że jestem w jakiejś bajkowej krainie. Idąc dalej spotkałem .. dziecko, całe żółte, albo może złote ? jak kto woli. Na pytanie kim jest odpowiedział, że jest częścią mojej jaźni odizolowanej przez mój umysł. Chociaż dalej nie jestem pewny co do słowa "odizolowanej".

Szkoda, że nie zadałem pytania co to znaczy, a jakieś głupie - ile czasu tam leżałem.heh. Dziecko odpowiedziało, że jakieś 60 sekund ? Krótko pomyślałem, jednak teraz on o coś zapytał co mnie zdziwiło. Czy jest tam naprawdę tanio ? - Co ? No, mówiłeś o tym . O czym mówiłem ? Takie proste pytanie, a potrafi zadziwić. Jako, że nie staliśmy ciągle w jednym miejscu, przechodząc przez pewien punkt, pojawił się świat - bardzo realistyczny. Przeszliśmy po lodzie, jednak dalej nie było ani grama śniegu. Dziecko zaczęło coś nucić, piosenka którą kiedyś usłyszałem.

Kawałek szybko wpadał w ucho i mimo, iż nie znam tekstu ^^ myląc słowa nuciłem go pod nosem idąc dalej. Po drodze zobaczyłem kolegę, który szedł do szpitala z chora nogą. Próbując jakoś mu pomóc, udałem, że wyciągam mu z nogi zanieczyszczenia. Czułem, że coś wyjąłem, jednak w ogóle nie było tego widać. Kolega zauważył to co robiłem i chyba działania te przyniosły skutek, noga przestała go boleć a on rzucił do mnie, że wie co zrobiłem i będzie pamiętał . Heh, co teraz z tym zrobić ? Ledwo pomyślałem, a już zabrałem się do zrealizowania pomysłu. Wyrzuciłem to w powietrze. Na moje nieszczęście, to coś wybuchło zaczynając zalewać okolicę zielonymi glutami. Mimo , iż znalazłem w miarę bezpieczne miejsce, to i tak cały świat snu zaczął się topić. W końcu się obudziłem.

W tym śnię zdałem sobie sprawę z tego , że to sen dopiero na końcu. Jeszcze wcześniej ta akcja z szkołą, no cóż. Sny potrafią zaskoczyć , ale przez to są ciekawe. Co robić żeby wcześniej odzyskiwać świadomość ? Trzeba mieć szczęście albo wyćwiczyć w sobie robienie testów rzeczywistości. Można też dorzucić afirmację, jestem świadomy. :) Ja tam liczę na to, że jakoś sama przyjdzie :D

Więcej wpisów na www.oobelotnictwo.blox.pl

 
« Następny starszy · oobelotnictwo · Następny nowszy »