oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
oobelotnictwo

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 03.04.2011 - 13:03
Czytając różne treści otwieramy się na nie, pozwalamy aby zaistniały one w naszej świadomości. Mówiąc inaczej, to co czytamy wpływa na nas. Pozytywnie czy negatywnie, zależy to od tego jaką idee dany tekst próbuje nam przemycić. Tak samo jest oczywiście z innymi środkami przekazu. U mnie po przeczytaniu pewnego tekstu o sprzymierzeńcach* pojawiło się doświadczenie, w którym takową istotę spotkałem.

Pierwsze spotkanie - 16.03.2011


Wydaje mi się, że sen ten specjalnie został tak pokierowany, abym zaczął uważniej przyglądać się elementom otoczenia. Wszystko jednak było poprowadzone w naturalny sposób. Od całego strachu wywołanego obawą o to, że ktoś może włamać się do mojego domu, aż po ciąg drobnych zdarzeń zakończonych spotkaniem z sprzymierzeńcem.

Obserwowałem przez okno ulicę, gdy powoli zaczęło do mnie docierać, że to co robię nie ma sensu. Powoli zacząłem czuć na sobie zimno, jakbym był pokryty cienką warstwą śniegu.Gdy wyszedłem na zewnątrz, zauważyłem parę osób na dworze, które to przedtem miały być osobami chcącymi włamać do mojego mieszkania. Jako, że dalej czułem zimno, postanowiłem hmm "podkręcić" wewnętrzne światło ? O dziwo zadziałało, zimno zniknęło. Od razu przyszedł mi do głowy pomysł, jak pozbyć się tych osób. Jeśli są wytworem mojego umysłu, roztopią się teraz - pomyślałem, a owe osoby rozpuściły się niczym bałwany na pełnym słońcu. Jednak nie było wtedy dnia, a panowała noc.

Od tego momentu dostrojenie zaczęło mi się "psuć", moją reakcją była wiec próba "zakotwiczenia" się w śnie. Próbowałem swoją uwagę zatrzymać na przedmiotach skupiając na nich uwagę, przyglądając się im. Powoli "skanowałem" wzrokiem teren w okół siebie, dostrojenie ustabilizowało się. W końcu w powietrzu zauważyłem, jakby lekkie wyładowanie elektryczne. Instynktownie powiedziałem, żeby ten kto się tam kryje, pokazał się.

Przede mną pojawiła się postać ubrana w strój muszkietera. W myślach zacząłem mówić sam do siebie- co mam teraz powiedzieć ? Wszak tyle razy chciałem spotkać Opiekuna ... a nigdy się nie pojawiał ( wtedy myślałem, że to Opiekun ^^).

NieMarcin


Cześć, jak masz na imię zacząłem ? Marcin, odpowiedział. Prześwietliłem go wzrokiem, jakby jednocześnie mówiąc - bez jaj. Postać szybko zareagowała, No to nie-Marcin. haha, dobre.

Po chwili kontynuowała, masz tyle dziwnych imion, że te jest teraz najlepsze. Chcesz zobaczyć jak wyglądałeś w poprzedniej inkarnacji ? Zapytała, a ja ucieszyłem się, że w końcu dowiem się czegoś więcej o moich ko(s)micznych żródłach pochodzenia. Istota zaczęła się deformować, przybierać dziwne kształty. Coraz to bardziej .. komiczne. W końcu skończyło się tak, że uciekałem przed dwugłowym latającym stworem. Jednocześnie słyszałem komentarze od tego stwora - głosem tej samej osoby, która się w niego zamieniła. Tutaj trochę nie wyszło bo byłeś bardziej grubszy, a tu to wynik ... I tak w kółko.

Gdyby ktoś zobaczył tą scenę z boku, miałby niezły ubaw. :D Wychodzi na to, że to nie był Opiekun. Opiekun nie robi sobie takich jaj, a odzywa się w momentach, kiedy naprawdę potrzebna jest jakaś wskazówka. Wiem, że coś w tym doświadczeniu było jeszcze, ale tego praktycznie nie pamiętam. Po jakimś czasie znowu spotkałem tą istotę, ba - chciałem to zrobić, ale nie w taki sposób ...

Pomocna dłoń ... - 29.03.2011



Tej nocy, przed spaniem słuchałem nagrań do autohipnozy, przy którym wyciszyłem swoje myśli. Następnie użyłem jeszcze Don Juana - Adama Bytofa, jednak nie dosłuchałem do końca. Było już po pierwszej w nocy, a mi już nie chciało się tego dalej słuchać, poszedłem spać. Obudziłem się w paraliżu przysennym, gdy nagle coś załapało mnie dość silnie za ramie. Nie zdążyłem się wystraszyć, gdyż przestałem czuć, że cokolwiek mnie trzyma.

Tak jakbym na chwilę stracił świadomość, pojawiło się coś innego. Zobaczyłem jakby na jakimś obrazku, mój poziom energii. Podniósł się od pierwszej czakry, aż do czakry gardła. Pewnie dlatego, że tam mam blokady, a uczucie tego "wznoszenia" energii znałem z innego doświadczenia, bardzo podobnego do tego ( tak samo jak tutaj, energia zatrzymała się przy 5 czakrze).

Niech "MOC"Z będzie z tobą

reszta na blogu, tam dodatkowe obrazki ^^ link

 
« Następny starszy · oobelotnictwo · Następny nowszy »